Witam
Domel_r:
Przeczyszczenie i regulacja przepustnicy i zabawa z potencjometrem pewnie nie zaszkodzą;) ale, jak napisałes:
cyt. "Pare dni temu wymienilem rozrzad i teraz mam wysokie obroty na biegu jalowym jakies 1100 - 1200."
potem
cyt. "Jest tam mowa o odpaleniu silnika z E1 + TE1.
Zrobilem tak jak napisane i pomoglo. Silnik wskoczyl na standardowe obrot ale jak po wylączeniu silnika odlacze styki i odpale ponownie to obroty wracaja na 1200 - 1300."
i konfrontując to z fragmentem z książki
cyt. "Od modeli 1994 w rozdzielaczu zapłonu znajduje się także czujnik wykorzystujący efekt Halla, który spełnia rolę czujnika położenia wału rozrządu zaworów wylotowych."
to sugerowałbym sprawdzenie, czy wymiana rozrządu była całkiem OK. To, że w trybie diagnostycznym silnik wraca do normy z obrotami może być spowodowane tym, że ECU olewa sygnał z tego czujnika. To tylko taka sugestia, bo podobna sytuacja mogła by być z czujnikiem (potencjometrem) na przepustnicy, ale Ty wyraźnie napisałeś, że po wymianie rozrządu, więc dlatego tam bym wrócił.
A ten silnik krokowy jest sterowany przez kompa (to regulator jałowych obrotów), czujnik to potencjometr na ośce. Aha, jeśli masz klimę (ja niestety nie mam :-[ ), to może być jeszcze elektrozawór, który robi za regulator przyspieszonych jałowych.
A tak nawiasem mówiąc, to ja w swojej i rozrząd (mechanik), i luz na zaworach robiłem (ASO), a na końcu była zabawa z przepustnicą (sam), ale "fale" na jałowych zniknęły właśnie po zaworach, a przepustnica to była czysta profilaktyka. Gwoli ścisłości, nie mam gazu, latam tylko na benie, więc miałem prościej (krócej).

Pozdrawiam
