Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: Bisua w 14 Sierpnia 2004, 14:43:38

Tytuł: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 14 Sierpnia 2004, 14:43:38
Witam mam problem z wspomaganiem cos sie dzieje w ukłądzie gdyż samochod zachowuje sie task jakby serwo miał wyłączone ??? Nic nie cieknie ani nie zgrzyta tylko kierownicą kreci sie tak jakby stacyjka była wyłaczona :( i nie wiem o co chodzi :
1. czy np mogł sie bezpiecznik od serwo przepalic
2. czy np odpiał sie jakis kabel co doprowadza zasilanie do serwo

prosze o pomoc i to w miare szybka gdyz jutro musze jechac do Warszawy
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: CarinaGTI w 14 Sierpnia 2004, 16:25:08
hmmm pierwsze co bym sprawdził czy:
- płyn nie za szybko ci ubywał??
- pompa wspomagania sucha??
- nie pamietam czy i ktory bezpiecznik odpowiada ewentualnie za serwo- stąd sprawdzic wszystkie bezpieczniki pod  maską i po kierownicą
- moim zdaniem bardziej pompa, ale jeżeli z dnia na dzien to mogło sie coś odpiąc, bo z pompy wylewałoby sie systematycznie
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 14 Sierpnia 2004, 18:48:28
własnie w tym problem ze płynu nie ubyło :( a stało sie to nagle Ojciec zadzwonił z trasy i powiedział ze jak zjechał na stacje aby zatankowac i poźniej ruszył to juz serwo nie zadziałało :( i kurcze nie wiem czy u nas pompa jest połączona jakims kabelkiem czy np zasilana jest z paska ???
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: CarinaGTI w 14 Sierpnia 2004, 20:59:11
hmm ale przecież nie ma serwa we wspomaganiu!! jak już to tylko jest przy układzie hamulcowym, moim skromnym zdaniem jeżeli nie pogorszało sie to od jakiegoś czasu, to musiało coś od pompy wspomagania sie odczepic albo (chyba że nie spojrzałeś) pasek strzelił, zwruc jeszcze raz uwage na zbiornik wspomagania ( bo u nas w carinkach jest on przybrudzony tym płynem i z zewnątrz wcale nie widac ile tam jego jest w środku- odkrecic i zobaczyc w środku)
OBLOOKAJ dokładnie pompe wspomagania!!
a tak btw. jak podczas jazdy strzelił mi w poprzednim aucie pasek klinowy to też wspomagania nie miałem-dobzre że nie było to na jakimś zakrecie uufff
Pozdro600
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 14 Sierpnia 2004, 23:32:48
thanx Konrad okazało sie ze pasek poszedł wiec teraz trzeba troche pojeździc i pocwiczyc rece a w wawce załoze nowy pasek  i mam nadzieje ze bedzie ok
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Ambrozy w 16 Sierpnia 2004, 10:10:02
U mnie mialem taki sam objaw.... zmienilem plyn i dalej bylo to samo... Pompa bylo slychac ze chodzila ....Gdy zaczol padac deszcze wjechalem w pare kaluz wszystko wrocilo do normy :yawn okazalo sie ze to lozyska na Makpersonie
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 18 Sierpnia 2004, 09:27:43
no i  :evil:  :evil:  :evil:  okazalo sie ze to wina pompy ze pasek szczelil wiec mam teraz do roboty pompe czy ktos wie ile to kosztuje i czy da sie to jakos zregenerowac objawy sa takie ze jak chccieli zalozyc pasek to okazalo sie ze nie mozna obrocic kolem od pompy wspomagania  :cry:  :cry:  :cry:  paranoja
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Ambrozy w 18 Sierpnia 2004, 09:53:36
koszt pompy o ile pamietam (zamiennika) to ok 200 zl...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 23 Sierpnia 2004, 11:49:50
Cytuj
koszt pompy o ile pamietam (zamiennika) to ok 200 zl...

Prezesie cos złe dane do 1.6 koszt używki to około 600 zł
 p.s

PROSZE O POMOC !!!!!!!!!!!!
gdyż nie moge nigdzie we wrocku znaleźc używki do Cari 2.0 czy ktos zna we wrocku lub jego okolicach kogos kto ma takie uzywane pompy lub moze je zregenerowac
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Ambrozy w 23 Sierpnia 2004, 12:09:36
eee o ile pamietam w InterCarsie ze zniżką płacilem cos kolo 200 zł... fakt ze to włoski zamiennik był...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 23 Sierpnia 2004, 17:58:27
niestety dalej do 2.0 nic nie ma natomiast rzeczywiscie do 1.6 i 1.8 jest tego dosc sporo
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 15 Września 2004, 22:36:33
hej no i koniec problemow pompa została znaleziona dzieki wielkiej pomocy kolegi Darusa   :wink: :wink: tak dla ciekawostki powiem ze jest to pompa od rocznej AVE :) w pełni pasowala tylko trzeba było przerobic rurke z płynem (wydłużyc)
i teraz nie pozostaje nic wiecej jak dalej rozkoszowac sie jazdą moją Cari już ze wspomaganiem  :icon_pray:
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Michal_P w 13 Lipca 2005, 00:33:56
Hmmm...
A ja mam inny problem troche.
Mianowicie czasem (nie ma na to zasady) po włączeniu samochodu nie moge krecic kierownicą... Zwykle musze chwile poczekac, albo pojechac kawałek do przodu, pokombinować z kierownicą i po chwili kierownica "puszcza" i kreci sie normalnie.
Zaznaczam, że dzieje sie to tylko od razu po włączeniu silnika.
Do tego moj mechanik powiedział, że mi pompa wspomagania głośno chodzi.
Ja tego jakoś co prawda nie słysze, ale ja sie słabo znam.

Ma ktoś pomysł??

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: ThorsHammer w 07 Października 2005, 21:13:26
Ja mam problem taki. Zaczeło mi zgrzytac wspomaganie. Sprawdziłem stan płynu i okazało sie że jest go dosyc mało. Po uzupełnieniu wszystko wrłciło do normy. Ale niestety po dwłch dniach znow to samo. Znow ubyło mi płynu. Tylko ze tym razem jak dolałem to wystarczyło z miata wrocic pod dom i znow zgrzytanie.  :furious3:  Tak jakby gdzieś był jakis wyciek......
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Qbis w 24 Sierpnia 2006, 01:07:20
Witam,
mam problem z plynem od wspomagania, gdyz nie wiem jaki aktualnie jest w samochodzie a chcialbym wymienic.
Czy mozecie cos doradzic?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: ayrsen w 24 Sierpnia 2006, 06:17:06
Myślę, że jest taki sam jak do T22, a dla T22 instrukcja obsługi mówi: Dexron II lub Dexron III. Dodatkowo, przeczytaj sobie to (http://www.tkp.org.pl/index.php/topic,9552.0.html)... ;)
Tytuł: Wspomaganie kierownicy
Wiadomość wysłana przez: an15 w 18 Lutego 2008, 09:19:47
Witam wszystkich. Ostatnio zaczeło mi grzechotać pompa wspomagania kierownicy ze względu na wyciek płynu. Stwierdziłem że wycieka na połączeniu rurki gumowej i metalowej wychodzącej od wału kierownicy do pompy. Ponieważ są tam nałożone "żabki" jest to powrót oleju do pompy. Czy na tym powrocie coś mogło się przytkać? Może te przewody mogą czymś zarosnąć, lub są jakieś zaworki ciśnieniowe? Pytam, bo narazie nalałem płynu prestone z uszczelniaczem, a nie chcę w miejsce "żabki zakładać opaski, bo jak jest przytkane to puści w innym miejscu.
Pozdrawiam. Carina 1,6 VIN: SB153ABK00E....



