Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: tstenzel w 12 Marca 2006, 01:15:42
-
kilka razy juz sie zdażyło ze jak rozbujałem swoją carine do powyżej 100km/h a potem wrzuciłem na luz to carinka poprostu mi ZGASŁA!!! cio to może byc???? Panie i Panowie pomóżcie mi rozwiązać mi ten problem
dla czytelnosci zmodyfikowalem temat
danielo
-
Carinka zagazowana?
-
TAK....NA GAZIE
-
TAK....NA GAZIE
Prawdopodobnie to tzw dynamiczne powietrze też tak miałem w każdej z Toyek carinie i ave. Trzeba zaślepić fabryczny wlot powietrza i wywiercić otwór z tyłu obudowy filtra. U mnie pomogło natychmiast. Jeśli to jest przyczyna to dziwię się gazownikom zmień ih jak najszybciej
-
na gazie jezdze od roku i wczesniej nie bylo zadnych tego typu problemów ...wiec jak to mozliwe ze kilka dni temu sie to pojawilo. mysle ze bedzie to co innego niz sprawa z tym powietrzem!!
-
na gazie jezdze od roku i wczesniej nie bylo zadnych tego typu problemów ...wiec jak to mozliwe ze kilka dni temu sie to pojawilo. mysle ze bedzie to co innego niz sprawa z tym powietrzem!!
W takim razie to oczywiste, że to coś innego.
-
na gazie jezdze od roku i wczesniej nie bylo zadnych tego typu problemów ...wiec jak to mozliwe ze kilka dni temu sie to pojawilo. mysle ze bedzie to co innego niz sprawa z tym powietrzem!!
Podjedz do gazownikow na regulacje.
A nastepnym razem proponuje w tytule watku zawrzec istote problemu - ten nic nie mowi. Poczytaj regulamin.
-
TAK....NA GAZIE
Prawdopodobnie to tzw dynamiczne powietrze też tak miałem w każdej z Toyek carinie i ave. Trzeba zaślepić fabryczny wlot powietrza i wywiercić otwór z tyłu obudowy filtra. U mnie pomogło natychmiast. Jeśli to jest przyczyna to dziwię się gazownikom zmień ih jak najszybciej
Sprawdz czy chcodzi na benzynie jesli tak to jest to problem z gazem a tutaj bardzo ważna jest elektryka czyli świece, przewody, kopułka, palec ewentualnie potrzebna regulacja być może wymiana filtra gazu w sumie przyczyn może być wiele
pozdro
-
Przedewszystkim regulacja. Poza tym może już czas na wymianę części eksploatacyjnych instalacji. Filtr gazu, może nawet cały parownik. Świecom też warto się przyjrzeć. A o "dynamicznym powietrzu" nigdy wcześniej nie słyszałem. ??? ???
-
Przedewszystkim regulacja. Poza tym może już czas na wymianę części eksploatacyjnych instalacji. Filtr gazu, może nawet cały parownik. Świecom też warto się przyjrzeć. A o "dynamicznym powietrzu" nigdy wcześniej nie słyszałem. ??? ???
Też się kiedyś zdziwiłem przy montażu LPG w mojej Toyotce. Zaraz po zamontowaniu instalacji (Vectra, Carina 2-a lata póżniej Avensis) auto gasło na luzie powyżej ca. 80-100 km/h. Spec-gazowcy orzekali natachmiast "dynamiczne powietrze" i kombinowali zasłony róznego rodzaju (tak aby powietrze było ssane ile potr4zeba a nie wtłaczane bo wtedy było go za dużo). W Vectrze miałem z tym kłopot bo jadąc w niedzielę przez CZ samochód zaczął tracić moc. (w Czechach w niedzielę można kupić tylko pivo). Na pokładzie żonka i 2 a dzieci. przy wyjściu z filtra powietrza była nawiercana osłona z aluminium nawiercana. Ona to właśnie pękła na pół. Troche trwało zanim to znalazłem. Zgadnijcie czym zastąpiłem. ????????
Podziurawionym nożyczkami kawałkiem blaszki z puszki od piva. Podobny przypadek miałem w F. Sierra. Więc może zwrot "dynamiczne powietrze" nie oddaje istoty rzeczy ale używają go gazownicy i dobrze wiedzą o co chodzi.
Jest on sprawcą:
1. Spadku mocy
2. Wspomnianego gaśnięcia pow. pewnej prędkości
3. Ewentualnych innych gówien (strzały)
Pozdrawiam wszystkich
-
kilka razy juz sie zdażyło ze jak rozbujałem swoją carine do powyżej 100km/h a potem wrzuciłem na luz [...]
Już kogoś kiedyś przy takiej samej okazji pytałem o to samo: kto przy zdrowych zmysłach wrzuca na luz mając na budziku ponad 100km/h ???
To co Ci się dzieje to sprawka gazu i objaw jak najbardziej normalny. Jeżeli nie grzebałeś nic ostatnio w okolicach lewego błotnika/reflektora/lewy spód to jest kwestia regulacji gazu.
Pozdro.
-
Ja nie unikam wrzucania na luz przy większych prędkościach ale takie rzeczy (gaśnięcie silnika) dzieją się tylko wtedy gdy zbliża się czas wymiany części i regulacji, dlatego teoria o Dynamicznym powietrzu troche się nie trzyma kupy. Teraz mam gazik zrobiony na cacy i nie ma mowy żeby nawet się zakrzutsił.
-
To sprawa rozregulowanej minimalnie instalacji gazowej. W innym wątku pytałem o poziomy napięcia na czujnilu LB właśnie po to by okresowo samemu sprawdzić co sie dzieje z gazem. Operacja ta jest prosta i pozwala kontrolować spalanie i łapac ewenyualne awarie nie na drodze lecz pod domem. Niestety pytanie pozostało bez odpowiedzi. Szkoda bo większość "wyszkolonych" gazowników regulację sprowadza do obserwacji tych pomiarów.
-
Ja nie unikam wrzucania na luz przy większych prędkościach ale takie rzeczy (gaśnięcie silnika) dzieją się tylko wtedy gdy zbliża się czas wymiany części i regulacji, dlatego teoria o Dynamicznym powietrzu troche się nie trzyma kupy. Teraz mam gazik zrobiony na cacy i nie ma mowy żeby nawet się zakrzutsił.
Ciekawe gdzie zakładałes gazik i za ile i której gen. jak sądzę masz II generacji LPG (inna niby lepsza jest nie opłacalna ) więc zakładając LPG II gen z emulatorem pewnie masz zaślepiony dopływ powietrza i sam o tym nie wiesz. Poza tym "teoria o dynamicznym powietrzu" nie jest teorią tylko praktyyką wynikającą z instalacji LPG w różnych autach . Tak montują i tyle. Ja przejechałem już 18 tys km od montażu i nic, spuściłem tylko syf z parownika.