Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Mastdont w 19 Sierpnia 2025, 10:28:46
-
Kolejny eksperyment w temacie dogrzania silnika zimą na krótkich trasach :P Montaż rolety od jelcza. Na razie zamontowałem byle tylko było, zobaczmy jak się zrobi chłodniej czy coś daje, ale już mam pomysł jak to lepiej zamontować.
(https://i.ibb.co/Mk6zty9N/IMG-20250816-162138218-HDR.jpg) (https://ibb.co/WvtrMNsK)
(https://i.ibb.co/zWt8gx1G/IMG-20250816-162145031-HDR.jpg) (https://ibb.co/Y4VDSQ6p)
(https://i.ibb.co/tpqGHXNN/IMG-20250816-162309043-HDR.jpg) (https://ibb.co/F45rhVff)
(https://i.ibb.co/zWsR2NgX/IMG-20250816-162400448-HDR.jpg) (https://ibb.co/Fk6wYn15)
(https://i.ibb.co/r291r9F6/IMG-20250816-162412245-HDR.jpg) (https://ibb.co/F4pjTpmw)
(https://i.ibb.co/wrcpnMh7/IMG-20250816-162418092-HDR.jpg) (https://ibb.co/zH6P3GVF)
Krytykę, pomysły i wymysły chętnie przyjmę i poczytam :P
-
Dobra mam pytanie, tylko nie odbierz tego jako atak czy coś. Jakie masz wykształcenie techniczne lub doświadczenie zawodowe w motoryzacji by stwierdzić że auto tego potrzebuje?
-
Jakie masz wykształcenie techniczne lub doświadczenie zawodowe w motoryzacji by stwierdzić że auto tego potrzebuje?
Myślę, że co do zasadności wykształcenie nie jest wymagane. Zwykła logika wystarczy.
Zresztą wiele nowszych aut ma żaluzje, tylko one są dość złożone i działają automatycznie.
Tylko taka prosta musi być z głową używana, bo można sobie krzywdę zrobić.
-
Wykształcenie mam chłopski rozum, oraz logikę i wiedzę, że w okresie jesienno, zimowo, wiosennym, ani razu nie rozgrzał mi się płyn do temperatury roboczej podczas dojazdów do pracy. Oraz to, że np. Prius ma żaluzje chłodnicy seryjnie, tylko wbudowana w grill i sterowana elektrycznie.
-
Piękna rzeźba podoba mi sie
-
Już tu kiedyś raz pisałem, że sprawnie działający termostat nie puści zimnego płynu na chłodnicę,
a płyn krąży po małym obiegu wyłączając przejście przez chłodnicę.Nie widzę więc sensu jej zasłaniania, chyba że w Toyotach jest inaczej (myśl dalekowschodnia :))
Niech się wypowie Colin, jest tu chyba najbardziej na bieżąco z Ich technologią.
-
Nie chcę zasłaniać samej chłodnicy, wiem jak działa obieg cieczy w samochodzie, moim celem jest jak najbardziej ograniczyć wychładzanie całej komory silnika, a co za tym idzie silnika samego w sobie, przez pęd powietrza podczas jazdy.
-
Miałem kiedyś dużego fiata i podobne rzeczy się robiło. Pomysły "racjonalizatorskie" prędzej lub później kończą się na demontażu i przyznaniu że patent dobry ale... Łatwiej wyjąć zwykły karton o ile nie zdążył rozmoknąć

Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
-
Właśnie kartonu się boję, że rozmięknie i powłazi w lamelki chłodnicy, a to już na lato była by lipa.
-
Nie napisałeś co chcesz konkretnie osiągnąć. A pomyślałeś że możesz przegrzać silnik, podzespoły, elektronikę, przewody?
Zadziwia mnie pewność że ja, użytkownik, udoskonalę to co japońscy studenci dysponujący skromnym warsztatem niedopracowali...
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
-
W moim nowym aucie też hev, mam żaluzje fabrycznie. Oczywiście działają automatycznie. Skoro nadal to jest stosowane, jakiś sens ma.
-
W moim nowym aucie też hev, mam żaluzje fabrycznie. Oczywiście działają automatycznie. Skoro nadal to jest stosowane, jakiś sens ma.
Sam napisałeś: "działają automatycznie"...
-
Nie napisałeś co chcesz konkretnie osiągnąć. A pomyślałeś że możesz przegrzać silnik, podzespoły, elektronikę, przewody?
Zadziwia mnie pewność że ja, użytkownik, udoskonalę to co japońscy studenci dysponujący skromnym warsztatem niedopracowali...
