Mi sięraz zdarzyło przypalić sprzęgło porządnie - w Modlinie na próbie zręcznościowej pojachałem za długo na półsprzęgle.
Po ok. godzinie ustawiłem sięna 400m i w czasie drugirgo startu nie wrzuciłem już dwójki. Okazało się, że okładziny były troszkęzasłabo zamocowane i sięwszystkie zerwały. Myśle, że rozgrzne sprzęgło temu sprzyjało.