Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: MaciejWS w 06 Września 2005, 08:52:09
-
Witam
Auto jest w rodzinie bardzo krótko około 3 tygodni jest to rocznik 2001 przebieg 131 tys km ale jego zachowanie wskazuje że coś jest nie tak. Chciałem zapytać czy ktoś miał podobny przypadek ?
Co się dzieje. Otóż przy mocnym wciśnięciu pedału gazu obroty silnika w zakresie od 2000 do 3000 tysięcy obrotłw przyrastają bardzo wolno czuć że auto muli . Gdy obrotomierz dojdzie w okolice 3000 obr/min czuć wyraźne zerwanie i auto dostaje kopa i przyśpieszenie faktycznie potwierdza że atko ma 147 koni. Nie zdarza się to w 100% zawsze ale bardzo często. Przy łagodnym przyśpieszaniu nie jest to tak zauważalne nie mniej jednak auto jest bardziej żwawe po przekroczniu 3000 obr.
Kontrolka check engine nie świeci się. Jeżeli chodzi o spalanie paliwa to dopiero litrarzuje to autko ale nic nie wskazuje że coś jest nie tak komputerek na trasie wskazywał około 7 l/100km zalanie baku pod korek potwierdziło te pomiary. W mieście 10l/100km.
Czy ktoś miał podobny przypadek ?
Co może być przyczyną ?
Pozdrawiam
Maciej
-
potwierdzam mocne zebranie się sliniczka po 3000 obrotów a co do mulenia wcześniej...może to subiektywne? a czasem klimy nie masz ustawionej na AUTO? klima potrafi sporo zabrac :(
ciekawe jak inni uzytkownicy to widza :)
-
Czesc mialem takie autko 3 tyg temu je sprzedalem !!no niestety te silniki lubi sie jak sie kreci 3 a 5.5 tys obr niestety na po nizszych obrotach jest mol to jest prawda!!!nie nalezy sie przejmowac jakie poprzednie autko miales ??
-
przeskok przy ok 3 tys spowodowany jest wlasnie zmiana faz i jest odczuwalny......
ja odczuwam go nawet w swoim Y - chociaz przyznac musze ze w ave tego raczej nie odczuwam.....
napisales ze nei zdarza sie to w 100% - pewnie odczuwasz 'taki' efekt, tylko wtedy gdy faktycznie baardzo ostro sie zbierasz...!?
najprostrzy sposob sprawdzenia czy tak ma byc, g-tech i zmierzyc czy zbiera sie do 100owki ok 9s - a wlascieiwe ponizej 9ciu!;)
-
Gdy obrotomierz dojdzie w okolice 3000 obr/min czuć wyraźne zerwanie i auto dostaje kopa i przyśpieszenie faktycznie potwierdza że atko ma 147 koni.
moj tam ma 150 tych koników :) to może dlatego tak bardzo nie czuje tego muła wczesniej :) a swoja droga żeby na trasie ci wyszło 7l to trzeba sie wykazać niezłą cierpliwością, bliżej raczej mu 8-9 :) co do miasta sie nie wypowiadam bo wstyd :oops:
-
Gdy obrotomierz dojdzie w okolice 3000 obr/min czuć wyraźne zerwanie i auto dostaje kopa i przyśpieszenie faktycznie potwierdza że atko ma 147 koni.
moj tam ma 150 tych konikłw :) to może dlatego tak bardzo nie czuje tego muła wczesniej :) a swoja droga żeby na trasie ci wyszło 7l to trzeba sie wykazać niezłą cierpliwością, bliżej raczej mu 8-9 :) co do miasta sie nie wypowiadam bo wstyd :oops:
Sporting ma racje. Model z 2001r powinien mieć 150 a nie jak najnowszy 147 KM.
Spalanie od 7 do 12 litrów (w zależności od stylu jazdy) to norma.
-
Witam ponownie
Poprzednio jeździłem też Avensisem 2.0 tyle że 98 rok i 128 koni. I mam go nadal i u niego nie obserwuję takiego zrłżnicowania w chęci do przyśpieszania w zależności od obrotów. Nie jest to oczywiście taka rakieta ale przyśpiesza równomiernie.
W ave 147 koni jest wyraźne szarpnięcie przy 3000 obrotów i to wydaje mi się nie normalne. Poprostu to szarpnięcie jest to zbyt mocne. Nie zostaje mi nic innego jak przejechać się inną Toyotką z tym silnikiem 147 koni celem porównania. A i faktycznie zrobić pomiar przyśpieszenia do 100 km na godzinę. Jak coś jest nie tak czas powinien wyjść dłuższy.
Acha jeszcze kilima. Nie tu nie widzę różnicy. Bez klimy przy wdepniętym pedale gazu w deskę muli tak samo jak z włączoną klimą. Bestia budzi się dopiero po 3000 obr.
cdn
Pozdrawiam wszystkich Toyotowiczów
-
ja bym to szarpniecie przypisal VVTi i kiepskiemu paliwku :) te silniki (bezposredni wtrysk) sa dosc wrazliwe na jakosc benzynki...
cos tam jeszcze mozna wspomniec o zastosowanej metodzie uwarstwiania mieszanki ktore ma na celu zapewnienie ekonomii w delikatnej eksploatacji. a po 3000 inzynierowie pewnie przewidzieli :csad i wtedy o ekonomii ciezko mowic :adiabelek
moze ma ktos wykres krzywej momentu obrotowego ?
-
Witam,
mam Ave 2.0 D4 '2001 z przebiegiem ok 129 i te same objawy od mniej więcej pół roku (miał wtedy przebieg ok 100 ). Wcześniej tego mulenia w niskim zakresie obrotów nie było. W serwisie mówią, że silniki vvt tak się zachowują. Nie rozumiem tylko dlaczego tak się zachowują po przejechaniu 100 tys. Cały czas jeżdżę na tym samym paliwie.
-
Majjar mam takie pytanie czy w twojej ave też jest wyraźnie widoczna "zmiana ciągu auta" gdy obrotomierz przekroczy 3000 obrotów? Bylem w salonie i odbyłem jazdę próbną nową Avensis też z silnikiem 1AZ-FSE czyli takim samym jaku u mnie pod maską i tam silnik zachowywał się zupełnie inaczej jak moje auto. Przyśpiesza płynnie w całym zakresie obrotów. A u mnie jest tak jak ostro przyśpieszam od 1 biegu tak że obrotomierz już na jedynce przekroczy 3000 obrotów to na dalszych biegach 2 gim 3 cim i wyżej auto już ciągnie. Ale gdy ruszę jedynką i przy małych obrotach wrzucę dwójkę i teraz mam obrotomierz na 2000obr i wciskam gaz do dechy wyraźnie czuć że auto muli aż do 3000 obrotów przy 3 tyś dostaje kopa i przyśpiesza już bardzo ładnie. Ciekawy jestem czy twoja ave zachowuje się podobnie.
PS Czy ktoś z Toyotowiczłw ma jąkąś dokumentację do silnika D4-benzyna dotyczącą jak realizowane są zmienne fazy rozrządu gdzie rozmieszczone są elemeny sterujące przełączniem faz rozrządu ( akturator ) i czujniki zwiazane z tym układem.
Pozdrawiam
Maciej
-
Majjar
Jeszcze jedno pytanko bo zapomniałem zapytać czy świeciła Ci się kontrolka "Check engine" to znaczy czy komputer silnika zgłaszał jakieś błędy ?
Pozdrawiam
Maciej
-
Witam ponownie
Problem kiepskiego przyśpieszania auta z silnikiem 1AZ-FSE w zakresie 2-3 tys obrotów rozwiązany.
