Jako ze pisze tutaj pierwszy raz to z gory prosze o zrozumienie i tolerancje na "braki" fachowosci mojej wypowiedzi ;-)
Moj samochod to Corolla 1.4 5D z 2000 roku. Od kilku tygodni straszyla mnie kontrolka CheckEngine (widze po innych watkach, ze problem znany).
Szczegoly: Silnik 1.4 VVTi, brak instalacji gazowej.
Spalanie : W normie, przy oszczednej jezdzie ok. 5 l w trasie. Miasto 6,5-8 l/100.
Osiagi : Bez odczuwalnych zmian - czyli tak jak zwykle
Apetyt na olej: Raczej niewielki, ale wymaga miedzy wymianami dolewki. Oceniam na ok. 1 l / 10 tys km.
Na jalowych obrotach praca rownomierna, bez tzw. plywania obrotow.
Przebieg 103 tys km.
Olej : Uwaga :Castrol Magnatec 10w40
Korek od wlewu oleju: Lekko zaolejony. W zimie pojawily sie tam jakies biale "mazidla" ale znikly.
Pojechalem zatem do serwisu Toyota ASO (na razie nie bede zdradzal co to za serwis). Podpieli do urzadzenia, ktore swietrdzilo blad na OBU sondach lambda. Skasowali. Pan zasugerowal zmiane paliwa z BP na dowolne inne (dla mnie to paradoskalne, ale mimo wszystko dostosowalem sie do jego rady). Nalalem na ESso. Lamka zaswiecila sie znowu, jakies 5 km od wyjechania z ASO, ale tego samego dnia pod garazem zgasla na ok. 10 dni. Od tej pory zatankowalem inne paliwo niz na BP. Lampka sie swieci. Jej reset (klemy, EFI i cala ta procedura) nie pomaga na dlugo. Znowu sie swieci i sama na razie nie gasnie. Czyli to co bylo.
Z wczesniejszych wydarzen napomne o zapalaniu mojej toyki w zimie za pomoca innego samochodu (moj akumulator sie rozladowal na mrozie). Samochod byl niezgodnie z poradami specjalistow w czasie oddawania mi swojego pradu zapalony, do tego diesel. Cos tam gdzies czytalem o szkodach dla tzw. komputera....

W zwiazku z tym mam pytania:
1) Gdzie pojechac z moim autkiem abym na dziendobry nie czyl sie oszukiwany przez tzw. "fachowcow"? Moge wybrac miasto w woj. slaskim i malopolskim - bo tutaj pomieszkuje (Przypomne, ze juz raz bylem w serwisie i pokazano blad na obu sondach lambda)
2) Czy zrobic wymiane oleju na Mobil lub inny i pozbyc sie Maganteca?
3) Czy faktycznie paliwo ma tutaj jakis wplyw (wg moich obserwacji absolutnie nie ma )?
4) Czy w tej sytacji mam sie przygotowac na remont generalny silnika 105 kkm i wstydzic sie przed armia ludzi, ktorych przekonywalem do wyzszosci mojego (100% jak dotad!) bezawaryjnego samochodu?
5) Co jeszcze moge we wlasnym zakresie sprawdzic?
Bede wdzieczny za wszelkie sugestie. Pozdrawiam wszystkich i z gory dziekuje za pomoc,
Piotrek