Tak jest,Krawal ma rację:eyes . U mnie było dokładnie tak samo. Numery silnika były skorodowane, więc byl rzeczoznawca, wydział kom. i na końcu stacja diagnostyczna,gdzie nr. silnika został nabity na blaszkę,a owa blaszka przyklejona do bloku. Na koniec tylko dodam, że wszędzie trzeba zabrać ze sobą portfel, gdyż nie jest to usługa darmowa.