Problem tkwił w układzie dolotowym należało mu się porządne czyszczenie.
Dolot na 2 i 3 cylindrze tam czyli na tych kanałach gdzie wejście ma odma był mocno zawalony szlamem
Jak ktoś ma podobne objawy mogę podać krok po kroku jak sprawdzić czy to właśnie taki przypadek i jak usunąć taką usterkę.
Pozdrawiam
Maciej
-
mogę podać krok po kroku jak sprawdzić
MaciejWS, zapodaj informację na forum - może się komuś przydać nie dziś to kiedyś w przyszłości :wink:
-
mogę podać krok po kroku jak sprawdzić
MaciejWS, zapodaj informację na forum - może się komuś przydać nie dziś to kiedyś w przyszłości :wink:
Koniecznie zapodaj, z pewnością się przyda.
-
Witam ponownie
Opiszę co bolało moją ave 2.0 150km.
1. Objawy kiepskie przyśpieszenie w ale tylko w zakresie 2-3 tys obrotów przy pedale gazu wciśniętym w deskę na 1,2,3 biegu na 4 i 5 nie było to już tak odczuwalne ale też było.
2. Wyraźny kop jeżeli chodzi o przyśpieszenie w momencie gdy obrotomierz przekroczył 3000 obrotów.
3. Na analizie spalin (CO, CO2 , lambda w normie) natomiast HC czyli węglowodory 262ppm a norma to 100ppm
4. Nie rozwija maksymalnej prędkości katalogowej 205 km/h tylko około 185-190km/h
Problemem były zaszlamione podstawowe kanały powietrzne w kolektorze dolotowym na 2 i 3 cylindrze chodzi o końcowe odcinki kanałów dolotowych już w głowicy tuż przy zaworach ssących.
Jak sprawdzić ma się właśnie dokładnie ten problem ?
1. Zdjąć plastikową osłonę silnika z napisem D4 ( 4 śrubki 10 )
2. W lewym górnym rogu pod tą osłoną odszukać elektrozawór do którego dochodzą dwa cieąkie wężyki podciśnieniowe.
3. Odpalić silnik , zdjąć wtyczkę z tego zaworu (zachować taką kolejność to komputer nie zapali lampki check engine i VCS OFF )
4. Do wtyczki włożyć lampkę ( probówkę 12 V) jak silnik jest na wolnych obrotach lampka powinna się świecić.
5. Umocować sobie lampkę tak by widać było ją przez szybę i usadowić się na fotelu kierowcy i naciskaę na gaz i zobaczyć przy jakich obrotach lampka gaśnie ( powinno być 3000 obr/min )
6. Teraz od 3000 obr/min ujmować gazu i obserwować kiedy lampka się znowu zapali (powinno być przy 2500 obr/min) Jeżeli tak jest to sterowanie klapkami przymykającymi dodatkowe kanały dolotowe powietrza działą poprawnie.
7. Teraz przejechać się autkiem (wtyczka dalej ma być zdjęta) i zobaczyć czy mulenie w zakresie 2-3 tyś ustąpiło. Jeżeli autko jest wyraźnie wyrywniejsze w tym zakresie obrotów to nie zostaje nic innego jak zdemontować kolektory dolotowe.
8. Czyli zaczynamy od wyjęcia górnej części filtra powietrza z całą rurą aż do przepustnicy.
9. Odręcić przepustnicę od plastikowego kolektora dolotowego (4 śrubki 10) odkręcić przepustnicę od wsprornika (2 śrubki 12)
10. Odkręcić (3 śruby 12) i (2 nakrętki 12) i na górze plastikowego kolektora dolotowego. Potem wskoczyć do kanału i od spodu odkręcić jeszcze dwie śruby 12 mocujące ten plastikowy kolektor.
11. Odsunąć plastikowy kolektor do tyłu. Teraz będzie widać już mechanizm z klapkami zamykającymi dodatkowe kanały dolotowe. Widać będzie 8 kanałów po 2 kanały na każdy cylinder. Lewy kanał to kanał podstawowy na cały zakres obrotów a prawy kanał z klapką to kanał dodatkowy załączany po przekroczeniu 3000 obr/min. Jeżeli jest to ten sam temat co u mnie widoczna będzie już róznica miedzy kanałami przez ktre powietrze przepływa swobodnie a tymi które są przytkane. Te przytkane są czyste a te drożne są czarne.
Teraz wykręcić dwie szpilki na których osadzony jest ten plasterek kolektora w którym pracują klapki. Wyjąć go i po tym można wyjąć wcześniej odsunięty cały moduł plastikowego kolektora. Ułatwi to dostęp do czynności czyszczenia odcinka dolotu znajdującego sie w głowicy.
12. Teraz poświecić sobie lampka i zajrzeć w kanały dolotowe w głowicy. Jak widać trzonek i talerz zaworu do ok jak nie widać to kanał do czyszczenia. U mnie zatkana były kanały podstawowe na 2 i 3 cylindrze czyli 3 i 5 kanał licząc od lewej.
13. Teraz najbrudniejsza część roboty trzeba odetkać zaszlamione kanały metodę zostawiam inwencji tych co będą musieli to robić ja używałem śrubokręta owiniętego w szmaty i śrubra do czyszczenia butelek oraz rozpuszczalnika.
14. Po oczyszczeniu kanałów złożyć wszysko w odwrotnej kolejności i można już cieszyc się przyjemnością z lekkości z jaką 150 konna ave się rozpędza.
A tu jeszcze polecam stronkę (anglojęzyczna ale myślę że to nie problem) dotyczącą działania owych podwójnych kanałów dolotowych stosowanych w niektórych silnikach Toyoty.
Dzięki tej stronce wpadłem na właściwy trop. Internet to jednak kopalnia wiedzy.
http://turbomr2.com/MR2/Reference/TVIS/TVIS.htm
I jeszcze jedna uwaga wydaje mi się że ten problem może się powtarzać w innych Toyach posiadających silnik D4 z wtryskiem bezpośrednim. Mają na to wpływ dwie rzeczy paliwo wtryskiwane jest bezpośrednio do cylindra a nie do kanału dolotowego czyli kanał nie jest że tak powiem zmywany na bieżąco oraz druga sprawa odma spod pokrywy zaworowej ta z tyłu jest wpuszczona bezpośrednio na środku tego plastikowego kolektora czyli pomiędzy kanały dolotowe 2 i 3 cylindra czyli właśnie w te które u mnie były zaszlamione. Druga odma ta z przodu pokrywy zaworowej jest wpuszczona przed przepustnicę i ta nie robi takich strat. Ewentualna opary oleju rozdzielają się równomiernie na wszystkie cylindry.
A jeszcze informacja, którą uzyskałem w autoryzowanym serwisie Toyoty. I która dzisiaj ubawia mnie do łez.
No wie Pan te silniki D4 to trzeba kręcić do 6 tyś obrotów do 3 tyś wogóle kiepsko przyśpieszają i tak wogóle te typy tak mają.
Pozdrawiam Serwis niech poczyta od czasu do czasu forum ;-)
Maciej
-
Świetna robota Macieju WS! Gratuluje.
Po takim opisie aż korci mnie aby "podłubać" przy mojej Ave D4...na szczęście nie ma ona jeszcze takich objawów ale kto wie kiedy Twój opis może okazać się pomocny?
Dzięki serdeczne!
