Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: ciezki_paluch w 15 Stycznia 2025, 02:50:41
-
Jeżdżę z włączonym trybem ECO. Ktoś to zauważył i odradza, bo używanie tego trybu psuje silnik, podobno zapycha przepustnicę.
Nie rozumiem jaką przepustnicę zapycha skoro tam leci powietrze które przeleciało przez filtr.
-
Tryb ECO spowalnia reakcję napędu na operowanie pedałem gazu, przez co jazda jest bardziej płynna (mniej dynamiczna).
Ten sam efekt można osiągnąć delikatnym operowaniem pedałem gazu podczas przyspieszania.
W hybrydzie napęd sam decyduje o tym kiedy i z jaką mocą ma pracować silnik spalinowy.
Twierdzenie, że taki sposób jazdy psuje silnik - wydaje mi się nieuzasadnione.
-
a ja zawsze przełączam na SPORT (jak nie zapomnę, bo toyota "pamięta" tylko dwa pozostałe tryby), a przełącznik "trybów" mam w nodze. I na tym SPORT jeżdżę tak samo eko, a nawet bardziej eko, niż w trybie ECO, a responsywność zawsze mam w pod nogą.
-
Jeżdżę z włączonym trybem ECO. Ktoś to zauważył i odradza, bo używanie tego trybu psuje silnik, podobno zapycha przepustnicę.
Przez kilka pierwsze miesięcy użytkowania jeździłem na trybie ECO , później włączyłem na tryb normal
i już przez rok tak jeżdzę , tryb ECO auto jest mułowate , a w zużyciu paliwa nie zauważyłem zmian .
pozdrawiam
-
Przy moim stylu jazdy najwięcej pali na ECO
-
Używam ECO przy jeździe z włączonym tempomatem. W zwykłym trybie tempomat niepotrzebnie powoduje zbyt ostre przyśpieszanie.
-
Jeżdżę z włączonym trybem ECO. Ktoś to zauważył i odradza, bo używanie tego trybu psuje silnik, podobno zapycha przepustnicę.
Nie rozumiem jaką przepustnicę zapycha skoro tam leci powietrze które przeleciało przez filtr.
Ktoś chyba pomylił nowoczesną hybrydę ze starym zwykłym silnikiem benzynowym, lub dieslem.
Tutaj ten tryb niczego nie psuje.
-
Ja w pierwszym roku eksploatacji też jeździłem na ECO, ale teraz od dwóch lat jeżdżę na normal i jest ok.
-
Ja w pierwszym roku eksploatacji też jeździłem na ECO, ale teraz od dwóch lat jeżdżę na normal i jest ok.
jak się przelożylo na spalanie?
-
Spalanie jest takie samo, jak na ECO, trzeba tylko delikatniej obchodzić się z pedałem gazu, żeby bez potrzeby nie włączać silnika spalinowego, jeśli jest prąd w baterii trakcyjnej i auto jedzie na "prądzie". Na normal gaz jest bardziej czuły, niż na ECO.
-
ECO ma także wpływ na zmiejszenie wydatku kompresora AC
-
Podsumowując bajer o niczym.
-
ECO to jak ustawienie Expo w nadajniku modelu zdalnie sterowanego jeśli ktoś w temacie
-
Czyli jak przmor, przy spokojnej płynnej jeździe, lepiej jeździć na ECO? Mam wrażenie, że przy mrozach w trybie ECO gorzej działa odparowywanie szyb, głównie bocznych, ze szronu, choć i przednia szyba też jakby gorzej się odszrania, głównie u góry, w rogach.
-
Przy ECO wentylacja u mnie w Auris domyślnie jest na SOFT i to może wplywac na gorsze odparowywanie szyb.
-
Przy ECO wentylacja u mnie w Auris domyślnie jest na SOFT i to może wplywac na gorsze odparowywanie szyb.