Watki scalilem. Miche
Tytuł: Odp: Wspomaganie kierownicy
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 18 Lutego 2008, 11:50:40
Pompa wspomagania zaczęła "grzechotać" jak to nazwałeś z powodu zbyt niskiego poziomu płynu w układzie.
Jak dolałeś płynu pompę powinno wyciszyć.
Nie chcę Cię martwić ale przygotuj sobie 1000PLN na regenerację maglownicy (zakładając, że pompa sucha i cicha)
Zajrzyj sobie do FAQ - było o wspomaganiu w Cari
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: an15 w 18 Lutego 2008, 17:13:52
Też z początku myślałem, że nie ominie mnie regeneracja, ale to wygląda tak, jakby z powodu wzrostu ciśnienia puścił wężyk na łączeniu. Ciekawi mnie co spowodowało wzrost ciśnienia. Normalnie pompa pompuje cały czas i płyn sobie krąży w obiegu przy jeździe na wprost. Dopiero przy skręcie płyn kierowany jest na tłoczki wspomagające pracę kierownicy. Pompa nie hałasuje, wspomaganie nie wykazuje żadnych podejrzanych oznak. Trochę pojeżdżę i dam znać, czy ubywa płynu.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspomaganie kierownicy
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 18 Lutego 2008, 19:09:33
Pompa wspomagania zaczęła "grzechotać" jak to nazwałeś z powodu zbyt niskiego poziomu płynu w układzie.
Jak dolałeś płynu pompę powinno wyciszyć.
Nie chcę Cię martwić ale przygotuj sobie 1000PLN na regenerację maglownicy (zakładając, że pompa sucha i cicha)
Zajrzyj sobie do FAQ - było o wspomaganiu w Cari
Nie bardzo rozumiem. Jeśli było zbyt mało płynu, to jeśli ten stan nie utrzymywał się zbyt długo nić nie powinno się stać. Jeśli nie hałasuje już, to jest ok.
Co do wężyka, to nie zdejmowałeś go? Możesz go spokojnie zdjąć i zobaczyć, jak wygląda w środku. Obejrzeć, czy nie sparciał na tyle, że gdzieś z samej rurki cieknie (powyginaj go po zdjęciu na różne strony i się przypatrz jak guma się zachowuje, czy nie ma pęknięć itd.). To prosta czynność, wystarczą kombinerki (i jakieś naczynko by płyn do niego ściekał po rozłączeniu tego. Potem możesz ten płyn wlać na ponów. Dla świętego spokoju możesz zrobić płukanko całego układu (też da radę samemu jeśli możesz samochód postawić na kobyłkach). Ten wężyk warto moim zdaniem skontrolować, bo jeśli nawet była to wina ciśnienia, to by się przynajmniej odrobinę zsunął.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 18 Lutego 2008, 20:10:09
@an15
Umyj wszystko dokładnie benzyną ekstrakcyjną. Zalej na max i obserwuj skąd się wyrz...ga. Być może alarm jest przedwczesny. Zawsze też opaski samozaciskowe na wężach można zmienić na zaciskowe na śrubki (koniecznie w ocynku!). Generalnie maglownice w Carinach ( prod ZF) roszczelniają się przy końcówkach.
@Dagon
Z tym płukaniem układu w tym przypadku bym się wstrzymał - narazie proponuje obserwować układ.
Płatną usługę płukania opisałem w dziale Avensis (czytałeś z tego co pamiętam). Przy tych niewielkich kosztach nie bawił bym się samemu.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 18 Lutego 2008, 21:06:07
Z tym płukaniem układu w tym przypadku bym się wstrzymał - narazie proponuje obserwować układ.
Płatną usługę płukania opisałem w dziale Avensis (czytałeś z tego co pamiętam). Przy tych niewielkich kosztach nie bawił bym się samemu.
Ale mi chodzi o to, że nie jest to trudna czynność i jeśli tylko ktoś nie boi się pobrudzić łapek, to może spokojnie samemu to zrobić.
Ale masz racje, nie jest to drogi zabieg więc zrobienie go przy okazji najbliższego przeglądu nie narazi nikogo na znaczny wzrost kosztów.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: an15 w 19 Lutego 2008, 07:48:56
Dzięki za porady. Po jednym dniu jeżdzenia wężyk suchy, metalowa rurka delikatnie zapocona, ale zdaje się to normalne. Na razie nie widać, żeby płynu ubywało. Dla potomnych: uzupełniłem ubytek płynem firmy: Prestone Płyn do wspomagania + uszczelniacz 946ml.
PS. Tak mi chodzi po głowie, że układ się niczym nie przytkał, tylko stary płyn był zbyt gęsty. Po dolaniu nowego płynu zaczął skapywać z miarki, czego przedtem nie czynił.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 19 Lutego 2008, 13:04:30
Całkiem możliwe. Mogłeś jeszcze przynajmniej strzykawką odessać stary ze zbiorniczka i zalać nowym... Niektórzy mają takie patenty, że wysysają strzykawką stary, zalewają nowy. Czekają aż się to wymiesza (podczas jednego dnia jazdy) i potem wysysają znów płyn ze zbiorniczka i zalewają nowy. Oczywiście lepiej przepłukać układ jak opisywał to w dziale Ave Jozef01, ale jednak zawsze to coś Tongue
Co do tego płynu Prestone, to IMO jeden z najlepszych. Koncentrat płynu do chłodnic i środek do płukania układu chłodzenia też mają genialny ;] Inny produktów (prócz testera płynu) nie testowałem jeszcze.

Dla wszystkich tych, którzy powątpiewają w zasadność pełnej wymiany płynu, polecam obejrzenie tego:

(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/plyn_wspomaganias.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/plyn_wspomagania.jpg)

Ponieważ starego płynu po płukanku nie oddałem jeszcze do mechanika (zawsze takie rzeczy przekazujcie mechanikowi, on odda to do utylizacji gdy będzie oddawał specyfiki ze swojego zakładu), postanowiłem pokazać jak bardzo różni się przepracowany płyn układu wspomagania od nowego. Na górze macie stary płyn, na dole nowy. Różnica nie jest tylko w barwie. Strzykawka ze starym płynem znacznie ciężej chodzi (ciężej zassać płyn oraz go wypchnąć) i to nie z powodu gęstości która właściwie się nie różni. Więc prócz kontroli poziomu płynu polecam kontrolę przynajmniej jego barwy.
Oczywiście strzykawka nie może być taką, która przystosowana jest do zakładania igieł... Po prostu średnica przepływu jest zbyt mała.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 19 Lutego 2008, 13:54:00
Górna strzykawka - jakbym swój płyn z Ave widział przed wymianą. A ASO swoje - płynu we wspomaganiu nie wymieniać, w domyśle chyba chodzi im o wymianę od razu pompy + maglownicy! Chociaż i na naszym Zacnym Forum są zwolennicy teorii "a po co to ruszać" :furious3:
Dzięki za porady. Po jednym dniu jeżdzenia wężyk suchy, metalowa rurka delikatnie zapocona, ale zdaje się to normalne. Na razie nie widać, żeby płynu ubywało. Dla potomnych: uzupełniłem ubytek płynem firmy: Prestone Płyn do wspomagania + uszczelniacz 946ml.
PS. Tak mi chodzi po głowie, że układ się niczym nie przytkał, tylko stary płyn był zbyt gęsty. Po dolaniu nowego płynu zaczął skapywać z miarki, czego przedtem nie czynił.
Zapocenie metalowej rurki nie jest normalne! Umyj go dokładnie i obserwuj!
Ma być jak w reklamie podpasek, czy pieluch - "zawsze sucho, zawsze czysto, zawsze pewnie". :grin:
A tak z ciekawości ile musiałeś dolać płynu do zbiorniczka?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: szymon w 19 Lutego 2008, 18:55:13
czy płukanie układu wspomagania i wymiana płynu to skomplikowana sprawa? będę sie chyba musiał z tym zmierzyć
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: whaa w 19 Lutego 2008, 21:40:39
Witam Drogie Koleżanki i Koledzy

Mam pytanko. Za psi grzyb nie mogę znaleść obstrukcji od swojej Cari a potrzebuję jednej małej informacji. Potrzebuję dolać płynu od wspomagania. Pytanie polega na tym jaki płyn musze dolać  :huh: gdyż ja nie mam pojęcia  :oops:

Czy ewentualnie jest tam identyczny płyn jak w hydraulice sprzęgła czyli Dextron III (lub II nie pamietam) ?

Z góry dzięki za info

Pozdrawiam
..::whaa::..
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 19 Lutego 2008, 21:45:14
Dexron II lub III do wspomagania - są mieszalne
Tylko hamulcowego nie wlewaj, bo czytam, że Cię korci (w sprzęgle masz DOT 3 lub 4 czyli płyn hamulcowy) :grin:
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: an15 w 19 Lutego 2008, 23:00:59
Ponieważ teraz poziom płynu w butelce stanął idealnie na 800 ml, znaczy się dolałem 146 ml. Na wiosnę robię płukanko układu wspomagania i zalewam pewnie tym Prestone. Dodatkowo wymiana płynu hamulcowego sprzęgła i hamulców.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 20 Lutego 2008, 01:51:50
Cytuj
czy płukanie układu wspomagania i wymiana płynu to skomplikowana sprawa? będę sie chyba musiał z tym zmierzyć
Banalnie prosta, tylko trzeba mieć dojście od dołu (najlepiej kanał lub podnośnik, ewentualnie kobyłki). Jeśli nie chce Ci się tym bawić, to przy okazji przeglądu poproś o taką usługę (tylko musisz podkreślić, że zależy Ci na dokładnym przepłukaniu). Jest jeszcze półśrodek polegający na kilkukrotnej wymianie dzień po dniu płynu w zbiorniczku. To jednak nie jest dokładne płukanie oraz sporo płynu na to idzie, chodź lepsze to niż nic.

Oj, chyba trzeba będzie zaopatrzyć się w orzeszki i skrobnąć krótkiego tutoriala :P

Cytuj
Pytanie polega na tym jaki płyn musze dolać  huh gdyż ja nie mam pojęcia  embarassed
Dokładnie tak, jak polecił Jozef01. Osobiście polecam Prestone (wersja  "Prestone Power Steering Fluid + Stop Leak").

