Czołem

no i mnie tez dopadło czyszczenie - w sumie troche na siłe bo jak sie okazalo nie miałem jeszcze zatkanych kanałów ale mam też całkiem dobry patent

zamiast walki szmatą proponuje taki patent - działa i to świetnie i skraca mocno czas operacji i jest bardzo skuteczny. po rozebraniu....
1. obserwując znaki na kole pasowym ustwiamy silnik w taki sposób żeby zamknąć zawory dolotowe na I cylindrze (o szczelności układu można się przekonać wykręcejąc świecę i wstawiając w jej miejsce przyrząd (w moim przypadku samoróbka - gumowy stożek dołączony do przedłużki dwukrotnie dłuższej od kanału w głowicy w którym jest świeca) przez który można wpuścić sprężone powietrze, jakilowiek syk oznacza nieszczelność - co jest niedopuszczalne w tym wypadku)
2. odmierzamy dużą strzykawką aptekarską z wężykiem np. benzynę i wlewamy do pierwszego kanału I cylindra.
3. pędzelek (całkiem długi taki około 20cm ale z małą główką) i zmywamy brzegi kanały sięgając aż do grzybka zaworu.
4. kilkakrotnie przelewamy benzynkę strzykawkąi odciągamy cały syf i wlewamy do pustego słoiczka.
5. wlewamy kolejną porcję benzynki czystej - do płukania (kontrolujmy ilość wlewanej i odciąganej cieczy)
6. odsysamy bezynę z pierwszego kanału i postępujemy analogicznie z kolejnym kanałem.
7. na koniec przecieramy do sucha środek kanału szmatą.
8. przestawiamy silnik o 180 stopni zamykając zawory na IV cylindrze i analogicznie.....
9. tak samo z cylindrami II i III , kolejnosc zamykania zaworów na cylindrach to I - IV - II - III
konieczna jest kontrola szczelności/zamknięcia zawrów - dzięku temu benzyna nie przedostanie się do cylindra a później do skrzyni korbowej - czyt. do oleju
czas całej operacji około 1h (samo czyszczenie)
efektów jeszcze nie znam - na razie zniknął "kop" koło 3000 obr/min. tzn jest ale duzo plynniejszy.
pozdrawiam majsterkowiczów.