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
Napisałem co chcę osiągnąć, post nad twoim. Wydaje mi się, że gdyby skupili się na dojazdach do pracy po 10 km po mieście w niskich temperaturach, to dołożyli by właśnie automatyczne żaluzje, albo chociaż zrobili jakiś zimowy pakiet, typu dopłać, za grzane siedzenia, wycieraczki, kierownice i taką żaluzję. Ale wychodzi na to, że corolla jest zbyt budżetowym samochodem w ich założeniu, żeby zastosować takie rozwiązanie.
-
W niemal wszystkich autach stosowałem "patenty" z przysłanianiem chłodnicy. W poprzednim aucie(z grupy VAG) nawet kupiłem taka dedykowaną osłonę z pleksy, którą montowało się na gril. W osłonięciu chłodnicy nie chodzi o zasłonięcie samej chłodnicy, ale cyrkulacji powietrza, które dostaje się do komory silnika poprzez chłodnicę właśnie. Jakie miałem doświadczenie przy stosowaniu takich wynalazków? Im starsze auto tym skuteczniej to działało. Natomiast w poprzedniku zauważyłem że wskazówka temperatury zauważalnie szybciej podnosiła się z położenia "zero". Natomiast samo osiągnięcie 90 st.C(na liczniku) trwało tylko nieznacznie krócej. Wniosek? Przy niskich temperaturach otoczenia silnik krócej trzymał temperaturę otoczenia co przy mrozach najzdrowsze dla takiego silnika chyba nie jest.
-
Piękna rzeźba milordzie! ;) i tak się zastanawiam, bo niektórzy piszą „takie i takie auto ma automatyczną zasłonę”. Może te automatyczne zasłony są bo producent nie zastosował nic nowszego, może właśnie w toyocie ta zasłona nie jest potrzebna z racji ich jakiegoś patentu i dodatkowa przysłona może najzwyczajniej zaszkodzić.
-
Moim zdaniem to ma tylko sens przy codziennych krótkich trasach 1-3 km. Ale przy dłuższych silnik zacznie się przegrzewać, a stawać po kilku kilometrach żeby odsłonić
przepływ powietrza to za dużo zachodu.Gdyby odbywało się to automatycznie to inna sprawa.
-
...a może jak często to robi Toyota, oszczędza gdzie tylko może, co jest bardzo prawdopodobne w stosunku do tej marki ( braki tak podstawowe, że aż boli :) )
-
...a może jak często to robi Toyota, oszczędza gdzie tylko może, co jest bardzo prawdopodobne w stosunku do tej marki ( braki tak podstawowe, że aż boli :) )
Jeśli chodzi o technologię napędową to samochody toyoty są zoptymalizowane doskonale w stosunku do konkurencji: najlepsza trwałość, niezawodność, najniższe spalanie.
Tak, Toyota oszczędza użytkownikom wydatków i kłopotów od dekad.
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
-
Lata temu, jako nastolatek, dałem "karton z Jelcza" do VAGa bo nie chciał się grzać w zimie. Silnik się nagrzał ale po wyłączeniu auta wentylator pracował tak długo aż rozładował akumulator. Karton już nie wrócił na swoje miejsce.
-
Nie chcę zasłaniać samej chłodnicy, wiem jak działa obieg cieczy w samochodzie, moim celem jest jak najbardziej ograniczyć wychładzanie całej komory silnika, a co za tym idzie silnika samego w sobie, przez pęd powietrza podczas jazdy.
I o to chodzi. Sam się zastanawiam nad wsunięciem kartonu na zimę. Tyle tylko że we współczesnych autach jest to mocno utrudnione bo i od dołu i od góry wszystko jest szczelnie opierdzielone plastikami.
-
celem jest jak najbardziej ograniczyć wychładzanie całej komory silnika, a co za tym idzie silnika samego w sobie, przez pęd powietrza podczas jazdy.
Otóż to...
Tylko uważaj, żeby ta roleta nie uszkodziła mechanicznie delikatnych lamelek chłodnicy.
dałem "karton z Jelcza" do VAGa bo nie chciał się grzać w zimie. Silnik się nagrzał ale po wyłączeniu auta wentylator pracował tak długo aż rozładował akumulator.
No to trzeba robić "z głową". Nie można zasłonić całej chłodnicy... Trzeba zostawić część przelotu.
Gdzieś na amerykańskim chyba forum Priusa była nawet tabelka, ile % zasłonić w zależności od temperatury otoczenia.
Efekt w rozgrzewaniu silnika zapewne jakiś jest, ale nie jest oszałamiający...
Ale jest drugi, ważniejszy, kiedy jest prawdziwa zima i drogowcy sypią piasek z solą: chroni to chłodnicę przed kamieniami i solanką spod kół aut jadących prze nami. I zasłaniam właśnie tylko tą cześć chłodnicy, która jest widoczna z zewnątrz przez otwory w zderzaku i może ucierpieć.