Cytuj
Czy ewentualnie jest tam identyczny płyn jak w hydraulice sprzęgła czyli Dextron III (lub II nie pamietam) ?
W sprzęgle, to Ty kolego masz płyn hamulcowy a nie wspomagania...  :wink:

Cytuj
Dodatkowo wymiana płynu hamulcowego sprzęgła i hamulców.
Ja co roku wymieniam płyn hamulcowy i sprzęgła a to z tego powodu, że zalewam Ferrodo DOT 5.1. Minus jest taki, że jest dość higroskopijny i powinno się go wymieniać co 2 lata; ale że układ Cari był projektowany do płynu mniej chłonącego wilgoć, to wymieniam go w połowie przewidzianego okresu... Tak profilaktycznie oczywiście. Flaszka kosztuje dwadzieścia parę złotych a wymiana mieści się w usłudze przeglądu (czyli nic nie płacę) ;] Najważniejszą zaletą jest to, że nawet gdy hamulce są ekstremalnie nagrzane to nadal dobrze łapią ;] Przy normalnej jeździe różnicy oczywiście nie widać.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: an15 w 20 Lutego 2008, 08:30:36
Serdecznie dziękuje za porady. Nie omieszkam skorzystać.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 20 Lutego 2008, 15:08:55
O płukaniu obwodu wspomagania
Banalnie prosta, tylko trzeba mieć dojście od dołu...
Proszę o instrukcję ,,krok po kroku" (dojście mam z każdej strony).

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: szymon w 20 Lutego 2008, 18:08:47
Dołączam się do prośby
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Miche w 20 Lutego 2008, 23:26:12
O płukaniu obwodu wspomagania
Banalnie prosta, tylko trzeba mieć dojście od dołu...
Proszę o instrukcję ,,krok po kroku" (dojście mam z każdej strony).

Pozdrawiam.

Moze jakies fotki zrobicie jak sie do tego zabrac
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 21 Lutego 2008, 08:16:40
Nie pamiętam szczerze mówiąc jak jest w Cari, ale chyba podobnie jak w Ave.
Obserwowałem jak do zabiegu zabrali się profesjonaliści - opisałem w dziale Ave zabieg i koszty:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=17939.0
Ale może jeszcze raz szybciutko w punktach:
1) Demontaż + mycie zbiorniczka z płynem (np. benzyna ekstrakcyjna),
2) Do przewodu zasilającego wpychamy lejek i przelewamy układ kręcąc kierownicą - przydały by się 2 osoby: jedna leje olej, druga kręci kierownicą. U mnie poszło 5l,
Pod przewód powrotny podkładamy naczynie - tam wyrzucany jest olej, który umył maglownice
3)Przestajemy lać olej - kilka ruchów kierownicą prawo - lewo aby wszystko wyleciało,
4)Zakładamy zbiorniczek, podpinamy przewody i zalewamy układ płynem, który ma zostać już w układzie.
Czynność przeprowadzany powoli, płyn bardzo się pieni i trzeba poczekać aż się ustoi i odpowietrzy.

W Ave nie trzeba było podnosić samochodu (wszystko robi się od góry). Jeszcze jedna uwaga: nawet profesjonalistą, którzy mają przygotowany sprzęt do płukania, niestety oleju się trochę porozlewa tu i tam, więc do kosztów musimy doliczyć jakąś benzynę do mycia.

Zakładając, że ktoś się uprze podaje zestawienie potrzebnych materiałów do przeprowadzenia operacji:
1) Podstawowe narzędzia do demontażu zbiorniczka (wkrętak, szczypce, może jakieś płaskie - zależy jakie opaski są w samochodzie)
2) Duży lejek + odcinki przewodów z tworzywa, aby łatwiej podejść do węży (2 średnice na zasilenie i powrót)
3)5litrów oleju do przepłukania układu
4)Naczynie do którego spłynie zużyty olej (jeszcze dochodzi nam kurs, bo trzeba oddać zużyty olej w jakimś warsztacie)
5)1Litr Płynu do wspomagania, którym zalejemy układ wspomagania,
6)Benzyna do mycia zbiorniczka i komory silnika (nachlapie się na bank! Żebyśmy nie wiem jak uważali!)
7)Jakaś większa strzykawka, jakby się okazało, że poziom ponad max po odpowietrzeniu i trzeba odessać trochę płynu

Widzicie więc sami, że nie mając nic z powyższych rzeczy w domu, koszt nabycia tego wszystkiego może przekroczyć koszt usługi w warsztacie (ok. 100 - 120zł "na gotowo")

Także reasumując moim zdaniem lepiej to zlecić komuś tą usługę i nie paprać się samemu.
Ale jeśli ktoś się uprze... BARDZO PROSZĘ!

PS. Zapaleńcy i tak wymienią sami, a osoby ceniące sobie komfort chyba wysłałem niniejszym postem do warsztatów.
Pozostaje mieć nadzieję, że nikt nie pomyśli sobie "samemu za ciężko, a płacić nie będę"
O maglownicę trzeba dbać!
 
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 21 Lutego 2008, 11:35:17
Właściwie przedmówca już wszystko opisał. Ja zasadniczo sparafrazuje jego słowa uzupełniając tu i ówdzie spostrzeżeniami wypływającymi z mojego doświadczenia.
Więc na początek kwestia czy potrzebny jest podnośnik. Jeśli nie chcemy sprawdzać stanu przewodów, to teoretycznie możemy sobie darować i robić to wszystko od góry. Ja się tak właśnie do tego przymierzałem, tylko długość jednego z przewodów sprawiła, że byłoby to bardzo niewygodne w moim przypadku. Wolałem do przewodu dostać się od spodu. Więc generalnie wszystko co opiszę robicie od góry, tam gdzie może być problem opiszę w nawiasie jak można zrobić to od dołu.

1. W pierwszej kolejności bierzemy dużą strzykawkę z dużym przedsionkiem i wyciągamy jak najdokładniej płyn ze zbiorniczka. Chodzi o to, aby przy odłączeniu kabli nie uwalić wszystkiego dookoła a w szczególności pasków, które znajdują się w okolicach zbiorniczka.

2. Przewody przy zbiorniczku w mojej Cari były zaciśnięte żabkami do zdjęcia których wystarczy je ścisnąć. Ja proponuję podłożyć pod przewód bandaż, wypiąć przewód, palcem zatkać zbiorniczek a rurkę włożyć od razu w baniak po wodzie minimum 5 litrów. Im niżej umieścimy baniak tym lepiej. Ja właśnie tak zrobiłem (tylko, że do zlania płynu wybrałem zwykłą butelkę gdyż chciałem pokazać przepracowany płyn znajomemu który twierdzi, że olej ów się nie zużywa i nie starzeje). Na tym etapie jeszcze udało mi się nic nie ubrudzić ;]

3. Odpinamy drugi przewód idący od zbiorniczka. Proponuję go na tym etapie oprzeć w taki sposób, by był skierowany ku górze. Do zbiorniczka podpinamy w te 2 miejsca jakieś rurki a ich końce wkładamy do tego baniaka po wodzie. Teraz bez demontażu zbiorniczka możemy go przeczyścić. Jozef01 proponuje benzynę ekstrakcyjną. Ja tego nie praktykowałem. Przelałem przez zbiorniczek około pół litra płynu. Tyle bowiem wystarczyło, by już przelewał się czysty.

4. Dobieramy się teraz do tego samotnego kabla którego pozostawiliśmy samopas w poprzednim punkcie. Józef01 opisuje lejek. Ja jednak nie bardzo to sobie wyobrażam. Z butelki 2 litrowej zrobiłem "kroplówkę". Można to dość prosto wykonać robiąc otwór w korku, wkładając weń rurkę np. z plastiku która to średnicą odpowiada wewnętrznej średnicy węża od wspomagania (w moim przypadku był to kawałek długopisu) i uszczelniając korek poxiliną. Na tak przygotowaną "kroplówkę" zakładamy wężyk. Zaczynamy ją lekko uciskać a druga osoba w samochodzie kręci kierownicą to w lewo, to w prawo (warto by koła były w powietrzu). Uważamy, by nam nie zabrakło płynu. Właściwie nic nie powinno się stać, jednak lepiej dmuchać na zimne. Operację wykonujemy tak długo, aż z rurki powrotnej nie zacznie lecieć czysty płyn. Oczywiście kontrolując jego czystość doskonale widzimy jaką mamy rezerwę w baniaku. (Tutaj właśnie u mnie długość rurki o której mowa nie pozwalała mi na swobodne manewrowanie butelkę od góry. Po prostu nie widziałem możliwości, bym po jej napełnieniu mógł ją zakręcić i wewnątrz komory - między ścianką a silnikiem - odwrócić. Z tego powodu robiłem to od spodu. Teraz mi przyszła jednak jedna myśl do głowy. Wystarczyłoby tak spreparowaną butelkę wyposażyć w korek, z którego rurka sięgała by dna butelki dzięki czemu nie musielibyśmy jej odwracać. W takim przypadku jej ściskanie połączone z kręceniem kierownicy powinno sprawdzić się równie dobrze. Jeśli ktoś uparłby się by robić to od góry i zastosował właśnie taki patent, niech da znać).

5. Gdy już leci czysty płyn z układu podpinamy przewody do zbiorniczka. Ja ściskałem przewody kilka cm przed ich końcem, środek czyściłem wacikiem do uszu by końcówka była sucha i wpinałem przewód w zbiorniczek. Myślę, że to lepszy sposób niż zakładanie mokrego przewodu. W końcu jest to olej który zmniejsza siły tarcia. A nie chcemy by pod wpływem ciśnienia przewód nam zleciał ze zbiorniczka.

