Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Marco66 w 17 Kwietnia 2025, 09:14:39
-
Witam serdecznie wszystkich użytkowników ! Zakupiłem nową Corollę w listopadzie wyjechała z salonu na kołach zimpwych, wszystko było ok aż do momentu przełożenia kół z zimowych na koła z oponami letnimi firmy Brigstone Ecopia EC 150 w rozmiarze 205/55 R 16-fabrycznie nowe koła wyważone nie uzywane na nich samochód był dostarczony do salonu. Po tej przekładce samochód zaczął hałasować podczas jazdy w zakresie prędkosci 70-90 km/h jest to rodzaj "buczenia ", którego natężenie się zmienia w zależności od jakosci nawierzchni- asfalt bardzie chropowaty buczenia słychac mniej. Samochód prowadzi się dobrze nie ściąga nie ma żadnych wibracji, ciśnienie w kołach jest prawidłowe. Czy ktoś z szanownego grona spotkał się z podobnym przypadkiem ? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
-
Heh - to samo miałem w nowej Corolli ale 1,6 na nowych fabrycznych oponach Michelin po części się do tego przyzwyczaiłem, a z czasem jak opony się trochę przytarły to zjawisko nie było już tak dokuczliwe i chyba całkiem zanikło.
-
Też kiedyś miałem podobny problem. Poprzednie auto kupiłem zimą na letnich oponach, więc za bardzo na nich nie pojeździłem. Wiosną gdy ponownie je zamontowałem odniosłem wrażenie jakby łożyska chciały się rozlecieć tak huczało. Ponieważ łożyska tak nagle nie psują się podejrzenie padło na opony-były to Pirelli(modelu nie pamiętam). Zmiana opon "naprawiła" łożyska, a wulkanizator wyjaśnił mi, że opony po prostu miały wadę fabryczną. Pokazał mi, że lamele(te kostki bieżnika) są jakby "wyząbkowane" jakby amortyzatory były zużyte. Diagnosta stwierdził, że amortyzatory mają po ok. 70% skuteczności, więc to odpada. Zmiana opon okazała się skutecznie usunęła problem. Tak więc może to wina opon. Spróbuj zareklamować te opony. Przecież one mają jakiś indeks hałasu, który powinny spełniać.
-
Miałem dokładnie taki sam problem w Corolli z 2022 r. Auto odebrałem z salonu na takich właśnie oponach i natychmiast odczułem dużo większy hałas generowany przez te opony niż miało to miejsce w poprzednim samochodzie na Michellinach. Poza hałasem miałem wrażenie, że te Bridgestone słabo trzymają się drogi. Nie miałem okazji sprawdzić co by się działo w miarę użytkowaniu tych opon, bo je szybko sprzedałem i zamieniłem na uniwersalne.
-
Czy ktoś z szanownego grona spotkał się z podobnym przypadkiem ? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie
Tak, ja spotkałem się i może trafić na każdą oponę każdej marki.
-
Ja mam takie łożyskowe buczenie w zakresie 140-150 i to niezależnie od opon, faktycznie jest bardzo intensywne jakby miało coś się rozlecieć. Rocznik 24
-
Witam serdecznie wszystkich użytkowników ! Zakupiłem nową Corollę w listopadzie wyjechała z salonu na kołach zimpwych, wszystko było ok aż do momentu przełożenia kół z zimowych na koła z oponami letnimi firmy Brigstone Ecopia EC 150 w rozmiarze 205/55 R 16-fabrycznie nowe koła wyważone nie uzywane na nich samochód był dostarczony do salonu. Po tej przekładce samochód zaczął hałasować podczas jazdy w zakresie prędkosci 70-90 km/h jest to rodzaj "buczenia ", którego natężenie się zmienia w zależności od jakosci nawierzchni- asfalt bardzie chropowaty buczenia słychac mniej. Samochód prowadzi się dobrze nie ściąga nie ma żadnych wibracji, ciśnienie w kołach jest prawidłowe. Czy ktoś z szanownego grona spotkał się z podobnym przypadkiem ? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
-
Mam ten sam problem z oponami Bridgestone w tym samym rozmiarze, na przeglądzie gdzie to zgłosiłem, przełożono koła z tyłu na przód. Dodam, że w moim przypadku huczą opony na tylnej osi.
-
Wiem że to zależy od możliwości garażowych i umiejętności mechanikowania - ale ja bym jeszcze podlewarował stronami, zdjął koła, dokładnie oczyścił powierzchnie styku na felgach i tarczach, obejrzał dokładnie czy nie powbijane są jakieś duże kamienie, sprawdził przyklejone odważniki i jak już prowadzisz takie prace badawcze to zamienił miejscami koła tak zeby potwierdzić czy to na pewno opony czy może np. ten milimetr rdzo-syfu powodował jakieś złe ustawienie opony - nic to nie kosztuje, może coś wyjasni. U mnie też często mam problem z określeniem "poprawne ciśnienie" - bo na 4 mierniki każdy potrafi pokazać minimalnie różne wyniki, nawet taki od kompresora olejowego - a potem podczas jazdy widzę na wyświetlaczu że i tak ciśnienia się trochę różnią, oczywiście pytanie czy te czujniki w oponach są jakoś sensownie wykalibrowane. Zakłady oponiarskie w ogóle robią wszystko "po swojemu", jedni śmieją się z narostu rdzy który skleja felgi, inni nawalą na to jeszcze jakiegoś smarowidła, ciśnienia ustawią "na 2.2", czasem jak im odważnik się odklei to przecież nikt nie będzie wyważał od nowa bo czas goni...
Przy czym nie jestem pewny czy w tak głośnym i hałaśliwym aucie, w którym hałas od kół i zawieszenia jest tak okrutny, to akurat szumy od opon na asfalcie to jakaś konkretna wina firmy czy rodzaju bieżnika - u mnie czy na zimowych, czy na letnich to auto jest po prostu męczące, tak jak piszesz, jazda po "chropowatym" asfalcie często jest po prostu trudna i hałaśliwa ponad standard. Niektóre drogi szybkiego ruchu mają takie nawierzchnie że moje opony "buczą". Od miesiąca testuję opony o wyższym profilu - efekt jest marny, poza tym że trochę ciszej jedzie się na wyższych prędkościach ("wyższe" w mojej prawie 200-konnej corolli to zakresy 110-120 bo dalej to idzie ogłuchnąć) ale na pewno nie tak żeby powiedzieć "komfortowo się podróżuje". Czy czepianie się producenta ma jakiś sens to nie wiem - dla mnie Falkeny są hałaśliwe, Michelin są co najmniej tak samo hałaśliwe (a marzyłem że będzie jakaś różnica) a teraz Kleber w innym rozmiarze jak napisałem - są równie głośne jak falkeny i też mają swoje "przedziały hałasowania", za to są o poziom cichsze w wyższych eskowych prędkościach.