Gdzieś był tu na forum patent na zasłanianie podłużnych otworów w zderzaku taką otuliną / pianką do ocieplania rur wodociągowych. Tylko średnio to wygląda.
Gdyby odbywało się to automatycznie to inna sprawa.
no właśnie...
-
Ale jest drugi, ważniejszy, kiedy jest prawdziwa zima i drogowcy sypią piasek z solą: chroni to chłodnicę przed kamieniami i solanką spod kół aut jadących prze nami.
Jest to najmniejszy problem a tak własciwie go nie ma. Przeceniasz dotykanie lamelek :-)
Nigdy nie spotkałem się z problemami rdzeni i lamelek chyba że ktoś je centralnie uszkodził. Problem pojawia się nagminnie przy łączeniu rdzenia z "bańkami".
-
Gdzieś na amerykańskim chyba forum Priusa była nawet tabelka, ile % zasłonić w zależności od temperatury otoczenia.
Czy od tego nie jest termostat? Na zimnym silniku chłodnica jest tym pasywnym, niechłodzącym, zasłaniającym % silnika "kartonem"?
Wiadomo, można zasłaniać jeszcze więcej ale wtedy trzeba pamiętać żeby odsłonić na czas? Wszystko zależy pewnie od rodzaju silnika i temperatury. Niejeden Jelczowski diesel w '78 pewnie jeździłby zimny bez takiej przesłony :-).
-
Były pierwsze temperatury poniżej 10st i mogę powiedzieć, że efekt jest super :cool:
Było dokładnie 5st według samochodu przy takich temperaturach, częsta była sytuacja, że samochód odpalał się tylko po to, żeby podgrzać płyn, albo nawet po zaparkowaniu pod pracą odpalał się spalinowy, żeby się dogrzać.
Teraz zagrzał się w normalnym tempie, ALE, dużo lepiej utrzymywał już nagrzaną temperaturę, ani razu nie odpalił się tylko po to aby się dogrzać, po dojechaniu do pracy temperatura w połowie wskaźnika. Nie sprawdzałem ile dokładnie stopni miał płyn.
Ogółem z efektu jestem zadowolony, zobaczymy jak temperatury spadną poniżej 0.
-
Nie lepiej kliknac ev, żeby nie odpalał się silnik?
-
Nie lepiej kliknac ev, żeby nie odpalał się silnik?
Pewnie, że lepiej byłoby w ogóle silnika spalinowego nie odpalać i jeździć tylko na EV. Ale mój Auris chyba zepsuty jest, bo nie chce więcej niż 2 km :grin: :grin: :grin:
-
No daleko nie zajedziesz ale wtedy silnik spalinowy nie załącza się dla samego grzania. Ja jak widzę, że silnik zimny i staje na światłach to klikam ev żeby nie marnować paliwa. Potem jak przyśpieszam to na benzynie. I tak jest efektywnie.
-
Ciekawe co na zasłonięcie chłodnicy ma do powiedzenia układ klimatyzacji.
-
Ciekawe co na zasłonięcie chłodnicy ma do powiedzenia układ klimatyzacji.
Dlatego sens mają fabryczne, automatyczne zasłony. Samemu można zasłaniać, jak się jeździ na krótkich odcinkach.
-
A po co komu klimatyzacja w zimę?
-
Po co? Żeby szyby nie parowały i żeby latem smrodu nie było.
-
Do awaryjnego odparowania szyb bywa przydatna poza sezonem letnim, ale co do smrodu, to się nie zgodzę. Nieużywany układ się nie zasmradza. Najgorszy syf się robi w klimie jeśli w upał się ją nagle wyłączy i nie przewentyluje. Kto tak robi regularnie, ten ma smrodek, pleśń i grzyby gwarantowane.
-
Moim zdaniem wentylacja jest na tyle wydajna, że do 25 jeżdżę bez włączonej klimatyzacji. Włączyłem klimę na próbę na postoju z podniesiona roleta, postał samochód parę minut, wentylator się nie włączył nawet. Także myślę, że w czasie jazdy tym bardziej nie będzie problemu z krótkim włączeniem w celu od parowania. Wlot nie jest zasłonięty w 100%, ani nie jest też szczelny.
-
Nie lepiej kliknac ev, żeby nie odpalał się silnik?
W całym pomyśle nie chodzi o nie odpalanie silnika, tylko o efektywniejsze ogrzewanie i oszczędzanie ciepła wypracowanego przez silnik.
-
Do awaryjnego odparowania szyb bywa przydatna poza sezonem letnim, ale co do smrodu, to się nie zgodzę. Nieużywany układ się nie zasmradza. Najgorszy syf się robi w klimie jeśli w upał się ją nagle wyłączy i nie przewentyluje. Kto tak robi regularnie, ten ma smrodek, pleśń i grzyby gwarantowane.