6. Dolewamy płynu do zbiorniczka i odpalamy auto. Niech łopatki trochę sobie pochodzą. Robimy w tym czasie kilka rundek, czyli jadąc powoli kręcimy kierownicą do oporu. Jeśli zajmie nam to 3-4 minuty to płyn nie powinien się specjalnie zagrzać. Można więc skontrolować jego poziom i dolać w razie potrzeby. Ważne jest, by przez najbliższe 2 - 3 dni jeszcze kontrolować poziom płynu. Na bagnecie jest skala jaki poziom powinien być gorącego a jaki zimnego płynu (skale te zachodzą na siebie). Można więc poziom kontrolować zaraz po zakończonej jeździe lub przed jej rozpoczęciem.

7. Zużytego płynu nigdzie nie musicie zawozić. Przechowajcie go do najbliższego przeglądu i po prostu oddajcie mechanikowi. On już odda go do utylizacji razem ze swoimi olejami.

Jeśli ktoś się na to zdecyduje, to niech mu nawet do głowy nie przyjdzie wylewanie tego płynu gdziekolwiek!

Mi się nie nachlapało za wiele. Do wymycia był cały zbiorniczek oraz kilka kropel poszło na ściany komory silnika więc wystarczyła odrobina środka do mycia silników. Na glebie leżała folia na którą też trafiło już nieco więcej, ale nie jakoś ekstremalnie dużo.

Jak widzicie nie podaję ilości płynu jaki na tę operację pójdzie. U mnie wszystko co poszło na ten proces zmieściło się w baniaku 5L po wodzie destylowanej (zapełniając go gdzieś tak na oko do 4/5) oraz jakieś pół litra płynu w butelce do której zlałem płyn z układu na samym początku. Generalnie trzymajmy się zasady, że czekamy aż do baniaka zacznie zlatywać czysty płyn.

Świadectwem jak korzystny zabieg to jest dla naszego pojazdu niech będzie to, że przy maksymalnym skręcie kół w ogóle nie słyszę pompy wspomagania (wcześniej dawała o sobie lekko znać właśnie przy maksymalnym skręcie) oraz nieporównywalnie lżejsze działanie wspomagania gdy kręcę kierownicą "w miejscu"). Zresztą wymieńcie płyn (sami lub u mechanika) a się przekonacie.

PS.
Zdjęć nie robiłem, bo jak otworzycie maskę i zerkniecie na przewody wychodzące ze zbiorniczka, to wszystko stanie się jasne.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 21 Lutego 2008, 18:19:16
Dzięki za wyczerpujące informacje.

Nie zamierzałem dotykać wspomagania, ale po lekturze forum może to zrobię.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: szymon w 21 Lutego 2008, 20:35:16
Czy:
- płukanie układu przeprowadzamy na pracującym silniku?
- w czasie płukania otwory od węży w zbiorniczku muszą być zatkane?
- układ płuczemy tym samym olejem, którym zalewamy ostatecznie układ, czy może czymś tańszym?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 21 Lutego 2008, 21:24:34
Czy:
- płukanie układu przeprowadzamy na pracującym silniku?
- w czasie płukania otwory od węży w zbiorniczku muszą być zatkane?
- układ płuczemy tym samym olejem, którym zalewamy ostatecznie układ, czy może czymś tańszym?
- Ja płukałem na wyłączonym (stąd konieczność gniecenia butelki). Czytałem gdzieś kiedyś, że można zrobić to na pracującym silniku bo łopatki pompy nie trą o nic. Nie jest to jednak wiedza sprawdzona! Natomiast jeśli chciałbyś tak robić, to lepszym wyjściem będzie wypięcie tylko węża powrotnego, odpalenie silnika i dolewanie do zbiorniczka cały czas nowego płynu aż do baniaka zacznie zlatywać ładny jasny olej. Jeśli dopilnujesz przez cały proces poziomu płynu, to wyeliminujesz dylemat czy zaszkodzi to coś układowi czy też nie.

- Otwory w zbiorniczku nie muszą być zatkane, tylko podłóż coś pod zbiorniczek bo po płukaniu mogą sobie powoli resztki spływać (kropla po kropli :P )

- Tak, płucze się olejem/płynem do wspomagania. Do płukania możesz kupić tańszy, do zalania droższy. Tylko tyle, że różnica między takim STP a Prestone to kilka złotych na dużym opakowaniu ok. 950 ml. Nie wiem czy jest sens zastanawiać się jaki płyn wybrać do płukania a jaki do zalania. Natomiast dla spokoju psychicznego że się na ten czteropak zaoszczędziło można oczywiście innym wypłukać a innym zalać.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: an15 w 22 Lutego 2008, 13:02:41
W książce piszą żeby odłączyć wężyk od zbiornika płynu(ostrzegają że poleje się płyn), skierować wężyk do jakiegoś naczynia(polecam butelkę z napoju 1,5 L, zapalić auto i powoli kręcić kierownicą do oporu w obydwie strony. Następnie założyć wężyk z powrotem, zalać świeżym płynem, znowu zapalić auto, pokręcić kierownicą, uzupełnić do właściwego poziomu. Przez parę dni sprawdzać poziom płynu, aż się ustabilizuje jego poziom.
Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 22 Lutego 2008, 15:27:55
No tak, tylko że my tutaj mówimy jeszcze o przepłukaniu układu.

Wróciłem właśnie bogatszy o nową wiedzę ;] Moi mechanicy powiedzieli mi, że można spokojnie dolewać na włączonym silniku tylko w takim przypadku będzie się strasznie pienił (na skutek zasysania?) więc trochę potrwa takie napełnianie układu.
Na moje oko jeśli tak jest (tj. jeśli przy takim nalewaniu będzie się pienił) to warto by za kontrolować poziom przez jakiś czas. Bo w końcu wytworzone w ten sposób bąbelki powietrza w oleju się oswobodzą więc olej zmniejszy swoją objętość. Tak więc ja jednak polecam mój sposób z butelką  :wink: No i w związku z powyższym, to nie wyobrażam sobie płukania układu w ten sposób... Chyba, że ktoś ma stalowe nerwy i anielską cierpliwość.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 22 Lutego 2008, 19:16:58
Jeśli mogę jeszcze dwa słowa wtrącić:
Przy przelewaniu na odpiętym zbiorniczku płyn się praktycznie nie pieni (przy odpalonym silniku) - tego się nie obawiajcie.
Piana powstaje, gdy założymy zbiorniczek, podepniemy przewody i zaczniemy zalewać płynem który ma zostać w układzie.
Powód prozaiczny: cały olej płuczący został wypchnięty i płyn właściwy miesza się z powietrzem, które znajduje się w układzie
Na pewnym etapie przecież przestajemy zalewać olejem płuczącym, kręcimy fajerą więc olej jest wyrzucany przewodem powrotnym i zostaje powietrze.

Tak wynika z moich obserwacji...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: szymon w 22 Lutego 2008, 22:02:17
wobec tego, jeśli dobrze rozumiem, mogę przelewać olej nie zapowietrzając układu - po prostu lać olej, aż z rurki powrotnej będzie leciał czysty (podobnie jak z hamulcami)?
Jeszcze jedno - w jaki sposób zbiorniczek łączy sie z pompą (jest tam jakiś kanał, który widać po zdjęciu zbiorniczka?)
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 22 Lutego 2008, 22:09:39
Jeszcze jedno - w jaki sposób zbiorniczek łączy sie z pompą (jest tam jakiś kanał, który widać po zdjęciu zbiorniczka?)
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli  :huh:
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 23 Lutego 2008, 09:14:45
Jeszcze jedno - w jaki sposób zbiorniczek łączy sie z pompą (jest tam jakiś kanał, który widać po zdjęciu zbiorniczka?)
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli  :huh:
Chyba się domyślam o co może chodzić koledze szymonowi:
Trochę namieszałem swoim opisem (z tym zdejmowaniem zbiorniczka - w Ave uda się zdjąć bo zbiorniczek jest oddzielnie, w Cari jest zintegrowany z pompą)
Chyba o to chodzi...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 23 Lutego 2008, 12:06:43
... w Cari jest zintegrowany z pompą
To chyba zależne jest od wersji; w mojej od pompy do zbiorniczka jest ,,kawał drogi".
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 23 Lutego 2008, 12:52:54
Ja miałem w Cari 1,6 taką pompę:
(http://img255.imageshack.us/img255/8152/carinajapanls0.th.jpg) (http://img255.imageshack.us/my.php?image=carinajapanls0.jpg)
była jeszcze taka:
(http://img176.imageshack.us/img176/3747/carinazfsp3.th.jpg) (http://img176.imageshack.us/my.php?image=carinazfsp3.jpg)
A np nowej Ave VVti jest coś takiego (bez zbiorniczka)
(http://img132.imageshack.us/img132/4932/avevvticm0.th.jpg) (http://img132.imageshack.us/my.php?image=avevvticm0.jpg)
Podobnie w Cari 2,0
(http://img530.imageshack.us/img530/5978/317569370he5.th.jpg) (http://img530.imageshack.us/my.php?image=317569370he5.jpg)