Pozdrawiam
dimas
-
MaciejWS ja również dziękuje pewnie niedługo się przyda :)
mam tylko jedno pytanie odnośnie czarnego dymka czy przed całą "operacją" widziałeś owego i czy po "operacji" widzisz go również?
-
Witam wszystkich forumowiczłw.
no to chyba nareszcie wiem co dolega i mojej toyotce. Już mnie szlag trafiał z serwisem. Nie wpadli na ten pomysł albo nie chcieli.
Ja mam czasami taką sytuację, że ze 150 KM zostaje mi pod pedałem ze 3-4 KM. Z reguły dzieje sie to przy ruszaniu ze skrzyżowania, ale nie byłem w stanie zdiagnozować przyczyny bo zjawisko pojawia sie nieregularnie a na dodatek opisywanie go brzmi poprostu jakbym miał urojenia. Oczywiście w serwisie "zero" kodów błędłw. Check engine się nie świeci. Usterka nie do wyłapania bo zdarza się "czasami".
mam nadzieje, że to jest ta przyczyna.
Pozdrawiam wszystkich
-
Sp0rting
Powiem Ci, że nie zwróciłem uwagi czy autko dymiło, w lusterku specjalnie nie było nic widać. A nie miałem okazji pojechać innym autem za moją Toyą. Ale powiem Ci że rurka wydechowa to była pełna sadzy i kopletnie czarna. Nie miałem takiego czegoś w żadnym moim poprzednim aucie. Ale to może subiektywna ocena. Co mogę jeszcze powiedzieć to, że znacząco spadło mi zużycie paliwa. Szczególnie w mieście. Przed tą operacją autko paliło okolo 9.8l/100km po czyszczeniu zużycie spadło do 8.5l/100km (wskazania komputera pokładowego). Co mnie oczywiście bardzo cieszy. Jest jeszcze jedna sprawa ale to muszę jeszcze poobserwować bo w tej chwili nie wiem na pewno czy to też było z tym związane bo od czasu do czasu zapalał mi się check engine z kodem P0420 co oznaczało przekroczenie parametrów na 1banku katalizatora. Na razie przejechałem 500km i jest spokój ale to jest jeszcze zbyt mało żeby mieć pewność że to też było skutkiem tych kolektorków. Jeżeli tak to będę bardzo zadowolony bo katalizator w serwisie to wydatek 4100zł a zamiennik 700zl. Jak przybędzie mi trochę km i wszystko będzie ok to dam znac na forum.
Pozdrawiam
Maciej
-
Jacjan
A masz to zjawisko tego charakterystycznego kopa po przejściu 3000 obr/min ?
I jeszcze ciekawy jestem ile masz już przejechane swoją Toyotą ?
To informacje mogly by dać pojęcie od jakiego przebiegu można się takich przygód z silnikiem D4 spodziewać.
Pozdrawiam
Maciej
-
Witam
Auto jest w rodzinie bardzo krótko około 3 tygodni jest to rocznik 2001 przebieg 131 tys km...
Pozdrawiam
Maciej
Jeżeli to miałaby być norma to już całkiem niedługo i mnie to czeka
-
Jacjan
A masz to zjawisko tego charakterystycznego kopa po przejściu 3000 obr/min ?
I jeszcze ciekawy jestem ile masz już przejechane swoją Toyotą ?
To informacje mogly by dać pojęcie od jakiego przebiegu można się takich przygód z silnikiem D4 spodziewać.
Pozdrawiam
Maciej
Witaj,
U mnie sytuacja polega na tym, że tracę prawie całkowicie moc na starcie. To sa ułamki sekund, maks może trwa to jedną sekundę jak cisnę gaz do deski i... NIC! Oczywiście jest to poniżej 3000 obr/min. Potem po sekundzie rzeczywiście jest kop. Odnoszę wrażenie, że nawet przy 2500 ale przyrost obrotłw gdy wraca moc jest bardzo powolny. Zwrócę na to uwagę, ale powyśej 3000 nie ma problemów z przyspieszaniem.
Co się tyczy przebiegu to jest on śmieszny. Teraz mam na liczniku 39990 km. Samochód ma cztery lata a od ponad płłtora mam ten problem. Mogłem mieć wtedy przejechane 27000 km. Dramat. Mam tylko nadzieję, że to co wykryłeś jest przyczyną. Bo jak nie to sie zapłacze.
Poza tym samochłd spisuje się w miarę dobrze. Spalanie mam dość wysokie, dochodzi w mieście nawet do 13l/100 km. Na automat dorzucam litr, ale mimo wszystko to trochę za dużo. Może przyczyną jest właśnie zamulenie kanałów dolotowych. Bardzo mi to pasuje. Zobaczymy. Jak narazie jestem umowiony w warsztacie na czyszczenie. Dam znać na grupie.
Pozdrawiam.
-
dimas
Te 131 tys km to niestety moje pobożne życzenie. Facet od ktłrego kupiłem to autko trochę "uszykował" je do sprzedaży i cofnął licznik o równe 100 tyś km tak że moje autko ma faktycznie 231 tyś km no i to tłumaczy wiele ale tak naprawdę nie wiem jak długo to zjawisko w nim występowało . Niestety o cofnięty liczniku dowiedziałem się o miesiąc za późno. Trochę poprawia mi humor to że auto jest znowu rześkie no i znowu nie ma się co tych przebiegów tak bać miałem kiedyś CorollkĘ 1.8D to sprzedałem ją jak przekroczyłą 300 tyś km. Oczywiście nie cofając licznika. Przebieg byl pozytywną reklamą autka bo było w bardzo dobry stanie technicznym. No ale to był oryginalny japoniec.
Pozdrawiam
Maciej
-
Jacjan
Kurcze faktycznie masz mały przebieg. Mnie na tym aucie walneli w rogi bo niestety miało cofnięty licznik i teraz mam rzeczywisty przebieg 231 tys a na liczniku stówę mniej. No to przy tych kilometrach miało czas żeby się zamulić. Ale u Ciebie to zbyt szybko jedyne co mogę podpowiedzieć żeby nie potrzebnie nie rozbierać (chociaż nie jest to jakaś wielka robota) zrzuć sobie tą wtyczkę od tego elektrozaworka sterujacego klapkami w dolocie. Jak przyśpieszanie się poprawi to można brać się za rozbieranie kolektora. Tylko wtyczkę zrzucaj na pracujący silniku to nie zapali ci lampki check engine.
Pozdrawiam.
Maciej
-
Dzięki Maciej.
Zobaczę jaki będzie efekt prac warsztatowych. Jak nic to nie da będę się czepiał Toyota Motor Poland bo jak usterka się pojawiła, to samochód był jeszcze na gwarancji. A zlecenia na naprawę tego są w historii samochodu.
Nie jestem szowinistą ale ta angielska robota...
Poprzednio miałem Honde Civic Sedan, robioną w Japonii... Co za cudo. Przez cztery lata nie wymieniłem nawet żarówki... A tu jeszcze na gwarancji wymieniałem tylne siedzenie bo mu sprężyna wyszła!!!
Pozdrawiam.
Jacek.
-
dimas
Te 131 tys km to niestety moje pobożne życzenie. Facet od ktłrego kupiłem to autko trochę "uszykował" je do sprzedaży i cofnął licznik o równe 100 tyś km tak że moje autko ma faktycznie 231 tyś km no i to tłumaczy wiele ale tak naprawdę nie wiem jak długo to zjawisko w nim występowało . Niestety o cofnięty liczniku dowiedziałem się o miesiąc za późno. Trochę poprawia mi humor to że auto jest znowu rześkie no i znowu nie ma się co tych przebiegów tak bać miałem kiedyś CorollkĘ 1.8D to sprzedałem ją jak przekroczyłą 300 tyś km. Oczywiście nie cofając licznika. Przebieg byl pozytywną reklamą autka bo było w bardzo dobry stanie technicznym. No ale to był oryginalny japoniec.