Nie zgadzam sie. Od kiedy w ogóle nie wyłączam klimu smrodu brak. Kiedy na jedną zimę wyłączyłem wiosną byl smród. Nie dotykam przycisku A/C i mam spokój bez żadnych cudów z wyłączaniem klimy na kilka minut przed postojem. Dodam jeszcze, że układ klimatyzacji mimo 425 tys.km przebiegu auta jest sprawny i nigdy nie bylo przy nim nic robione.
-
Też nie mam żadnych problemów z klimą, ale używam jej po swojemu - czyli tylko wtedy kiedy naprawdę muszę. Jak kończy się lato, to czuję swego rodzaju ulgę, że nie muszę już jeździć na klimie, a samochód zamienia się w zwykłe auto bez klimatyzacji. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko zwykłej regulacji w postaci trzech pokręteł, którymi ogrzewaniem steruje się znacznie szybciej.
-
Ja też używam klimy po swojemu. Mam zawsze włączoną na Auto i reguluję tylko temperaturę pokrętłem. Proste i skuteczne.
-
Ja też używam klimy po swojemu. Mam zawsze włączoną na Auto i reguluję tylko temperaturę pokrętłem. Proste i skuteczne.
Śmię twierdzić, że Ty używasz normalnie "włącz i zapomnij".
Fajnie jak auto ma tak jak u mnie, automatyczną wentylację kanałów, nie trzeba po intensywnej pracy pomiętać by przedmuchać na końcu kanały bez AC w celu wysuszenia, auto samo to robi po wyłączeniu i zamknieciu.
-
Śmię twierdzić, że Ty używasz normalnie "włącz i zapomnij".
Tak mówią dzisiejsze, postępowe, motoryzacyjne "autorytety". A ja wolę stosować zdroworozsądkową logikę, że jeżeli jakiś układ nie jest w danym momencie niezbędny, to nie należy go niepotrzebnie angażować oszczędzając mu nadprogramowego zużycia i niepotrzebnego obciążania silnika.
-
Dla Kondycji i prawidłowej eksploatacji Klimatyzacji. Klimatyzacja powinna pracować przez cały rok
-
Dla Kondycji i prawidłowej eksploatacji Klimatyzacji. Klimatyzacja powinna pracować przez cały rok
Tak mówią w TVN Turbo i piszą w Autoświecie. No i pewnie Waldek motodoradca też tak mówi :grin:
-
Jak to mawiają nieużywany narząd zanika.
A na poważnie nie polecam wyłączyć klimy na okres zimy bo się będzie zużywać. Więcej szkody sobie można narobić zostawiając ją w bezczynności na tak długi czas (można się zdziwić przy starcie wiosną że nie ma czynnika bo układ się rozszczelnił).
Zaleta z klimy zimą - w mrozie sprężarka nie wystartuje ale osuszacz działa, łatwiej pozbyć się wilgoci i odparować szyby.
-
A na poważnie nie polecam wyłączyć klimy na okres zimy bo się będzie zużywać. Więcej szkody sobie można narobić zostawiając ją w bezczynności na tak długi czas (można się zdziwić przy starcie wiosną że nie ma czynnika bo układ się rozszczelnił).
Pitolenie. 20 lat jeżdżę samochodami z klimą, którą wyłączam na zimę i nigdy nie miałem przez to żadnych kłopotów.
-
Twój cyrk, twoje małpy.
-
A ja wolę stosować zdroworozsądkową logikę, że jeżeli jakiś układ nie jest w danym momencie niezbędny, to nie należy go niepotrzebnie angażować oszczędzając mu nadprogramowego zużycia i niepotrzebnego obciążania silnika.
A Corolla ma sprężarkę odłączaną sprzęgłem elekromagnetycznym? Śmiem wątpić. Od dwu dekad samochody tej klasy mają klimatyzację spiętą z silnikiem na stałe a regulacja polega tylko na przestawianiu przez serwa kierownic w wiatrownicy.
-
W hybrydzie sprężarka jest elektryczna, nie połączona mechanicznie z silnikiem spalinowym.
-
Wiele osób, nawet tych obeznanych z motoryzacją (dziennikarze motoryzacyjni) nie do końca wiedzą jak działa hybryda Toyoty.
Mam na myśli ładowanie akumulatora trakcyjnego i małego 12V, hamowanie rekuperacyjne (słynny tryb B).Klima elektryczna, czy elektryczna pompa cieczy chłodzącej,nie mówiąc już
o słynnej wyjącej skrzyni biegów której de facto nie ma.