2 pierwsze fotki zbiorniczki zintegrowane, 3,4 fotka zbiorniczka brak.
Zdjęcia zapożyczyłem z Allegro - mam nadzieję, że sprzedawcy się nie obrażą 
Powód edytowania: zdjęcia się coś nie wczytały - teraz powinno być OK
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: szymon w 23 Lutego 2008, 13:33:16
Dzięki ,dokładnie o to mi chodziło. Ja mam pompę z 2 zdjęcia, więc zbiorniczka nie zdejmę. Jeszcze jedno - przewód wysokiego ciśnienia. Jest na nim metalowa rurka zakończona pierścieniem. czy da się to zdjąć aby pozostał wąż, w który można wprowadzić inny gumowy przewód np. do butelki o której pisał Dagon?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 23 Lutego 2008, 14:04:34
Też mam zbiornik z 2-go zdjęcia.
Nie wiem czy się da, nie próbowałem. Starałem się iść po najmniejszej linii oporu  :wink:
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: szymon w 23 Lutego 2008, 17:51:56
w który przewód wetknąłeś butelkę z płynem, która końcówka zaś wylądowała w baniaku ściekowym (ta z pierścieniową końcówką?)
Poza tym dziś oglądałem całe to ustrojstwo i zobaczyłem, że tylko jeden przewód dochodzi do zbiorniczka. Drugi (ten z pierścieniem) podłączony jest do korpusu pompy.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Perzan w 24 Lutego 2008, 00:32:30
To chyba zależne jest od wersji; w mojej od pompy do zbiorniczka jest ,,kawał drogi".

Dobrze prawisz ;)
1,6 i 1,8 - zbiorniczek na pompie (nie wiem czy demontowalny)
2,0i - zbiorniczek na prawym błotniku, jak najbardziej do wyjęcia
2,0D - nie widziałem, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się... ;)  :D
Pozdro.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 24 Lutego 2008, 13:15:31
Nie da się tego nie zauważyć gdzie jest pompa w 2.0; przecież nieźle trzeba się nagimnastykować aby naciągnąć jej pasek (chyba każdy z nas ma swój patent na to).

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 24 Lutego 2008, 14:27:54
w który przewód wetknąłeś butelkę z płynem, która końcówka zaś wylądowała w baniaku ściekowym (ta z pierścieniową końcówką?)
Poza tym dziś oglądałem całe to ustrojstwo i zobaczyłem, że tylko jeden przewód dochodzi do zbiorniczka. Drugi (ten z pierścieniem) podłączony jest do korpusu pompy.
Przewód wychodzący od zbiorniczka podłączyłem do butelki ze świeżym płynem. Za spustowy robił ten drugi właśnie.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 02 Marca 2008, 22:09:36
witajcie mam pytanko, jestem przed zakladaniem regenerowanej przekladni i nowych drazkow i koncowek drazkow oraz regenerowanej przeze mnie pompy wspomagania, gdyz wczesniej przekladnia ciekla a na pompe tez byl juz czas, jednak obecnie(jestem jeszcze przed zalozeniem tego wszystkiego) przy kreceniu kolem kierownicy pojawily sie jakies dziwne zgrzyty, raczej nie dochodza one z zewnatrz tylko z wewnatrz dodam ze kreca kierownica czuje opor  ale mysle ze akurat to spowodowane jest przekladnia badz pompa, czy to moz byc krzyzak, czy raczej cos innego?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 07 Marca 2008, 10:48:28
i co temat umarł?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 07 Marca 2008, 11:34:31
Jeżeli przycinanie się kierownicy jest "skokowe" - zwalony krzyżak.
Można łatwo sprawdzić - napsikaj na niego jakiegoś środka smarnego.
Jeżeli opór jest raczej płynny - powodów może być kilka (krzywa listwa, słaba pompa, marny pasek, płyn wspomagania - kibel itp, itd)
Jak sobie zarzucisz nową maglownicę + pompę powinno przejść (zakładając, że została fachowo zregenerowana i krzyżak jest OK).
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 07 Marca 2008, 11:44:28
to jescze temat krzyzakow, szukalem jakis zamiennikow byleby nie kupowac JC no i znalazlem w sklepie PBAuto krzyzaki GMB, cena tez fajna bo cena 2 jest pomonizej 340zl jednak koles powiedzial mi ze w cari sa 3 krzyzaki, czy to mozliwe? wieczorem zamieszcze zdjecie jakim popral swoja opinie
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 07 Marca 2008, 12:19:48
W 1,6 występują 2 krzyżaki. Ciebie interesuje tzw. "z patykiem"
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Perzan w 07 Marca 2008, 12:57:48
to jescze temat krzyzakow, szukalem jakis zamiennikow byleby nie kupowac JC no i znalazlem w sklepie PBAuto krzyzaki GMB, cena tez fajna bo cena 2 jest pomonizej 340zl jednak koles powiedzial mi ze w cari sa 3 krzyzaki, czy to mozliwe? wieczorem zamieszcze zdjecie jakim popral swoja opinie

Masz jakieś namiary www na ten sklep ? Mają sprzedaż wysyłkową ??  GMB brzmi ciekawie :)
Krzyżaki są dwa. Jeden w kabinie, drugi poza.
Pozdro.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 07 Marca 2008, 13:35:24
GMB ciekawie brzmi?
W Cari przy rozrządzie rolka zaczęła szumieć przy 65kkm - więcej tej firmy nie kupie!
A wbrew pozorom te JC No Name nie są złe i kosztują niecałe 200zł.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Perzan w 07 Marca 2008, 16:57:25
GMB ciekawie brzmi?
W Cari przy rozrządzie rolka zaczęła szumieć przy 65kkm - więcej tej firmy nie kupie!
[...]

A u mnie pompa wodna GMB spokojnie daje radę :) 
Było kupować zamiennik ? Nie lepiej było od razu ASO ew. Koyo ? :P  :D   Kosztowo pewnie na jedno wyszło albo nawet drożej o drugą robociznę... :(
65 tys. to i tak nieźle. 65% zakładanej żywotności oryginału. Ja zamienniki szacuję najwyżej na 50% choćby nie wiem jak japońskie i jak drogie :)
W krzyżaku tak właściwie to najważniejsze jest uszczelnienie łożysk. Jeżeli nic by się do nich nie dostawało to krzyżak jest dożywotni. To nie ta klasa obciążeń i prędkości obrotowych co na rolce rozrządu :)
Pozdro.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 07 Marca 2008, 23:04:08
Dlatego w kategorii krzyżaki - stosunek jakość / cena polecam JC No Name...
A co do rolek zgoda: Koyo albo NSK
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 08 Marca 2008, 20:16:54
A co do rolek zgoda: Koyo albo NSK
Ostatnio spotkałem rolkę NSK z takim donitowanym zewnętrznym pierścieniem.
Czy wiecie coś na jej temat ?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 12 Marca 2008, 12:43:07
witam pytam dla pewnosci w sklepie www.moto.sklep.pl wystepuja 2 krzyzaki do cari i mam rozumiec ze to sa te dwa ktore sa w przekaldni, czy wystepuje rozne dla auta ze wspomaganiem i bez? czy to bede te z linku?, dodam ze wspomaganie mam

http://www.moto.sklep.pl/index.php?modules=magazyn&action=prod&marka=8912&model=101279&silnik=206727&kategoria=100104&grupa=c111322
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 12 Marca 2008, 15:14:36
Ten z dopiskiem +PS Cię interesuje
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: eddie w 12 Marca 2008, 15:21:32
Dlatego w kategorii krzyżaki - stosunek jakość / cena polecam JC No Name...
A co do rolek zgoda: Koyo albo NSK

Jakie JC?? przeciez to gówno nie z tej ziemi. Taki zamontowałem bo  mi własnie oryginał sie przyblokowywał. Niecały rok ( 20 kkm) I mam luzy na kierownicy jak w starej syrenie. Kupiłem juz oryginalna uzywke i na dniach bede wyminiał.  200 w plecy...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 12 Marca 2008, 16:06:17
interesuje mnie ten z opisem PS bo tylko ten jest do mojej wersji? pisales ze w cari sa dwa krzyzaki, czyli te dwa lacznie z przekaldnia stanowia calas ukladu kierowniczego tak?

uzywki nie chce , to ma ktos namiary na nowy zamiennik zamiast kupowac tego z JC?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 12 Marca 2008, 21:12:27
Dlatego w kategorii krzyżaki - stosunek jakość / cena polecam JC No Name...
A co do rolek zgoda: Koyo albo NSK

Jakie JC?? przeciez to gówno nie z tej ziemi. Taki zamontowałem bo  mi własnie oryginał sie przyblokowywał. Niecały rok ( 20 kkm) I mam luzy na kierownicy jak w starej syrenie. Kupiłem juz oryginalna uzywke i na dniach bede wyminiał.  200 w plecy...

