Witam,
Moja Camry (3.0V6 - 3VZ-FE) pieknie chodzila az do tej zimy kiedy to mialem kilka wyjazdow i nocnych powrotow z gor w temperaturze ponizej -25C mrozu. Po jednym takim wypadzie zauwazylem ze auto po dluzszej jezdzie gdy zatrzymam sie w korku lub jade z bardzo mala predkoscia zaczyna sie grzac, wystarczylo wtedy dodac gazu i temperatura spadala, gdy stalem nadal znowu rosla..przegazowalem i spadala...kiedy ruszalem w trase temperatura byla idealna.
No i tak przejezdzilem kilka tysiecy az do teraz, ale zblizaja sie wakacje i wysokie temperatury. Wiem ze kilka osob przerabialo "temat" uszczelki pod glowica i jest to pierwsza rzecz ktora podejrzewam, ale objawy sa bardzo nietypowe bo:
- plynu nie ubywa (ani nie przybywa)
- olej rowniez w normie (poziom i konsystencja)
- zadnych babli w zbiorniczku podczas pracy silnika i przegazowywania.. zauwazylem ze czasami sie pojawia po zgaszeniu silnika ale to pewnie efekt gotowania sie plynu w goracym silniku
- zadnego dymienia, bialego dymu itp.
- chlodnica i termostat nowe, pompa wody wymieniana 20 tys. km temu razem z rozrzadem (kupiona w JC)
- korek wlewu nowy, wentylator pracuje prawidlowo
Zauwazylem tez ze gdy wlacze goracy nawiew na postoju to leci gorace powietrze, ale dopiero po przegazowaniu jest bardzo gorace.. wiec moze to padnieta pompa ????
Z kolei za uszczelka (lub peknieta glowica) przemawia przerywana praca na jednym cylindrze.. po wymontowaniu swiecy byla lekko brazowa i mokra...tylko trudno bylo stwierdzic czy to plyn czy niedopalone paliwo (swiece i palec nowe, kopulka bedzie niedlugo, kable OK)...po rozgrzaniu silnika praca jest raczej rowna..
Czy mozecie podac swoje objawy padnietych uszczelek?
Ewentualnie jakies sugestie co do mojego problemu? Zrobilem w weekend ponad 2 tys. km i objawy sa takie same... nic sie nie pogarsza ani nie poprawia :-\...
Pozdrawiam,