Samochód kupiony w komisie 130 000 przejechane, Książki niestety brak.
Pozdrawiam
I wszystko jasne. Zapewne jakiś domorosły kawał **** majstrował przy liczniku. Nie mi oceniać, czy sprzedający, czy komis/autohandel, ale brak książki i efekt, o któym piszesz jasno wskazują na cofnięty licznik.
Ważne: jeżeli przesłanki utwierdzą Cię w tej tezie musisz koneicznie skontrolować stan paska rozrządu. Co prawda wersja 2-litrowa ma paski bezkolizyjne, ale lepiej wymienić teraz niż na drodze do Krakowa/Poznania/Gdańska itp.
Jeżeli jesteś z Wawy możemy umówić się na priv i porównać autka (ja mam 156 kkm - udokumentowane). Jeżeli znajdziesz dowód - choćby w ASO Toyoty wskazujący na cofanie licznika możesz zażądać zwrotu pieniędzy od sprzedawcy.
Oczywiście może być wszystko ok, ale mój nos podpowiada mi, że nie jest :(
To ty pisałeś o "check engine"?....
poprawiłem cytat
ayrsen