Pozdrawiam
Maciej
O kuuurteczka
Tylko współczuć ale to są niestety polskie realia
Z drugiej strony mimo że "brytyjczyk" to jednak Toyota i nawet z tym przebiegiem powinna jeszcze trochę pohulać
Pozdrawiam
-
Maciej WS.
Przyjrzałem się dokładniej zachowaniu silnika. Potwierdzam, rzeczywiście jest znaczny przyrost przyspieszenia pow. 3000 obr/min.
Pozdrawiam
Jacjan
-
Witam mam Ave 2,0 D-4 przebieg 7000 km i po głębszym zastanowieniu stwierdzam ,iż problem dotyczy również mojego auta. Gdy próbuję odjechać spod świateł muli "go" strasznie, muszę wkręcić silnik na 4-5 tys. obrotów ale wtedy włącza się ASR. Zastanawiam się czy przy tak małym przebiegu mogę mieć również zanieczyszczone kanały dolotowe? :?: :?:
-
Marcin 20056
Jak widzisz z postów w tym temacie wszystko jest możliwe. Od kilkunastu do kilkuset kkm.
Zastanawiam się czy jest to tylko wina paliwa czy też wada konstrukcyjna silnika?
Jeżeli masz kopa pow. 3000 obr/min, to wszystko by wskazywało, że tak. Jeżeli u mnie kanały będą zamulone to wszystko jasne. Będzie to znaczyło, że może się to przytrafić każdemu.
W sumie ciekaw jestem ilu użytkowników Toyot z tymi silnikami walczy z tego typu problemem. W moim serwisie ponoć jestem jedyny. Mało prawdopodobne, ale... kto wie :?:
Zastanawia mnie, dlaczego pada to na niektórych a nie na wszystkich? :(
-
obstawiam że dotyczy to wszytkich użyszkodników / ;D/ tylko niektórym to przeszkadza a niektórym nie....
prawde mówiąc jak sie jezdzi przez pare lat czyms co ma np 70 koników później sie wsiada do "przymulonego" 150 konnego potworka, to tego mulenia tak szybko nie czuć
-
Witam
Jeśli wasze autko straci moc w najmniej oczekiwanyn przez Was momencie np. podczas sprzyspieszania na 2-biegu (silnik D4), to możecie być pewni że czeka was wymiana zaworu VSV(for Intake Air Control Valve) znajdującym się na głowicy a o którym była już mowa we wcześniejszych wypowiedziach.
Pozdrawiam
Misiaczek
-
No to super!. Zaczyna się robiś coraz ciekawiej.
A mogą wystąpić obie rzeczy na raz? Zamulone kanały oraz uszkodzenie zaworu VSV? Co ile psuje się ten zawór? Będę go wymieniał raz czy dwa razy do roku?
Pozdrawiam.
-
Problem pojawia się sporadycznie, z moich doświadczeń około po 5000, 90000, 211000 km (znam 3 przypadki) a jest to część dość wrażliwa na temp. a bliski kontakt z głowicą wcale mu nie pomaga. Oczywiście jak to w elektryce nie znasz dnia ani godziny ale znając standard toyoty europejskiej nie jest żle.
Misiaczek
-
Misiaczek,
A jaki jest przybliżony koszt takiego zaworu? Znasz może cenę serwisową i poza serwisem?
Jeżeli są jakieś zamienniki, to czy godne zaufania czy może jak zwykle jest to ten sam producent tylko pod inna marką.
A może znasz jakiś punkt w W-wie gdzie mogę alternatywnie go wymienić?
Z góry dzięki za info. Myślę, że innym te informacje tez się przydadzą innym.
Pozdrawiam, Marcin 20056
-
Witam
Na początek małe wyjaśnienie. Z problemem spotkałem się w 3 różnych avenach z przebiegami jw. Wymiana dała wynik pozytywny.
Cena tej części w serwisie to około 240 zł, a wymiana to 7 minut pracy (po zdjęciu osłony silnika w lewym górnym rogu nad pokrywą zaworów).
Zamienników nie znam, nie szukałem .
Pozdrawiam Misiaczek
-
Chcialbym nawiazac do ciekawego wątku. Mam identyczne objawy jak autor topicu i przeczytalem wszystko z wypiekami na twarzy. Rzecz jest ciekawa a przy okazji dobrze opisana ale... No wlasnie, nie jestem mistrzem mechaniki ale totalnie lewy tez nie jestem i moje pytanie brzmi: czy taką operację przeprowadzal ktos jeszcze? Czy jest ona bardzo skomplikowana w praktyce? Czy przy takiej "robocie" mozna nieodwracalnie cos zepsuc? A jezeli juz ktos mi to odradzi to czy wie gdzie ktos kumaty moze to zrobic za rozsadna kase nie pukajac sie w glowe, ze ktos do niego przychodzi z "instrukcja" z forum? I ostatnie pytanie: czy ktos kto to jeszcze robil ma podobne spostrzezenia co do nizszego spalania po takiej operacji?
-
Chciałem się przywitać.
Od miesiąca jeżdżę Ave t22 z 2002r. D4 SW.
Jeździ się przyjemnie, choć jak to zawsze w samochodzie używanym coś tam wychodzi.
Zapaliła mi się lampka EOBD. Czy jest jakiś typowy powód świecenia tej pomarańczowej cholery w Ave? W serwisie przez telefon powiedzieli, że to pewnie kat. Mam pytanie czy jakby się potwierdziło, że maja rację, to czym można wstawić tam jakiś uniwersalny, bo oryginał to z pewnością majątek. Mam nadzieję, że z ta lampką można pojeździć ze 3 tygodnie, bo nie mam kasy na żadne naprawy.
Poza tym przytyka ją lekko tak przy 3000 rpm i ma trochę pływające i za niskie obroty (potrafi zejść poniżej 600). Inna sprawa, że amplitua wahań obrotów jest mała i są one stabilne (nie gaśnie). Pewnie trzeba przeczyścić przepustnicę lub EGR?
A i jeszcze wyje coś (albo dudni raczej) przy przednich kołach tak od 40 km/h szczególnie przy skręcie kierownicy - to pewnie łożysko jakieś w kole?
Ostatni problem to tylna wycieraczka nie działa- elektryk powiedział, że silnik działa ale w trybie powrotnika - więc poprzedni właściciel go odłączył.
Czy polecilibyście jakiś serwis w Warszawie?
Ja przed zakupem sprawdziłem autko w CCC.
Ale wiem już, że ten serwis nie cieszy się dobrą opinią.
A może nie autoryzowany - przeczytałem, że jest na Anilinowej (trcohę za daleko) i na Cyprysowej (dobry on jest?).
A może jeszcze jakiś inny?
Z góry dzięki za jakieś rady i pozdrawiam.
-
olisadebe - najpierw poczytaj FAQ, potem użyj "szukaczki" a dopiero potem zakładaj temat. Proponuję poszukaj sam odpowiedzi a potem zapytaj raz jeszcze o to, czego nie znalazłeś. Znajdziesz odpowiedź na większość Twoich pytań (a może na wszystkie 8)). Miłego korzystania z zasobów TKP ;)
-
Prawdę powiedziawszy szukałem tam zanim zadałem te pytania.
Znalazłem podobne problemy i przeważnie brak rozwiązania...
