Nie musisz od razu iść w 16", możesz sobie pofrezować tarcze i zapodać do nich np. Kashiyamy.
Zwłaszcza, że rezane hamulce są potem droższe w utrzymaniu - np. cena przednich klocków skoczyła mi o 100%, a tylnych o 300%. O tarczach nie wspomnę. Do tego felgi, itp...
Tarcza, czy stara, czy nowa, rozszerza się wraz ze wzrostem temperatury. Najwyraźniej robi to nierównomiernie.
Płyn się wymienia nie "bo tak trzeba", tylko żeby nie przegrzewać hebli i żeby tłoczki nie rdzewiały. Sprawdź sobie temperatury wrzenia DOTu na mokro i sucho, to będziesz wiedział, o czym piszę.
Czy zacisk jest zapieczony to najlepiej sprawdzić na długim, prostym odcinku drogi : rozpędzasz auto, i toczysz się, póki się nie zatrzyma. Inaczej ciężko sprawdzić, zwłaszcza, jak ciągle jeździsz sam, i LP koło jest najbardziej obciążone -> najbardziej się grzeje.
Nie wiem, o ile jest mniejsza żywotność, ale pół litra Motula 5.1 kosztuje 29 złotych polskich obiegowych, więc wymieniam raz na rok, czasem nawet częściej. Od początku roku robiłem to chyba z 5 razy przy okazji różnych problemów z heblami.
Ceny DOTu są śmieszne, i jeśli ktoś oszczędza na tym, to ja go nigdy nie zrozumiem.
pzdr