Psia krew zastanawiałem się czemu samo zmienia mi się na to SOFT i już wiem…
-
A jeśli latem po uruchomieniu auta będzie w Aurisie automatycznie włączał się obieg wewnętrzny to tez mam rozwiązanie
-
To już chyba rozumiem reakcję auta na gaz przy wyprzedzaniu: po wciśnięciu pedału gazu, mija jakieś pół sekundy zanim auto zaczyna przyspieszać. Myślałem, że to wina automatycznej skrzyni biegów, a jak widać to wina trybu ECO.
Dziękuję wszystkim za objaśnienia.
-
Myślałem, że to wina automatycznej skrzyni biegów, a jak widać to wina trybu ECO.
Nie sprawdziłeś przypadkiem tej rekacji w trybie normal i sport?
-
no wlasnie, w SPORT jest moc zawsze na zawolanie, co nie przeszkadza jezdzic eko. Te tryby to sciema i przelaczaja jedynie nachylenie linii zaleznosci przyspieszenia od depniecia.
-
Bardzo podoba mi się ta natychmiastowa reakcja na gaz, ale w pewnych okolicznościach ten lag mimo to też występuje i to niezależnie czy na Eco, czy Sport.
Nie ma problemów jeśli pedał gazu jest cały czas używany. Natomiast jeśli przez dłuższy moment jedziemy ze stałą prędkością i nagle mocno go wciśniemy, to występuje takie sekundowe zawahanie i układ kompletnie nie reaguje. Dlatego przed wyprzedzaniem nauczyłem się, żeby "obudzić" pedał gazu delikatnie nim ruszając.
-
Ciekawe czy w dłuższym terminie napędowi też podoba się ta natychmiastowa reakcja...
-
Pewnie nie gorzej, niż duszenie silnika na niskich co obciąża najbardziej uklad korbowy.
-
W klasycznym aucie być może tak ale w hybrydzie nie.
-
Możesz dusić w manualu, od biedy w automacie tradycyjnym, w cvt jest to niemożliwe.
-
Możesz dusić w manualu, od biedy w automacie tradycyjnym, w cvt jest to niemożliwe.
ani w hydrokinetyku, ani w cvt czy ecvt nie da się dusić silnika na za niskich...
tylko w manualu. miałbym pwne wątpliwości do co Dwusprzęgłówek ale raczej nie przypuszczam by to było możliwe.
-
Miałem hydrokinetyka asin, z możliwością ręcznej zmiany biegów. Więc tam mogę ustawić na wysokim biegu i na małej prędkości go dusić. Wprawdzie jak komputer wykryje obciążenie, to sam zredukuje bieg, mimo ręcznego ustawienia. Dlatego napisałem od biedy.
-
Dlatego przed wyprzedzaniem nauczyłem się, żeby "obudzić" pedał gazu delikatnie nim ruszając.
Ja wpadłem na pomysł żeby przed wyprzedzaniem przełączać skrzynię z "D" na "S".
Wtedy widać reakcję "wciskasz gaz -> auto natychmiast przyspiesza".
-
Cały czas jeżdżę na eco. Można spekulować, że oszczędza baterię(w sensie żywotności) bo płynne przyspieszanie zmniejsza jej obciążenie przez wolniejsze rozładowanie. Poza tym po zmianie z eco na normal jazda jest mniej płynna i przyjemna - musiałbym się przyzwyczaić.
-
Ja na ECO jeżdżę tylko ze względu na mniejszą czułość pedału gazu.
-
Tak samo jak przedmówca, jak jest ślisko to wrzucam na ECO żeby nie kusiły głupoty.
-
Możesz dusić w manualu, od biedy w automacie tradycyjnym, w cvt jest to niemożliwe.
ani w hydrokinetyku, ani w cvt czy ecvt nie da się dusić silnika na za niskich...
tylko w manualu. miałbym pwne wątpliwości do co Dwusprzęgłówek ale raczej nie przypuszczam by to było możliwe.