-
Prawdę powiedziawszy szukałem tam zanim zadałem te pytania.
To bardzo dobrze - tak należy postępować... 8) ;D
Znalazłem podobne problemy
Żeby wszystkim (Tobie też) było łatwiej - proponuję rozbij Twoje pytania do poszczególnych watków, gdzie jak piszesz:przeważnie brak rozwiązania...
bo jeśli tak jest, to niedobrze i na pewno należy dociągnąć temat do samego końca.
Pytaj - na pewno TKP poradzi i podpowie... ;)
-
1. przejechałem nia przez 2 miesiące 3 tysiące km, ma obecnie 105 kkm przebiegu
2. koszt przeglądu po 105 kkm w Wawie w stacji nieautoryzowanej wyniósł 600 zł (mobil 1, klocki tył, filtry, czyszczenie przepustnicy i przepływomierza oraz trochę pierdół typu żaróweczki i inne takie
3. palący się check engine został zdiagnozowany jako błąd kata i wykasowany - ciekaw jestem, czy ktoś z Was próbował do D4 wstawić kata uniwersalnego (cena nowego w aso 3800 zł!!!!!) ? Generalnie zamierzam jeździc z padniętym katem - mam nadzieję, że nie ma to negatywnego wpływu na inne podzespoły.
Autko miłe, aczkolwiek nie czuje sie tych 150 KM. Może dlatego, że kombi jest dość ciężkie. Trochę je przytyka przy 3000 rpm (tak przyhamowuje), a potem dostaje kopa.
Udało mi się uzyskać spalanie na poziomie 10 l. w mieście przy bardzo spokojnej jeździe - tak do 3 tys. rpm. To bardzo miłe zaskoczenie.
-
olisadebe, gdzie w Wawie robiles ten przegląd?, bo ja wlasnie szukam jakiegos niedrogiego serwisu na podobny przeglad - rowniez po 105kkm i tez D4
-
ja rowniez jestem zakladem zainteresowany - podaj prosze na forum
-
czyszczenie przepustnicy i przepływomierza
Jak powiedziałem w serwisie, że czasem mam wrażenie braku mocy i czy to nie wina przepływomierza usłyszałem, że "D4 nie ma przepływomierza" ???
Więc jak to jest?
Inna jeszcze sprawa, skoro wątek kręci się wokół D4 --> czy też zauważacie różnicę w pracy silnika i spalaniu przy jeździe z właczonymi światłami. Moze to autosugestia, ale mam wrazenie, że jak wyłaczę światła, to silnik chodzi płynniej i komp stoi ze spalaniem na jednym poziomie. Jak jadę z właczonymi to wóz potrafi się zadusić a spalanie leci systematycznie w górę.
-
ja zawsze jezdze na swiatlach wiec nie wiem jakby sie zachowywal samochodzik z wylaczonymi swiatlami ale narazie tego nie sprawdze bo zasyfiona przepustnica zakloca mi prace silnika wiec przy włączonych swiatlach czy tez nie i tak nie chodzi prawidlowo :) ale mam nadzieje ze po przeglądzie i czyszczeniu bedzie ok. poza tym wydaje mi sie ze swiatla nie powinny miec takiego znaczenia ale moze sie myle....
-
Ja tez tak myślałem, więc możliwe, że to moje paranoiczne odczucie w związku z walką o minimalizację spalania :D
-
ja zawsze pale swiatla wiec tez trudno mi ocenic - mozna by sprobowac bez klimy/swiatel z ciekawosci, ale nie spodziewam sie wielkiej roznicy :)
-
1. serwis jest na Okęciu przy ul. Cyprysowej 28 i specjalizuje się w naprawach pogwarancyjnych samochodów japońskich. Ceny bardzo przystępne (przegląd po 105 kkm - robota 160 zł plus części), a wygląda na to, że auta nie zepsuli, bo jeżdżę drugi dzień i nic nie odpadło ani nie wybuchło... ;D Zobaczymy co będzie dalej...
2. D4 ma przepływomierz.
3. Czy Wam tez lekko przystopowuje autko przy 3 tys. rpm? >:( U mnie wygląda to tak, że do 3 tys. przyspiesza średnio, przy 3 tys. przyhamowuje, po 3 tys. przyspiesza bardzo ostro.
-
u mnie nie ma, jak to nazwales, przystopowania, do 3000-3400 obrotow przyspiesza spokojnie a pozniej ostro ale przystopowania nie ma
-
... Generalnie zamierzam jeździc z padniętym katem - mam nadzieję, że nie ma to negatywnego wpływu na inne podzespoły...
Autko miłe, aczkolwiek nie czuje sie tych 150 KM. Może dlatego, że kombi jest dość ciężkie....
A moze dlatego, ze masz padnietego kata... ? :-\
Sprawdz czas "do setki", porownaj z danymi fabrycznimi i mniej wiecej bedziesz wiedzial czy wciaz jest te 150 KM ;)
-
u mnie tez jest takie zawachanie tuz przed 3000obr/min ale tylko wtedy gdy wlaczona jest klima ;)
a tak btw (D4).. zobaczcie jak przebiega wąż z bloku silnika do chlodnicy (ten ktory wchodzi u dołu chłodnicy) czy u Was tez jest tak blisko nadwozia i mocowania przewodów od klimatyzacji?
-
A moze dlatego, ze masz padnietego kata... ? :-\
Sprawdz czas "do setki", porownaj z danymi fabrycznimi i mniej wiecej bedziesz wiedzial czy wciaz jest te 150 KM ;)
Może i kat trochę przeszkadza...
Chałupniczo nie ma chyba sensu mierzenia przyspeiszenia. Pojechałbym na hamownię, ale szkoda mi trochę kasy...
Nie wiem czy w D4 jest zawór EGR, bo jego zasyfienie często było przyczyna przytykania silnika w fiatach BBM właśnie przy prędkości obrotowej ok. 3 k rpm...
poprawiłem cytat
Swoop
-
Chałupniczo nie ma chyba sensu mierzenia przyspeiszenia. Pojechałbym na hamownię, ale szkoda mi trochę kasy...
Robisz trzy pomiary (albo wiecej), liczysz srednia i masz w miare poprawny wynik. Najlepiej jekbys mial dostep do G-Techa...
Tez mi szkoda kasy na hamownie, ale z pomiaru "do setki" (ok. 8,8 s) wnioskuje, ze koniki sa ;)
-
Robisz trzy pomiary (albo wiecej), liczysz srednia i masz w miare poprawny wynik. Najlepiej jekbys mial dostep do G-Techa...
Tez mi szkoda kasy na hamownie, ale z pomiaru "do setki" (ok. 8,8 s) wnioskuje, ze koniki sa ;)
Na dwójce do setki dojeżdżasz?
poprawiłem cytat
Swoop
-
Tak ;D
Tylko raz to robilem - szkoda mi silnika :-\
Jak robie pomiar to zazwyczaj setka juz na trojce...
-
Panowie - o osiągach to w innym wątku, więc bardzo proszę bez OT... Choć dziwię się Tobie RaDeK, że:
Tylko raz to robilem - szkoda mi silnika :-\
Jak robie pomiar to zazwyczaj setka juz na trojce...
bo moja T22 1.6 4A-FE prawie dochodzi do 100 km/h a T25 1.8 VVT-i już wogle bez problemów - nie ma czego żałować - jest odcinka, która o wszystkim myśli... ;D
A tak wogle, to wątek dot. głównego problemu olisadebe już był na forum, więc wątki scaliłem i usunąłem krzaczki - dziękuję koledze robi68 za sugestię... ;)
-
Wielkie dzięki za połączenie tego w całość. :-*
Dzięki temu jest jakaś nadzieja, że samochód zacznie normalnie jeździć - trza będzie się udać na czyszczenie kanałów dolotowych, zaraz po zebraniu stosownych funduszy...