U mnie przeleciał 65 kkm i cieszy się nim jeszcze następny właściciel. Co do używek - skąd wiesz ile ten krzyżak przeszedł? I czy pobijesz swój rekord i przejedziesz kolejne 20kkm? Ja z kolei nie kupiłbym używki.
Co do zasady eddie zgoda - nie powinno się dotykać niczego ze znaczkiem JC, ale jak nie masz odpowiednio w portfelu ryzykujesz - kupujesz "No Name".
Ale i tak najgorszym typem pacjentów są "regenorawacze", którzy wymieniają sam krzyżaczek w środku.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: eddie w 12 Marca 2008, 21:46:07
zgadzam sie ze ci co zmieniaja  ten srodek to potencjalni samobójcy ( bez urazy) , to samo sie tyczy tych którzy wsadzaja  krzyzak z seiczaka. Nie jestem zwolennikiem oszczedzania za ukladzie kierowniczym, dlatego wymieniłem stary ktory musiałem co jakis czas smarowac, ale on przynajmniej nie miał luzow. Nawet jesli ta uzywka ( w tym przypadku ze znanego zródła ) wytrzyma te 20 kkm to  tez nie  bedzie tak tragiczna jak to co mam teraz za 280 pln. Powinienem zostawic stary i smarowac do bólu, a tak cała impreza to juz bedzie jakies 600 pln. drugie tyle i mam oryginał z ASO.

Małe OT po kupnie auta wymieniłem łozyska z piastami bo miały " luzy"  Oryginał 1200 ( szt lub komplet nie pamietam ) to nabyłem zamienniki za pol ceny.  moze rok jezdziłem i luzy wrociły ....
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 13 Marca 2008, 01:51:04
Nieco z innej beczki....
2 dni temu wydarzyło się coś, co w moim odczuciu na 100% było winą krzyżaka... Ciężko chodziła kierownica, skokowo, czasem nie chciała wracać w pozycję centralną. Jak w mordę strzelił krzyżak... Sprawdziłem profilaktycznie wspomaganie i w pełni sprawne się okazało...
Już umówiłem się do mechanika (na 19 marca dopiero :( ), a tutaj dziś popadało i zdziwko... kierownica znów zaczęła ładnie pracować bez żadnych problemów (oczywiście nie mówię, że to przez wilgoć... niemniej jednak ciekawy zbieg okoliczności), chodzi płynnie, lekko i wraca na pozycję centralną. Ktoś wie o co może chodzić?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 13 Marca 2008, 07:25:18
Dagon
Teflon w krzyżaku dopiero zaczął się wycierać. Możesz poczekać z wymianą gdzieś do następnej zimy. Popsikaj go białym smarem, albo czymś z MoS2. Dobrze jest też uchylić harmonijki przy maglownicy - potrafi tam być sucho i też fajera ciężko chodzi - smarujemy smarem do przegubów i dokładnie zabezpieczamy harmonijki. Skoro jedziesz do mechaniora to na razie niech Twojej Cari te 2 zabiegi zaaplikuje
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 13 Marca 2008, 13:46:52
Dzięki. Krzyżak wymienię abym nie miał niemiłej niespodzianki pewnego dnia. Dopilnuję, by jeszcze mi cały układ obejrzeli i przesmarowali w razie potrzeby to, o czym piszesz. A może sam na kanał podjadę jak znajdę chwilę...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: jozef01 w 13 Marca 2008, 13:50:47
... A może sam na kanał podjadę jak znajdę chwilę...
Tak jest najlepiej - Pańskie oko...
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: sachar w 23 Marca 2008, 08:28:05
Witam mam pytanko w sprawie wspomagania a mianowicie po około 2 godz. jazdy zaczyna się pojawiać problem z wspomnianym wspomaganiem, tzn. przy ostrych skrętach jak i przy mniejszych zaczyna sie dziwnie zachowywać układ wspomagania w jedną strone kreci się ze wspomaganiem natomiast przy "odkręcaniu" wychodząc z zakrętu już jest ciężko jakby nie było wspomagania co to może być? Przeczytałem cały wątek o wspomaganiu i nie natknąłem się na to żeby ktoś miał podobny problem. Dodam że, dzije się tak tylko przy długotrwałej jeździe ponad 2 godzinnej, na krótkich dystansach jest wszystko ok. Dzięki za wszelkie podpowiedzi i wskazówki co z tym zrobić. Przy okazji chciałbym złożyć Zdrowych i Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa wszystkim forumowiczom.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 23 Marca 2008, 11:49:12
rzuc okiem na maglownice czy przypadkiem nie ma wycieków, sprawdz poziem plynu do wspomagania, moze go nie byc i cos sie przyciera, al jak znam zycie i jak pamiatam swoje objawy to to bedzie na pewno krzyzak, i to ten zewnetrzny, najleiej sprawdz jak on wyglada, znajdziesz go w przedzile silnika po prawej przy przekladni, psiknij na niego jakims smarem i sprawdz czy pomoze, jezeli tak to diagnoza prosta :grin:  jakby co to to w Carspeed mozna kupic krzyzak JC za 210zl

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 23 Marca 2008, 14:42:52
Jeśli popsikasz krzyżak czymś w stylu WD40 i objawy ustąpią (przynajmniej częściowo), to już wiesz że to on jest winowajcą ;]
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: sachar w 11 Kwietnia 2008, 17:07:17
Dziękuję za podpowiedzi mam jeszcze jedno pytanie czy może to być wina starego dawno nie wymienianego płynu i zrobienia się jakiegoś dziadostwa w maglownicy? Nadmienie że płyn był wymieniony jakies 3 lata temu tj. przejechałem ok 60 000 km. Nie wiem czy mogę z tym jeżdzić czy nie na razie nie miałem okazji jeżdzić autkiem bez przerwy co namniej 2 godziny a dopiero po upływie tego czasu działy się problemy ze wspomaganiem.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 12 Kwietnia 2008, 21:23:38
obejrzyj maglownice jezeli cieknie masz juz jedna potencjalna przyczyne, druga rzecz krzyzak, mozesz go obejrzec pod maska chociaz na oko ocen jego stan przypuszczalnie jest to jedna z tych dwoch rzeczy, ewentualnie moze to byc jescze niedomagajaca pompa wspomagania , zuzycia tych elementow nie unikniejsz to jzu przypadlosc kazdej cari i kazdego wiekowego samochodu, nie doszukuj sie 3 letniego plynu :grin: to jest pikus...sprawdz przekladnie i krzyzak

pozdrawiam Zigi
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: sachar w 13 Kwietnia 2008, 22:26:48
Wiec tak wczoraj zmieniłem płyn i troszkę czuć że wspomaganie chodzi lżej, wyciek płynu owszem jest wg. mnie ale przez 2 lata wyciekło go tyle że stan w zbiorniczku spadł do minimum więc wydaje mi sie że nie jest źle jeśli chodzi o wycieki natomiast krzyzak wydaje się być na moją wiedze ok. No nic pojeżdżę tak trochę akurat jutro mam dłuższą trasę robic zobaczymy. Dziekuję raz jeszcze za podpowiedzi. Aha ażeby nie było już całkiem różowo to dzisiaj po myciu samochodu (chyba gdzieś woda podzeszła) co chwile włącza mi sie spryskiwacz przedniej szyby ehh.... Pozdrawiam wszystkich.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Zigi w 13 Kwietnia 2008, 23:08:30
wiesz ciezko ocenic jaki wyciek z przekladni moze stanowic problem, ja mialem mozna powiedziec nie wielki glownym obiawem bylo to iz gumowe oslony przekladni byly zaoliwione. By poznac rozmiar awari niebedne sa twoje wrazenia podczas jazdy to ty powinienes odczuwac jezeli jest cos nie tak, dziwne opory, brak precyzji prowadzenia brak odbijania kierownicy itp , nwet nie wiesz jakie wrazenie robi zamontowanie nowych badz zregenerowanych czesci ukladu kirowniczego w stosunku do takiego w ktorym cos zaczyna sie dziac....u mnie poczatek to byl brak odbijania kierownicy oraz jej skokowe dzialanie.....tak jak juz pisalem krzyzak i przekladnia do wymiany przy okazji rozebralem swoja pompe wspomagania wymienilem uszczelnienia wirnik sprezynke  przedmuchalem zawor wysokiego cisnienia i teraz nawet przy max skrecie pompa nie jeczy, calosc jest jak noweczka i naprawde robi wrazenie. Jezeli objawy nie sa u ciebie do przesady nasilone to znak ze jescze narazie problemu nie masz jednakze sa to sygnaly wskazujace nie niedlugo czekac cie bedzie naprawa  pozdrawiam.....jescze tylko jedno nie lekcewasz ukladu kirowniczego bo o nieszczescie nie trudno....