Dwosprzęgłowe na niskich obrotach potrafią "skakać" jak kangurki, do tego potrafią wyrwać do przodu nie z gruszki, ni z pietruszki ;)
-
Ja narazie używam eko. Faktycznie wtedy mniej "nerwowo" reaguje na gaz. Dopiero co kupiłem corolle i zauważyłem ,że mimo trybu ECO to startuje lepiej niż moja corsa w dieslu. Ciekawe jak będzie sobie radziła na autostradkach. Obawiam się ,że wtedy trzeba będzie przełączać na Sport :grin:
-
na autpbanie tempomat i eco- nie potrzeba sport.
-
Na razie Normal, ale fakt, dopiero uczę się od 4 dni jeździć hybrydą i próbuję wyczuć. Ale czy jest ekonomiczne uzasadnienie używania trybu Eco?
-
Poza mniejszą wydajnością sprężarki klimatyzacji w trybie ECO nie ma innych oszczędności energii niż w trybie Normal.
-
czy jest ekonomiczne uzasadnienie używania trybu Eco?
Zmienię pytanie. Czy jest ekonomiczne uzasadnienie nie używania trybu eco? Przy płynnej jeździe, z eco czy bez, można założyć wolniejsze zużycie wszystkich podzespołów, łatwiejsze wyczucie momentu gdy załącza się silnik spalinowy więc i dłuższą jazdę na prądzie. Eco ułatwia oszczędzanie samochodu, paliwa, akumulatora - więc uzasadnienie jest. Czy ktoś będzie w stanie to zmierzyć w sensie "dzięki eco zaoszczędziłem 2zł ale przez płynną jazdę straciłem 5zł" - raczej nie.
-
W RAV4 najwięcej mi pali na ECO. Na Normal mniej więcej tyle samo co na Sport.
-
W RAV4 najwięcej mi pali na ECO. Na Normal mniej więcej tyle samo co na Sport.
Jak się lubi jeździć a nie wozic tyłek to tak jest
-
Jeżdżę normalnie.
-
Zmienie pytanie. Czy jest ekonomiczne uzasadnienie nie uzywania trybu eco?
noga decyduje, jak w kazdym aucie
-
czy jest ekonomiczne uzasadnienie używania trybu Eco?
Zmienię pytanie. Czy jest ekonomiczne uzasadnienie nie używania trybu eco? Przy płynnej jeździe, z eco czy bez, można założyć wolniejsze zużycie wszystkich podzespołów, łatwiejsze wyczucie momentu gdy załącza się silnik spalinowy więc i dłuższą jazdę na prądzie. Eco ułatwia oszczędzanie samochodu, paliwa, akumulatora - więc uzasadnienie jest. Czy ktoś będzie w stanie to zmierzyć w sensie "dzięki eco zaoszczędziłem 2zł ale przez płynną jazdę straciłem 5zł" - raczej nie.
Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem, dzięki.
Wybrałem corolle w hybrydzie, przede wszystkim, by mieć dość pojemne, normalnych rozmiarów auto z przyzwoitą dynamiką, ale oszczędne. Nacisk na oszczędne. Jeździ się inaczej niż zwykłym automatem, ale muszę je wczuć. Każda rada może być przydatna.
-
Jeśli siedzisz w aucie np. czekając na kogoś rób to na włączonym napędzie z dźwignią ustawioną na P. Akumulator 12V będzie wdzięczny.
-
Zmienie pytanie. Czy jest ekonomiczne uzasadnienie nie uzywania trybu eco?
noga decyduje, jak w kazdym aucie
a u mnie głowa ( czyt. rozum ) :)
-
Zmienie pytanie. Czy jest ekonomiczne uzasadnienie nie uzywania trybu eco?
noga decyduje, jak w kazdym aucie
a u mnie głowa ( czyt. rozum ) :)
i co głowa dyktuje nodze?