Boże tyle objawów i wszystko występuje w moim karze: czarna rura wydechowa, lekie mulenie do 3000 rpm, błąd kata p 0420...
Pozdrawiam. ;D
-
Ay... Odcinka to odcinka a silnika szkoda mi tak katowac ;)
Bez cisniencia do oporu tez schodze ponizej 9 do setki ;D
Olis... Czarna koncowka rury wydechowej to normalka a tych "objawow" wcale nie jest tak duzo ;)
-
A tak jeszcze zapytałbym - czy Ktoś może w jakimś serwisie w Wawie zlecił przeczyszczenie tych kanałów dolotowych i wymianę zawor VSV? Wolałbym udac się do kogos kto to już przetrenował, żeby nie robił wielkich oczu ze zdziwienia, gdy o to poproszę...
Nie wiem czy do ASO z tym, czy byle gdzie lepiej? :-\
Sam sie za to nie wezmę, bo psuję wszystko czego się dotykam - pechowy jestem ;D
-
Jutro rano jade na czyszczenie dolotu --> dam znać, jakie to efekty przyniosło. 8)
-
Jestem po czyszczeniu --> trzy godziny wybierania szlamu z dolotu. Efekty na razie dziwne, choć oczekiwane (przez serwis) - obroty szaleją, zawieszają się mimo wrzucenia luzu i tak ma być przez kilkadziesiąt km. Jednak mimo tego "duszenie się" zniknęło.
Jak wrócę do domu to wrzucę fotki z telefonu.
-
Czekam na foty.. :)
Kilkadziesiat km ? U mnie ustabilizowaly sie juz po kilku...
-
Oto fotki: ;D
Za przepustnicą:
(http://republika.pl/lord/dolot.jpg)
Przepustnica:
(http://republika.pl/lord/dolot4.jpg)
Kanały w głowicy:
(http://republika.pl/lord/dolot3.jpg)
Przepustnice zaworu VSV:
(http://republika.pl/lord/dolot1.jpg)
Przejechałem jakieś 30km i obroty nadal coś nie tego --> mam nadzieję, ze nic się nie zchrzaniło dodatkowo. ???
Obawiam się też, że nie przyniesie to wielkiego efektu --> zaszlamione były kanały dołączane po 3000RPM (zdj. 4). Moje pozytywne odczucia mogły być tylko autosugestią.
-
Miejmy nadzieję, że obroty szybko się ustabilizują...
Napisz później o tym, czy sa efekty poniżej 3000.
Szkoda by było, gdyby cała operacja nic nie dała.
Gdzie to robiłeś i ile dałeś, jeśli to nie tajemnica?
-
Obawiam się, że coś jest nie halo :(
Silnik ciagnie od dołu bardzo ładnie, obroty spadły już do ok. 1000RPM ale chyba nie włacza się zawór VSV, bo nie ma "kopa" po przekroczeniu 3000 i nie kreci się powyżej 4500 ??? Pojeżdżę jeszcze jutro i jak nic się nie zmieni, to do poprawki >:(
A koszt to 150PLN w Brzozie k. Bydgoszczy --> nie tak źle, jak na trzy godziny babrania się w "olejowym błocie".
-
A koszt to 150PLN w Brzozie k. Bydgoszczy --> nie tak źle, jak na trzy godziny babrania się w "olejowym błocie".
Zawsze mozna zaoszczedzic i zrobic to samemu ;)
Szczegolnie jesli nadaj jest cos nie tak... :-\
A tak serio, to po zobaczeniu fotek i co tam jest w srodku, to chyba sie wezme i tez wyczyszcze ;D
-
I wszystko znów w normie - wystarczył reset kompa. Obroty znów w normie, silnik zbiera się płynnie i rozpędza bez tak widocznego skoku mocy.
-
No to gratulacje :)
A BTW, gdzie reset się odbył?
-
A BTW, gdzie reset się odbył?
Pojechałem rano z reklamacją i koleś sprawdził czy wszystko dobrze podłaczł, sprawdził działanie zaworu (sztuczka z zarówką) i pozostało jedynie odłaczyć klemę --> pomogło od razu: obroty na 850-900 i moc pod kontrolą. :D
-
No i zmierzyłem metodą chałupniczą przyspeiszenie do 100.
Wyniki marne - 9,9-10,3.
Na wiosnę jade do serwisu na czyszczenie kanałów. No i może spróbuję wymienić katalizator na uniwersalny, bo po 3 tygodniach od wykasowania znów zapaliła się lampka check engine.
A może ktoś już rozeznał problem wymiany kata?
-
Powiedzialbym, ze baaardzo marne :o
Moj najlepszy czas to 8,8 s, wiec na Twoim miejscu naprawde zainteresowlbym sie powodem
tak slabych wynikow... :-\
Co do uniwersalnego katalizatora (jak i innych uniwersalnych czesci), to chyba nie najlepszy pomysl ::)
Cos, co pasuje do wszystkiego, pasuje do niczego ;)
W kazdym razie przy braku kaski jest to jakies rozwiazanie... :-\
-
No przede wszystkim muli i wstrzymuje go na jedynce przed 3000 rpm. tam można sporo stracić - katalogowo jest 9,3 a najlepsza próba 9,9 więc wychodzi 0,6 straty.
Może też kat jest zatkany dokumentnie?
Na oryginalny katalizator to nie wiem kogo stać - kosztuje 3800 PLN...
-
To ruszaj z 4 tysiecy ;D I wylacz VSC - wg. mnie z wylaczonym mozna uzyskac lepszy czas ;)
A do setki katalogowo jest chyba 9,1 a nie 9,3 ::)
Cen oryginalnych czesci do Toyek nie bede komentowal ;)
Jaki przebieg ma Twoje autko ?
-
Kombi w katalogu z 2002 r. ma 9,3.
Przebieg 105 z groszami.
Co do startu z VSC mam rzeczywiście mieszane uczucia...
-
Hmmmm... Sto tysi powiadasz... No to kat moze byc juz lekko nie w formie ;)
W sumie 0,6 sekundy straty to nie tak wiele.
Rownie dobrze moze to byc (tylko sie nie obraz) brak wprawy w takim przyspieszaniu ::)
Moj pierwszy pomiar to 9,4s. Troche treningu i bylo 8,8 :)
W zwiazku z tym najlepszym rozwiazaniem bedzie chyba hamownia...
-
Dlaczego miałbym się obrażać? ;)
U mnie pierwszy pomiar był 10,3 a ostatni 9,9.
Wcale nie twierdzę, że jestem mistrzem w tej dziedzinie. Ale z drugiej strony, jeśli czuje się wyraźne "przytkanie" przed 3000 rpm, to jednak pewnie to zabiera pare dziesiątych.
teraz przed zima odpuszcxzę sobie leczenie mojej ave, ale na wiosnę ruszam na hamownię, czyszczę kanały i rozeznam sie w sprawie kata.
A tak BTW, jaksobie pare razy przycisnąłem to wskaźnik poziomu paliwa opadł o parę milimetrów.
Samochodzik ma dwie twarze (i bardzo dobrze) - można jeździć jak łamaga, tak do ok. 3000 rpm na każdym biegu i spala w mieście 10 l. A jak sie podusi na maxa to pewnie wychodzi z 15. To bardzo dobra cecha, bo większość dwulitrówek nawet przy emeryckiej jeździe nie schodzi poniżej 12.