pozdrawiam Zigi
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: tomini2 w 27 Kwietnia 2008, 22:37:48
witam wszystkich. Nie bardzo się orientuję jak to jest w cari a mianowicie czy można otwartą dłonią skręcić kierownicę bo u mnie raczej nie da rady. Dlatego zastanawiam się czy nie wymienić płyn?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 27 Kwietnia 2008, 23:53:01
Ale kiedy? Podczas jazdy? Podczas postoju? Podczas manewrowania na parkingu?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: an15 w 28 Kwietnia 2008, 09:18:19
Można otwartą dłonią skręcić kierownicę jak się ma standardowy rozmiar opon, przy szerszych czuć większy opór. Nie należy stosować tej metody, bo ręka może się ześliznąć i kierownica odbija w drugą stronę, a poza tym nie lubię tego bum, gdy szybko kręcona kierownica napotka ogranicznik.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: tomini2 w 28 Kwietnia 2008, 11:53:02
chodzi mi o manewry na parkingu(widuje kierowców którzy tak kręcą kierownicą a ja nie mogę) i nie chodzi mi o bajer tylko  w ten sposób chciałem się dowiedzieć czy wspomaganie u mnie jest ok a jeżeli nie to czy wymiana płynu coś może pomóc. Jeżeli chodzi o opony to mam 185/65 R14
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 28 Kwietnia 2008, 17:29:54
W samochodach bez wspomagania bywa to czasem możliwe a ze wspomaganiem na pewno powinno być to możliwe. Ja mam opony 195/60 i kręcić mogę w ten sposób bez problemu. Pompa Ci pracuje? Płyn w zbiorniczku jest w prawidłowej ilości? Jaki ma kolor?
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: tomini2 w 28 Kwietnia 2008, 20:38:15
W samochodach bez wspomagania bywa to czasem możliwe a ze wspomaganiem na pewno powinno być to możliwe. Ja mam opony 195/60 i kręcić mogę w ten sposób bez problemu. Pompa Ci pracuje? Płyn w zbiorniczku jest w prawidłowej ilości? Jaki ma kolor?
pompa pracuje, płynu jest ile trzeba a kolor jest czarny
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 28 Kwietnia 2008, 20:59:02
Jeśli wspomagania działa a przy kręceniu nić nie szarpie, nie czuć skoków na kierownicy a jedyną niepokojącą rzeczą jest fakt, że nie "wspomaga" z taką siłą jak powinno, to ja na początek sugeruję wymianę płynu wspomagania. W tym wątku masz opisany proces wymiany całego płynu, chodź jeśli podjedziesz do mechanika to on pewnie zrobi to szybciej a cała operacja nie będzie kosztowna. Jeśli nic nie pomoże, pomyślimy dalej ;] Jak ja wymieniałem płyn (w sumie w 3 samochodach) to zawsze coś się poprawiało. Na przykład w Carinie (skoro o niej mowa) pompa przestała wyć w skrajnych położeniach i na postoju kierownica odrobinkę lżej zaczęła chodzić. Dobrym pomysłem jest regularne sprawdzanie koloru płynu i gdy się robi zbyt ciemny jego całkowita wymiana. (Płyn powinien być czerwony lub żółty w zależności od producenta i dodatków. Polecam jakiś zawierający dodatek przeciw wyciekom ;] Do starych układów które nie ciekną jest świetny bo działa zapobiegawczo ;] )
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: gembiart w 19 Października 2008, 22:53:14
Witam Szanowne Mądre Głowy, mam pytanie dotyczące wspomagania (chyba??). Otóż przy maksymalnym skręcie w lewą lub prawą stronę (silnik uruchomiony) słyszę syk. Tak jakby jakieś powietrze ?? Ponieważ sprawdzam to w pojedynkę więc trudno mi trochę zlokalizować ten dźwięk, ale wydaje mi się, że dobiega on prawej strony silnika, z okolic pasków. Cóż to może byc ?? Odkryłem to dziś i tak mnie to lekko zaintrygowało. Czy to normalny objaw? Z góry dziękuję za odpowiedzi i podpowiedzi.

Wydaje mi się, że ten syk dochodi z pompy wspomagania. Neptek jestem w mechanice więc poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę, pompa wspomagania w TD jest najbardziej wysyniętym elementem do przodu przy paskach? Popatrzyłem jak są doprowadzone rurki ze zbiorniczka. Gruba idzie do pompy, a cieńsza do układu kierowniczego czyż nie?

Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: gembiart w 20 Października 2008, 00:11:27
Uporządkuję wypowiedź bo nie mogę edytować poprzedniej.

Przy maksymalnym skręcie w lewo lub w prawo (gdy już jest opór) słychać syk z pompy wspomagania. W innych położeniach kierownicy słyszalna jest tylko jej normalna praca. Przewód który wychodzi z pompy w kierunku układu kierowniczego (gruby, jakby owiniętny izolacją) napina się wtedy. Płyn jest. Pompa od przeciwnej strony koła pasowego jest lekko wilgotna. Czy to coś groźnego ? Z góry dziękuję za odpowiedzi
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Slawektoyo w 20 Października 2008, 12:45:27
Witam .Ten syk przy skrecie do oporu to normalka . Tylko nie radzę przytrzymywać do oporu kierownicy szczególnie na postoju bo pójdzie ci pompa i wtedy bedzie klopot . Krecimy jak jeżdzimy ( mniejsze opory dla pompy i magla ) . Pozdro .
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: gembiart w 20 Października 2008, 17:43:34
Wielkie dzięki za odpowiedź, uspokoiło mnie to trochę :). Syk usłyszałem pierwszy raz gdy po użyciu WD0 na krzyżak próbowałem rozruszać go. Dzięki jeszcze raz :)
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 20 Października 2008, 18:46:54
Jak zrobisz pełną wymianę płynu wspomagania wraz z płukaniem, to Ci to syczenie zniknie lub drastycznie spadnie jego nasilenie. Przy okazji zrobisz dużą przysługę całemu układowi. Wszystko masz opisane w tym wątku. Natomiast jeśli masz zamiar wymieniać krzyżak, to po prostu powiedz mechanikom, że chcesz przed zalaniem układu dobrze go wypłukać. I nie wierz w takie brednie, że tego płynu się nie wymienia. Wymienia się go bardzo rzadko (gdy mocno ściemnieje) ale się go wymienia. Również tutaj masz opisane dlaczego.
Tytuł: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 28 Grudnia 2009, 21:37:32
szukajka mi nie działa..
i pewnie był gdzieś podobny temat, ale ja wciąż dostaje czerwony napis "nie podałeś co szukać" (w ogóle kto napisał ten komunikat??)


pojechałem dzis w okolice hipermarketu Real, celem zakupu wycieraczek.
zakup dokonany, wycieraczki zalozylem (unipointy, plaskie piórka, 72 zl za komplet 3 sztuk, polecam:) )
popatrzyłem na zaśnieżony parking i wiadomo jakie myśli przyszły mi do głowy..
zarobiłem kilka boków na ręcznym, bez żadnych problemów i pojechałem na umówioną godzinę po Martę;)
na pierwszym większym skrzyżowaniu zauważyłem, że kierownica pracuje jakby ciężej..
potem przy parkowaniu byłem już pewien, skończyło sie wspomaganie..
do tego przy wolnej jeździe po nierównym terenie jakby więcej niż dotychczas nierówności przenosi sie na kierownicę..
sprawdziłem płyn, brak. (jakies kilka tygodni temu tez bylo za mało, wtedy uzupełniłem)..
na najbliższej stacji dokupiłem i dolałem, odpaliłem silnik, i uslyszalem jak gdzies sie wylewa (tzn na 95% to wlasnie ten plyn sie wylewał)..potem w zbiorniczku pusto...

w zasadzie jestem pewien, ze zakońćzy sie to wizytą w warsztacie bo sam nawet nie mam jak tam spojrzec na dół, szczególnie przy takiej aurze..

ale moze macie jakies pomysły co mogło sie stać?
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 28 Grudnia 2009, 22:42:30
Przecież sam sobie odpowiedziałeś.
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 28 Grudnia 2009, 23:01:16
Sprawdź koniecznie węże. Po odpaleniu silnika nie miałeś jakiś dziwnych dźwięków z okolic zbiorniczka? Włącz silnik, odkręć wlew zbiorniczka i nasłuchuj...
Nie wiem jak w Twoim japońcu, u mnie na wężach są opaski samozaciskowe. Stara opaska nietykana być może od wyjścia auta z fabryki mogła już tak dobrze nie trzymać po jej odgięciu, a przy swapie miałeś przecież to rozbierane.

To moja pierwsza myśl. Popatrz od góry. Jak masz gdzieś kanał, to koniecznie obejrzyj magiel.

Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 28 Grudnia 2009, 23:50:24
jutro z rana pewnie będę mógł popatrzeć na te węże, ale raczej bez kanału wiele nie zobaczę..
także skończy się pewnie choćby na małej inspekcji u mechanika..

po odpaleniu nie było nic słychać z okolic zbiorniczka, raczej bliżej lewego koła i samej kolumny kierowniczej..

@piasek101

wiem, ze nie mam wspomagania, i wiem, ze nie mam płynu.
natomiast chodziło mi o to, czy może jest coś co mogło się totalnie rozpiąć, pęknąć połamać się czy coś, czy to "tylko" wyciek płynu..

Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 29 Grudnia 2009, 00:40:44
podnieś Cari z lewej strony,skręć koła w prawo.Popatrz od strony drzwi na magiel ,zobaczysz węże i łączenie ich z maglownicą.Może się dopatrzysz jakiegoś wycieku.
Pozdro
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: kabat w 29 Grudnia 2009, 00:42:44
Ja natomiast mam problem tego rodzaju... wspomaganie ciezko chodzi. Ojciec ma ave z 2001r. i w porownaniu z moja carinką wspomaganie chodzi tak że można kręcić jedną ręką. Do tego przy kręceniu kierownicy, (w cari) słychać czasem lekkie stuki. Wiem, że krzyżak który podobno często nawala był wymieniany jakies 50 tys km temu. To silnik 4a-fe, dziś stuknęło 198 tys km.
Co do problemu Bartka, miałem podobny problem. Okazało się że to rzeczywiście obejma (zacisk) puściła.
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 29 Grudnia 2009, 03:22:19
Na stukania to do mechanika proponuję. Ale niech się przyłożą. Same stukania w układzie wcale nie muszą wynikać z krzyżaka.