-
Wiadomo, że głowa, ale jak z nowym zakupem, człowiek chce się więcej dowiedzieć. Co by nie mówić, styl jazdy trochę inny niż w crafterze z automatem i trochę zejdzie na właściwe wyczucie
-
Umysł mi podpowiada że tryb sport/normal/eco powinien tez wpływać na strategię ładowania baterii, tzn w sport jak może to ładuje duży zapas.
W praktyce raczej nie zauważyłem aby tu się coś zmieniało.
-
W trybie Power silnik spalinowy szybciej się uruchamiania i później gaśnie aby był w gotowości.
-
I nieco „utwardza” układ kierowniczy.
-
Odkopuję temat. Nauki ciąg dalszy. Takie luźne spostrzeżenia:
Tempomat aktywny, to fantastyczna sprawa, ale kiedy wyczułem jak ekonomicznie operować gazem, to mam takie wrażenie, że da się wtedy oszczędniej jechać niż na tempomacie. Mam na myśli ekspresówki, czy autostradę.
ps. Często obserwuję tzw. laga na wyświetlaczu - słychać, że spalinówka się wkręca, ale pasem stoi w miejscu, albo na odwrót - pasek pokazuję użycie, ale silnika nie słychać, tylko charakterystyczny dźwięk jazdy na elektryku. ww drugim przypadku, często nie pojawia się ikonka EV. też tak macie?
-
oszczędniej jechać niż na tempomacie
Tempomat jest dla wygody, nie oszczędności
-
czesto nie pojawia sie ikonka EV. tez tak macie?
odnioslem wrazenie, ze EV rzadziej pojawia sie zima
-
Co w tym dziwnego? Powiedziałbym, że wręcz jest to logiczne.
-
Odkopuję temat. Nauki ciąg dalszy. Takie luźne spostrzeżenia:
Tempomat aktywny, to fantastyczna sprawa, ale kiedy wyczułem jak ekonomicznie operować gazem, to mam takie wrażenie, że da się wtedy oszczędniej jechać niż na tempomacie. Mam na myśli ekspresówki, czy autostradę.
ps. Często obserwuję tzw. laga na wyświetlaczu - słychać, że spalinówka się wkręca, ale pasem stoi w miejscu, albo na odwrót - pasek pokazuję użycie, ale silnika nie słychać, tylko charakterystyczny dźwięk jazdy na elektryku. ww drugim przypadku, często nie pojawia się ikonka EV. też tak macie?
Wprawdzie dopiero dwie trasy za mną, ale bardzo rzadko używam tempomatu - ilość kliknięć, burdel na wyświetlaczu nie zachęca, zwłaszcza w porównaniu z przedliftowymi ekranami. Silnik na dotarciu, nie chcę też żeby wył po ustawieniu prędkości. Protip, podobno na trybie eco tempomat jest normalniejszy. Co do EV to nie wiem, nie zauważyłem tego, na pewno wyłącza się spalina jak wyłączę ogrzewanie
-
Co w tym dziwnego? Powiedziałbym, że wręcz jest to logiczne.
i właśnie logicznie tak to sobie wytłumaczyłem.
-
Wprawdzie dopiero dwie trasy za mną, ale bardzo rzadko używam tempomatu - ilość kliknięć, burdel na wyświetlaczu nie zachęca,
A co tu się zmieniło względem przedlifta?
Mam generalnie dwa kliki (jak w starszych wersjach Toyot/Lex gdzie była manetką pod kierownicą). Włączyć tempomat, kliknąć set by ustawić aktualną prędkość.
Na wyświetlaczu też się wiele nie zmienia, na HUD widzę tylko albo info Radar ready albo zadaną prędkość.
Dali radę to skomplikować?
-
Nie zmienili. Dwa kliki lub dłuższe przytrzymanie i klik (pasywny tempomat)
-
dłuższe przytrzymanie i klik (pasywny tempomat)
Ooo, o tym nie wiedziałem...
Wypróbuję dzisiaj 
Aktywnego używam bardzo mało, bo dla mnie zbyt wcześnie zwalnia, nawet na najniższej czułości. I jazda po autostradzie staje się mało płynna, a jeżdżę 120-130 km/h.