-
...teraz przed zima odpuszczę sobie leczenie mojej ave...
Na Twoim miejscu wzialbym sie za to jednak przed zima...
Wydaje mi sie, ze problemy z malo sprawnym silnikiem w zimie beda jeszcze wieksze...
Co do spalania, to w trasie mozna uzyskac kolo 6 litrow.
Za to szalenstwo powoduje potrojenie tej wartosci... ;D
-
Ja w swojej zmieniłem w sobotę pasek napędzający alternator i inne pierdoły (poprzedni skruszał, popękał i hałasowałniezielsko) i teraz w trasie do pracy komp pokazuje 10.6l a wcześniej pokazywał 14-17l. Może to tez zasługa wcześniejszego czyszczenia a nie zmniejszenia oporów na pasku, ale wygląda to sympatycznie. ;D
-
Pewnie zadziałałbym przed zimą, ale nie ma dramatu - przyspokojnej jeździe miód- malina, tylko przy dociskaniu na jedynce do deski się krztusi zdziebko ;D
A do marchewy check engine (jeśli wiadomo, że to tylko kat) można się jakoś przyzwyczaić...
-
A do marchewy check engine (jeśli wiadomo, że to tylko kat) można się jakoś przyzwyczaić...
Mozna, tylko co bedzie jak w miedzyczasie pojawi sie inna usterka silnika
a Ty nie bedziesz mial o niej pojecia bo CE bedzie caly czas swiecilo... ::)
-
Hmmm, moderator się we mnie budzi... ;)
Pamiętamy wszyscy oczywiście, że temat to: Ave 2.0 147km (1AZ-FSE) kiepsko przyspiesza...?
To dobrze, bo przez chwilę wydawało mi się, że ktoś tu zaczyna robić OT... ;) Jednak gdyby ktoś miał ochotę na OT, to zapraszam do pogaduch lub piszcie sobie PW... ;D ;D ;D
-
Przyznaje sie... Taz bralem w tym udzial ;)
Generalnie chcialem powiedziec, ze slabe przyspieszanie moze byc przyczyna jakiejs usterki,
ktorej zignorowanie moze prowadzic do powazniejszej awarii.
Wracajac do problemu olisa - dopuki nie sprawdzisz droznosci kanalow dolotowych, przepustnicy i katalizatora
raczej nie bedzie mozna wiecej powiedziec na temat przyczyny Twojego problemu.
Bedzie to zwykla gdybanina...
-
Czołem :) no i mnie tez dopadło czyszczenie - w sumie troche na siłe bo jak sie okazalo nie miałem jeszcze zatkanych kanałów ale mam też całkiem dobry patent :) zamiast walki szmatą proponuje taki patent - działa i to świetnie i skraca mocno czas operacji i jest bardzo skuteczny. po rozebraniu....
1. obserwując znaki na kole pasowym ustwiamy silnik w taki sposób żeby zamknąć zawory dolotowe na I cylindrze (o szczelności układu można się przekonać wykręcejąc świecę i wstawiając w jej miejsce przyrząd (w moim przypadku samoróbka - gumowy stożek dołączony do przedłużki dwukrotnie dłuższej od kanału w głowicy w którym jest świeca) przez który można wpuścić sprężone powietrze, jakilowiek syk oznacza nieszczelność - co jest niedopuszczalne w tym wypadku)
2. odmierzamy dużą strzykawką aptekarską z wężykiem np. benzynę i wlewamy do pierwszego kanału I cylindra.
3. pędzelek (całkiem długi taki około 20cm ale z małą główką) i zmywamy brzegi kanały sięgając aż do grzybka zaworu.
4. kilkakrotnie przelewamy benzynkę strzykawkąi odciągamy cały syf i wlewamy do pustego słoiczka.
5. wlewamy kolejną porcję benzynki czystej - do płukania (kontrolujmy ilość wlewanej i odciąganej cieczy)
6. odsysamy bezynę z pierwszego kanału i postępujemy analogicznie z kolejnym kanałem.
7. na koniec przecieramy do sucha środek kanału szmatą.
8. przestawiamy silnik o 180 stopni zamykając zawory na IV cylindrze i analogicznie.....
9. tak samo z cylindrami II i III , kolejnosc zamykania zaworów na cylindrach to I - IV - II - III
konieczna jest kontrola szczelności/zamknięcia zawrów - dzięku temu benzyna nie przedostanie się do cylindra a później do skrzyni korbowej - czyt. do oleju
czas całej operacji około 1h (samo czyszczenie)
efektów jeszcze nie znam - na razie zniknął "kop" koło 3000 obr/min. tzn jest ale duzo plynniejszy.
pozdrawiam majsterkowiczów.
-
Witam.
Mam podobny problem z tym przyspieszaniem tylko ze co jakis czas wyskakuje bład p1653. Szukałem o tym błedzie i znalazłem gdzies ze odpowiada on za SCV. Dodatkowo sprawdziłem miernikiem ten zawór z dwoma weżykami i u mnie cały czas nawet po przekroczeniu 3000 rpm jest tamprawie 14 (co oznacza ze lampka by nie zgasła) czy ktoś miał podobnie ? Moje autko to ave 2.0 vvti z 2001 z przebiegiem ok 100k km.
-
Wreszcie po roku poszukiwań - między innymi wywiadach czy wizytach w serwisach, wiem co dolega mojeje TOI!!!! Kłaniam się nisko wszystkim forumowiczom, szczególnie dziękując Maciejowi !!!! Dopiero się podłączyłem do świata (net w domu) i dzięki temu będę spać spokojnie. Miałem przy 102 tys dokładnie !!! takie same objawy mulenia (auto kupione rok temu uzywane - obecnie 115 tys)- nie zawsze, ale pedał w podłodze a tu wóz nie idzie! W serwisie oczywiście że wszystko jest ok - wyczyscili tylko przepustnice bo obroty spadały do 400 co skwitowali ze tak ma byc. Po wyczyszczeniu ustalily sie na 800-900 ale zdarza sie ze spadaja do 650 i wowczas cale autoo drży. Jeszcze mam pytanko czy mozna w Waszych furkach włączyć przy 20km-30km/h pierwszy bieg. Jezeli jade do 10km/h jedynka wchodzi bez problemu. Moj kumpel który ma diesla ma identyczny problem.
A jutro pokobinuję z czyszczeniem kanałów dolotowych .
Pozdrawiam,
-
Można tylko podziwiać Sporting za cierpliwość w czyszczeniu kanałów dolotowych, ja przy okazji diagnostyki -padła sonda lambda- miałem jak to ujęli przedmuchane kanał- nie znam szczegółów, ale w/w objawy jak mulenie do 3000obrotów ustąpiło, auto przyśpiesza wyraźnie od 2000, a po 3 tys to już odlot . Na jak długo to pomoże nie wiem.
-
Witam wszystkich!
Macie może namiar na jakiś dobry warsztat w Wawie, który by mi zrobił takie czyszczenie w Avensisie 2.0 benzyna, 2001?. No i taki, który oczywiście możecie polecić. Robiłem czyszczeniee w serwisie dwa lata temu ale niestety z krótkim skutkiem. Będę wdzięczny za namiary. U mnie czasamii starsznie muli a sam nie chcę coś spaprać.
Pozdrawiam.
-
Witam wszystkich!