Co do lekkości działania, to proponuję płukanie układu. Jak to zrobić znajdziesz na forum. Działa rewelacyjnie bo nie dość, że kierownica chodzi zdecydowanie lżej, to i pompka nie hałasuje przy maksymalnym skręcie kół ;]
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: adpre w 29 Grudnia 2009, 07:10:08
plukanko ukladu nie zaszkodzi.
ja jestem za leniwy, robie tak:
otwieram zbiorniczek, wysysam ile da rady strzykawka, nabiera max 20ml.
najwiecej wyssalem 120ml, potem zalewam tyle samo nowego plynu.
nastepnie robie klikaset km i powtarzam operacje. wszystko przy cieplym rozgrzanym silniku, po dluzszej jezdzie. olej w ukladzie jest wtedy rzadszy. chyba, ze ktos robi to w lato, mozna i na zimnym. teraz tak bo aure mamy zimowa.
wiem wiem, taka operacja nie jest najlepsza... ale po kilkakrotnym odessaniu mam jak po wymianie plynu. jednokrotny zabieg zajmuje najwyzej 10 min.

Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: bis24 w 29 Grudnia 2009, 08:44:45
barte.k dawno, dawno temu bo w 1998 roku miałem taki sam problem jak Ty.
Skończyło się to wymianą przekładni kierowniczej fakt w 1.6 lecz ASO w ramach rekojmi tak postąpiło.
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 29 Grudnia 2009, 10:11:02
Adpre, od dyskusji na temat płukania, to mamy inny wątek. Z niego też dowiesz się, czemu Twoja metoda jest zasadniczo mało skuteczna a już na pewno nie jest to "płukanie" (raczej odświeżanie starego płynu).
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 29 Grudnia 2009, 10:25:19
Bis.. mam nadzieje, ze nie bedzie takiej konieczności..
raczej na aso w takim ewentualnym przypadku tez nie ma co liczyć..
najtańsza przekładnia w IC kosztuje bodaj ok 1100 pln, a TRW ponad 3 tys, to pewnie z polowa wartosci mojego auta (rynkowo).

zobaczymy, pewnie juz w 2010, bo teraz moi znajomi mechanicy albo mają zawalony warsztat samochodami do skocnzenia w tym roku, albo mają urlop. Sam niestety nie jestem w stanie zobaczyć nic, bo przy tym silniku pod maską dosłownie g*wno widać z tego co pod spodem..
od dołu też nie mam jak spojrzeć póki co.. za zimno, zeby kłaść sie na ziemi a dostępu do kanału nie mam..

dobrze, ze chociaż drugie auto jest i ze to tez toyota;)
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: eddie w 29 Grudnia 2009, 11:08:04
barte.k dawno, dawno temu bo w 1998 roku miałem taki sam problem jak Ty.
Skończyło się to wymianą przekładni kierowniczej fakt w 1.6 lecz ASO w ramach rekojmi tak postąpiło.

no wlasnie odniosłem wrażenie ze boicie sie wogole pomyslec ze to magiel.  Przeciez jak nie węzyki, to pewnie puscił magiel własnie. Regeneracja ( bo nie bawiłbym sie w zadne zamienniki) z gwarancja w dobrym zakladzie, 1000-1200 pln i masz spokoj na lata. Swoja drogą, to jak tylko zaczyna uciekac plyn to chyba sie warto zainteresowac gdzie i dlaczego, bo wiadomo ze nie wyparowuje, a sam sie nie uszczelni .
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: piasek101 w 29 Grudnia 2009, 13:53:42
Tak jak pisałem na samym początku (i była to poważna podpowiedź) - skoro lejesz płyn i słyszysz jak cieknie to wystarczy się schylić i obejrzeć skąd - nasze gdybanie sprowadza się do tego : ,,cieknie może tu może tam, a może jeszcze gdzieś indziej".
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: michalck81 w 29 Grudnia 2009, 14:30:48
Ależ masz chłopie problem z kanałem, podjedź na Stację Kontroli Pojazdów gdzie robi się przeglądy i sprawdź gdzie się leje. Za samo wjechania na kanał nic nie zapłacisz, bynajmniej tak jest u mnie.
Tytuł: Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
Wiadomość wysłana przez: adpre w 29 Grudnia 2009, 17:18:39
Adpre, od dyskusji na temat płukania, to mamy inny wątek. Z niego też dowiesz się, czemu Twoja metoda jest zasadniczo mało skuteczna a już na pewno nie jest to "płukanie" (raczej odświeżanie starego płynu).

Dagonie, w zupelnosci sie zgadzam
moja metoda, to tylko dorazny sposob, ale nie na dlugo. zawsze bedzie chodzilo lepiej niz na starym plynie...  jesli nie masz chwilowo mozliwosci (brak narzedzi, cieplego garazu z kanalem...) to swoj sposob uwazam za dobry.
a odswiezenie wymianie sie nie rowna;p
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 06 Stycznia 2010, 10:40:52
powracając do tematu, który ostatnio poruszyłem, okazało sie, że magiel jest OK< natomiast po prostu rozpięły sie gdzies nienajmłodsze juz przewody i plyn wyciekł..
ot i cała heca..

na szczescie..
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 06 Stycznia 2010, 11:22:57
No to kamień z serca co?  :grin:
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: bis24 w 06 Stycznia 2010, 11:29:12
i portfel grubszy :grin:
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 06 Stycznia 2010, 11:51:03
dokladnie, szczególnie, że na narty odkladam teraz;)
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: adamno w 29 Stycznia 2012, 00:30:06
Witam. Chyba kończy mi się pompa. Po kilku godzinach niedziałania, tuż po zapaleniu silnika jest zgrzyt, kierownica chodzi bardzo ciężko przez kilkanaście sekund.
Natomiast jak pokręce kierownicą bez silnika, po zapaleniu wyje ta pompa jakiś czas.

Pytam tylko, czy to na 100% pompa, a nie jakieś inne rzeczy. Wiem, że mam już wlany najgęstszy płyn, bo te objawy są już od pół roku. A teraz jak przymroziło to masakra.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 29 Stycznia 2012, 00:35:07
Sam sobie już odpowiedziałeś na swoje pytanie ;-)
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: mix-tra Tarnów w 29 Stycznia 2012, 09:37:06
Witam. Chyba kończy mi się pompa. Po kilku godzinach niedziałania, tuż po zapaleniu silnika jest zgrzyt, kierownica chodzi bardzo ciężko przez kilkanaście sekund.
Natomiast jak pokręce kierownicą bez silnika, po zapaleniu wyje ta pompa jakiś czas.

Pytam tylko, czy to na 100% pompa, a nie jakieś inne rzeczy. Wiem, że mam już wlany najgęstszy płyn, bo te objawy są już od pół roku. A teraz jak przymroziło to masakra.
Raczej pompa ale tak zastanawiam się kto Ci kazał wlać inny płyn ( najgęstszy ) ? Jeśli to pompa wsp. to do połowy 94 wychodziła cari z pompą Toyody a po 1994 ZF i taka pewnie Ci padła  :grin: Trochę nie fajnie się ją wymienia więc sprawdź dobrze czy to ona na pewno . Kiedyś wymieniałem taka pompę z ZF na niezniszczalna Toyodę ale trzeba zmienić uchwyt mocowania pompy i chyba tylko tyle ale pewności nie mam. :-)
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: adamno w 29 Stycznia 2012, 09:41:02
Pompa już hałasowała. Często zaraz po starcie silnika długo wyła. Dlatego mechanik wlał ten najgęstszy płyn i było lepiej. Ale nic nie trwa wiecznie, więc czas na zmianę. Przypuszczam, że u mnie oryginał z 96 jeszcze siedzi, więc i tak szacun dla tej pompy.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: leniu w 02 Sierpnia 2020, 13:47:17
Witam.
Chciałem zapytać jaki dexron 2 czy 3 lepiej zalać do wspomagania cariny e 2.0 97r. Podejrzewam, że olej od nowości nie był wymieniany. Jego kolor z czerwonego zrobił się na czerwono-brązowawy. Po pompie widać, że jest lekko wilgotna ale ubytków w zbiorniku nie ma, nie musiałem przez 11 lat jak jeżdżę dolewać. Chciałbym dokonać wymiany tego płynu tylko ten dylemat odnośnie specyfikacji.
Tytuł: Odp: Wspomaganie (F)
Wiadomość wysłana przez: carinae20gli w 02 Sierpnia 2020, 23:12:15
Do wspomagania mojej Cariny 2.0 (rocznik 1994), 4 lata temu wlałem syntetyczny "Valvoline ATF" i na razie bez problemu wszystko działa.
Natomiast w "1993 & 1996 Owners Manual" piszą, że ma być ATF DEXRON II.