celem jest jak najbardziej ograniczyć wychładzanie całej komory silnika, a co za tym idzie silnika samego w sobie, przez pęd powietrza podczas jazdy.
Otóż to...
Tylko uważaj, żeby ta roleta nie uszkodziła mechanicznie delikatnych lamelek chłodnicy.
dałem "karton z Jelcza" do VAGa bo nie chciał się grzać w zimie. Silnik się nagrzał ale po wyłączeniu auta wentylator pracował tak długo aż rozładował akumulator.
No to trzeba robić "z głową". Nie można zasłonić całej chłodnicy... Trzeba zostawić część przelotu.
Gdzieś na amerykańskim chyba forum Priusa była nawet tabelka, ile % zasłonić w zależności od temperatury otoczenia.
Efekt w rozgrzewaniu silnika zapewne jakiś jest, ale nie jest oszałamiający...
Ale jest drugi, ważniejszy, kiedy jest prawdziwa zima i drogowcy sypią piasek z solą: chroni to chłodnicę przed kamieniami i solanką spod kół aut jadących prze nami. I zasłaniam właśnie tylko tą cześć chłodnicy, która jest widoczna z zewnątrz przez otwory w zderzaku i może ucierpieć.
Gdzieś był tu na forum patent na zasłanianie podłużnych otworów w zderzaku taką otuliną / pianką do ocieplania rur wodociągowych. Tylko średnio to wygląda.
Gdyby odbywało się to automatycznie to inna sprawa.
no właśnie...