Macie może namiar na jakiś dobry warsztat w Wawie, który by mi zrobił takie czyszczenie w Avensisie 2.0 benzyna, 2001?. No i taki, który oczywiście możecie polecić. Robiłem czyszczeniee w serwisie dwa lata temu ale niestety z krótkim skutkiem. Będę wdzięczny za namiary. U mnie czasamii starsznie muli a sam nie chcę coś spaprać.
Pozdrawiam.
Dołączam się do pytania Kolegi. Co prawda mój to VVT-I 1,8, ale też coś z lekka muli i myślę, że przy siedmioletnim samochodzie warto by było to poczyścić.
Pozdrawiam
-
Witam,
troche odgrzebie temat i chcialbym sie podpytac innych uzytkownikow z w/w opisanym problemem. Niedlugo (za 500 km) zbliza mi sie przeglad na 90 kkm juz sie umowilem na wizyte na Anilinowej (Osiedlowej) w Warszawie. Niestety oprocz standardowych rzeczy typu wymiana filtrów, płynow (dodatkowo wymiana swiec dowiedziałem sie ze 120 PLN sztuka - just great) i ogolnego sprawdzenia samochodu, zastanawiam sie nad wykonaniem rowniez w/w czynnosci tzn., wyczyszczenia tych kanałów dolotowych w kolektorze. Samochod mam od miesiaca, wczesniej jezdzilem o podobnych gabarytach nissanem primera ale 90KM i w zasadzie jak sie przesiadlem do 2.0 benz (147 KM) to odczucie jest znaczace ale jak ktos w watku napisal ze wlasnie taka przesiadka moze nie dac poznac nowemu wlascicielowi ze jest cos nie tak.
Generalnie nie wiem czy tak samochod powinien sie zbierac do tych 3000 obr./min. czy moze lepiej, powyzej 3000 obr faktycznie czuc "kopa" i wtedy zaczyna przyspieszac jak burza.
Co zaobserwowalem to obroty sa rowne nie mam zadnych wachan czyli ok. 800-900 obr./min. czasami czuje delikatne szarpanie ale zazwyczaj jak silnik nie jest jeszcze rozgrzany, najbardziej roznice w przyspieszeniu czuc na 3-ce po przekroczeniu 3000 obr. na innych biegach nie jest to tak bardzo odczuwalne, na 5-tce po przekroczenie 150 km/h czuc takie delikatne zadławienie (gdzies to kiedys tu opisywal ze tak ma i ze niby tak ma byc), powyzej 160 km/h przekracza 4000 obr./min. i wtedy znowu czuc "kopa" ale jak patrzylem w specyfikacje to najwyzszy moment ten silnik łapie akurat przy 4000 obr./min. wiec mnie to nie dziwi. Aha i zauwazylem (usłyszalem) taki delikatny swist "gwizd" jak mam 5-tke i przekraczam granice 110 km/h. Co to moze byc? Czy to ma cos wspolnego z ta regulacje zaworow? Kolega z pracy ma identyczna Avensis i identyczny przebieg i tez wlasnie cos takiego slyszy.
No to tyle z wrazen z jazdy. Robił ktos cos takiego na anilinowej czy jak wydrukuje takiego manuala i pokaze tam mechanikowi to mi to dobrze zrobi zeby nie spier***** niczego. Nie wiem jak do tego podejsc ale zwykle ja wyznaje zasade "ze lepiej zapobiegac nic leczyc" i wlasnie sie tak zastanawiam czy to ruszac. Czy moze obawiac sie innej zasady "nie dotykaj g*wna bo zacznie smierdziec"
Troche kilometrów juz samochod ma przejechane prawie 90 kkm, wiec terotycznie predzej czy pozniej takie objawy powinienem zauwazyc (ktos napisal ze taki urok tego silnika) co o tym sadzicie. No wlasnie jeszcze zauwazylem ze powinien zrobic regulacje zaworów (tak wskazuje przynajmniej instrukcja ze na 90kkm powinno sie to zrobic i tez nie wiem czy dac im to robic czy jechac to ASO na ta regulacje)?
Z gory dzieki za informacje
Pozdrawiam
disaster3
-
Witam!
Posiadam Toyote Ave T25 2.0 benzyna , objawy takie same jak opisywane , np. tydzień jazdy do pracy około 20km dziennie , samochód muli , nie ma kopa! Powyżej 3000 trochę lepiej , ale szału niema.Np.5 bieg 140 do 160 muł , ale około 160 i 4000tyś/obr. załącza się tak jakby "turbo" i zapierd........! Natomiast gdy przejadę po autostradzie około 20km ze stałą prędkością 140 km/h , odczuwam że samochód ciągnie od razu , tzn. lekki gaz i jedzie. Podejrzewam że to właśnie ten problem , jeszcze jedno zauważalny czarny dym z rury wydechowej , i tak jakby sadza z pieca węglowego. W aso stwierdzili ,że ten typ tak ma. Z osiągnięciem prędkości maksymalnej niema problemu , zrobię jeszcze test do setki i jak co to też wyczyszczę kolektor. Ave ma przejechane 56tyś. ale problem był już wyczuwalny przy 38tyś. Postaram się zrobić zdjęcia jak będe to robić. Pozdro i wielkie dzięki. <narka>
-
No to koniecznie udokumentuj fotograficznie, bo ja już nie mam do kogo się zgłosić z tym problemem...
-
Sprawdziłem miernikiem ten zawór z dwoma wężykami i u mnie cały czas nawet po przekroczeniu 3000 rpm jest tam prawie 14V (co oznacza ze lampka by nie zgasła) czy ktoś miał podobnie ? Moje autko to ave 2.0 VVti z 2003 z przebiegiem ok 105k km.
-
Sprawdź jeszcze omomierzem zawór przy 20-25 stopniach C powinno być 39 omów. Przegazuj do 4000 jeśli nie będzie gasła to raczej wskazuje, że problem jest na poziomie sterowania przez komputer.
-
Ale zawór czy tą wtyczkę co odpinam?? Na wtyczce mam cały czas 14V niezależnie od obrotów, a na zaworze nie wiem.
-
To co podałem to oporność wewnętrzna zaworu - dokładnie powinna być w przedziale 33-39 omów w temp. 25 stopni, choć u mnie jest 41 omów.
-
No to zawór ok ma 35om, przy 10°C. Wyciągne klemę na 5 minut może taki restart mu pomoże.
-
Restart nie pomógł. :(
-
No to może być coś poważniejszego. Zadaj pytanie na tym forum http://motonews.pl/forum/?op=fvf&c=0&f=23
gość o nicku Bigelektron jest oblatany może coś podpowie.
-
Witam a czy po czyszczeniu dolotu czuć minimalna różnice przy 3000 obrotów czy nie czuc nic
-
Witam koledzy ,do tego zaworu dochodzą dwa węzyki ,jeden z nich ma żółty pasek,czy mógł by ktoś sprawdzić jaka kolejność podłączenia jest ich,bo odpiełem i nie zwróciłem uwagi jak były połączone.
-
Sprawdziłem miernikiem ten zawór z dwoma wężykami i u mnie cały czas nawet po przekroczeniu 3000 rpm jest tam prawie 14V (co oznacza ze lampka by nie zgasła) czy ktoś miał podobnie ? Moje autko to ave 2.0 VVti z 2003 z przebiegiem ok 105k km.
Mam nadzieję, że archeologia nie jest tutaj na forum surowo karana.... Mam taki sam problem jak kolega. Cały czas napięcie ładowania, żadne krótsze czy dłuższe przegazówki nie powodują spadku napięcia na tym zaworze. Doszedł może kolega co to było ?