-
dłuższe przytrzymanie i klik (pasywny tempomat)
Ooo, o tym nie wiedziałem...
Wypróbuję dzisiaj 
Wypróbowałem - miałem dziś trasę ok. 300 km, z tego prawie 180 km s-ką. I całe te kilometry na s-ce zrobiłem na pasywnym tempomacie - norrrmalnie luksus!
Aktywny może jest i fajny, jak się ma skrzynię bezstopniową albo automat. Ja mam manual.
@topoll dziękuję serdecznie za wskazówkę! (Oczywiście teraz znalazłem w instrukcji :grin:}
-
Proszę uprzejmie :)
-
Wprawdzie dopiero dwie trasy za mną, ale bardzo rzadko używam tempomatu - ilość kliknięć, burdel na wyświetlaczu nie zachęca,
A co tu się zmieniło względem przedlifta?
Mam generalnie dwa kliki (jak w starszych wersjach Toyot/Lex gdzie była manetką pod kierownicą). Włączyć tempomat, kliknąć set by ustawić aktualną prędkość.
Na wyświetlaczu też się wiele nie zmienia, na HUD widzę tylko albo info Radar ready albo zadaną prędkość.
Dali radę to skomplikować?
U mnie są dwa przyciski na kierownicy, jak wcisnę ten zły to pokazuje "tempomat nie działa, sprawdź instrukcję". Ale faktycznie jak trafię ten właściwy, to włącza się już w moment :D nawet nie muszę klikać SET, tylko jest ostatnia zadana prędkość
-
dłuższe przytrzymanie i klik (pasywny tempomat)
Ooo, o tym nie wiedziałem...
Wypróbuję dzisiaj 
Aktywnego używam bardzo mało, bo dla mnie zbyt wcześnie zwalnia, nawet na najniższej czułości. I jazda po autostradzie staje się mało płynna, a jeżdżę 120-130 km/h.
Po prostu trzyma bezpieczny dystans - Polacy nie przyzwyczajeni :-P
-
Polacy nie przyzwyczajeni
Sama prawda, albo wleczesz się 90 z tirami albo ciśniesz 140 lewym, nic pomiędzy.
-
dłuższe przytrzymanie i klik (pasywny tempomat)
Ooo, o tym nie wiedziałem...
Wypróbuję dzisiaj 
Aktywnego używam bardzo mało, bo dla mnie zbyt wcześnie zwalnia, nawet na najniższej czułości. I jazda po autostradzie staje się mało płynna, a jeżdżę 120-130 km/h.
Po prostu trzyma bezpieczny dystans - Polacy nie przyzwyczajeni :-P
Dla mnie zbyt bezpieczny - na manualnym dojeżdżam na mniejszą odległość, co niejednokrotnie pozwoliło mi bez zwalniania przepuścić wyprzedzające mnie auto zanim sam zabrałem się za wyprzedzanie tego, do którego dojeżdżałem.
Aktywny jest moze dobry gdy się ma bezstopniową przekładnię i do tego wozi doopę beż myślenia
. Ja mam manuala i większość "bezpiecznych" przyhamowań kończy się redukcją, żeby wrócić do pierwotnej prędkości bez "duszenia" silnika np. od 90 km/h na 6 biegu.
-
Polacy nie przyzwyczajeni
Sama prawda, albo wleczesz się 90 z tirami albo ciśniesz 140 lewym, nic pomiędzy.
Można się śmiać, ale mówię serio. W czasach sprzed powszechnej grupy speed, kiedy wyszła Corolla, moi znajomi z pracy mieli taki sam problem. Każdy nie mógł się nadziwić. W Niemczech natomiast działało super :cheesy:
No tak to prawda, na manualu może to faktycznie kiepsko działać. Muszę przetestować to hamowanie w polifcie, wcześniej raczej nie miałem z tym problemu.