Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: wk w 21 Lutego 2006, 22:27:15
-
niedawno kupilem carine 1.6 z przebiegiem 190 000 i niestety bierze olej ok. 5L na 10 000 czy konieczny jest remont silnika ? auto nie ma żadnych wycieków.Ma instalacje gazową od nowości tzn od 10 lat.Prosze doradżcie mi co mam robić-pozdrawiam
-
Żużycie oleju takie jak masz to kosmicznie dużo, niby w normie producenta (dopuszcza on 1 l na 1000 km) ale ta norma to niedorzeczność.
Na jakim oleju jeździsz?? klasa, producent, lepkość
PS. Odnośnie LPG to po 10 latach musisz homologować zbiornik LPG.
-
Remont silnika trochę kosztuje, a piątka oleju mineralnego to max 100 PLN, więc jeżeli kompresja jako taka i za dużo nie pali - to jeździć.
A tak na marginesie to nowiutki nowoczesny silnik 16 zaworowy brał mi 1,5 - 2 L na 10 kkm i to tylko na 3 cylindrze sądząc po zawalonej świecy.
-
jak jeżdzilem na pólsyntetyku to bral wlaśnie 5l na 10 000 teraz zalalem mineralny i chyba odrobine mniej bierze ale i tak mocno ubywa.Dzisiaj się dowiedzialem że można wymienić uszczelniacze na zaworach i powinno być ok czy to prawda?
-
Tak ponoc było, że po wymianie uszczelniaczy i niekiedy pierscieni tłokowych branie ustepowało. Co dziwne branie oleju nie występuje juz w silniku 2.0 ;]
-
Tak ponoc było, że po wymianie uszczelniaczy i niekiedy pierscieni tłokowych branie ustepowało. Co dziwne branie oleju nie występuje juz w silniku 2.0 ;]
Także występuje w silnikach 2,0 - występuje w każsym silniku tyle że w jednych więcej w jednych mniej. Fakt cariny z silnikami 1,6 miały ten problem znacznie częściej niż 2,0 ale weżmy np carinę Perzana (opisana w FAQ).
Nie ponoć tylko tak jest. Olej do komory spalania może dostawać się na kilka sposobów.
- przez pierścienie tłokowe
- przez uszczelniacze zaworowe
- przez uszczelkę pod głowicą (rzadko)
- przez pękniętą głowicę (bardzo żadko)
Jeśli teraz ubytki są spowodowane tylko przez jedną z tych dolegliwości to zgadzam się że wymiana np tylko pierścieni tłokowych wystarczy, jednakże dla pewności robi się zawsze i pierścienie i uszczelniacze zaworów.
Dzisiaj się dowiedzialem że można wymienić uszczelniacze na zaworach i powinno być ok czy to prawda?
Typowym objawem dla zużytych uszczelniaczy jest przypadłość następująca. Gdy samochód postoi np . przez noc to po odpaleniu powinien silnie zakopcić z reguły jasnoniebieskim dymen lub kopci w momencie zmiany biegu na wyższy w górnych granicach obrotowych silnika. Wynika to wtedy z różnic ciśnienia w skrzyni korbowej (nadciśnienie) i fazą ssania tłoka (podciśnienie) i w tym momencie olej dostaje się przez uszczelniacz do cylindra.
Jak na moje tetate z samochodowymi dośwadczeniami to jeśli po zmianie oleju na minegalny 15W/40 nie ustanie branie oleju do mniej niż 2 litry na 10000 km to do roboty masz pierścienie tłokowe. No i oczywiście aby rytuału remontu stało się zadość także uszczelniacze zaworów wymień.
-
Olej może łykać też przez prowadnice zaworowe, i wtedy ani wymiana uszczelniaczy, ani pierścieni nie pomoże - będzie brał dalej
-
Olej może łykać też przez prowadnice zaworowe, i wtedy ani wymiana uszczelniaczy, ani pierścieni nie pomoże - będzie brał dalej
Coś pan panie kolego pomylił ;D
Po to żeby nie spływał olej do komory spalania stosuje się uszczelniacze zaworowe a prowadnice zaworowe jak sama nazwa wskazuje prowadza zowory i nie biorą udziału w uszczelnianiu i zabezpieczaniu przed dostawaniem się oleju do komory spalania.
-
Olej może łykać też przez prowadnice zaworowe, i wtedy ani wymiana uszczelniaczy, ani pierścieni nie pomoże - będzie brał dalej
Coś pan panie kolego pomylił ;D
Będę się upierał przy swoim, jeśli Pan pozwoli, Panie kolego. Wyrobione prowadnice zaworowe mają ogromny wpływ na "konsupcje" oleju prze auto.
W moim Volvo tak jest - Pierścienie + uszczelniacze - nówki były dane, a olej sobie zmyka właśnie drobnymi nieszczelnościami na styku :trzonek zaworu - prowadnica.
Tak to jest... niestety. Moje przypuszczenia potwierdził mechanik, który robił mi ten silnik.
Zresztą zawory nie pracują na sucho... nieprawdaż?
-
Tak to jest... niestety. Moje przypuszczenia potwierdził mechanik, który robił mi ten silnik.
Hmm no trudno żeby powiwiedział że spatrolił robotę, nieprawdaż?? ;D ;D
-
Tak ponoc było, że po wymianie uszczelniaczy i niekiedy pierscieni tłokowych branie ustepowało. Co dziwne branie oleju nie występuje juz w silniku 2.0 ;]
Racja z silniczkiem 2,0. Mój ponad 250 tyś przebiegu i oleju nie bierze :P
-
Jeszcze sie zastanawiam czy zastosować któryś ze specyfików dostępnych na rynku które podobno uszczelniają silnik i poprawiają jego kondycję ale nie wiem czy to pomoże a jeżeli tak to na jak dlugo.Może ktoś z was coś takiego próbowal wlać do silnika i powie mi jaki byl tego póżniejszy efekt.
-
wk raczej bym nie szukał rozwiązania w takim rodzaju jakiś super środków. Co do luzów na prowadnicach zaworów zgadzam się że mogą być przyczyną większego apetytu na olej :) Więc jeśli masz jeszcze dłuższy czas jeździć tym autem to proponowałbym remont uszczelniaczy i pierścieni. Taką kosmetykę jak to nazwał kol. Perzan swego czasu.
-
wk raczej bym nie szukał rozwiązania w takim rodzaju jakiś super środków. Co do luzów na prowadnicach zaworów zgadzam się że mogą być przyczyną większego apetytu na olej :) Więc jeśli masz jeszcze dłuższy czas jeździć tym autem to proponowałbym remont uszczelniaczy i pierścieni. Taką kosmetykę jak to nazwał kol. Perzan swego czasu.
No dzięki Wlodek, bo kol. Kryspin niedowiarek coś...
-
hehe kolega Włodek potwierdza że olej może lecieć przez prowadnice ale sugieruje już tylko remont uszczelniaczy i pierścienie ;)
PS. ma ktoś pod ręką przekrój buduwy zaworu w gnieździe??
to sporo ułatwi
-
Jozef01 dobrze prawi. Jak jest luz na prowadnicy to żeby nie wiem jakie cudowne uszczelniacze załżyć - będzie żreć olej.
Wynika to z prostego faktu, że wtedy zawór zamiast pracować tylko osiowo lata jeszcze na boki rozpychając się w uszczelniaczu i zawsze jakąś mikroszparkę sobie zrobi albo na tyle osłabi w danym miejscu docisk uszczelniacza, że zassie bez problemu oleum.
Pozdro.