Panowie!
Nie chciałem rozpoczynać nowego wątku ale sprawa przedstawienia Yariski w mojej rodzinie, nie będzie tak pozytywna jak w Waszych przypadkach... Mianowicie, moja chrzestna, zmieniała auto z "Pikaczento" Kia na coś porządniejszego, padło z nadzieją na Toyke. Osobiście ujeżdzam Camry i jestem b. zadowolony pod każdym aspektem! Dlatego też poleciłem pewną markę ale jak do tej pory, same minusy...

Yaris w wersji za 58 tys. PLN'ów, 1.5 miecha na karku, silnik 1.33 w manualu, 5 drzwi... Niby dane techniczne na papieku pięknie wyglądają a w realu...
Auto ma przejechane 1200 km, dealer mówił, że pojazd jest dotarty i od razu można go śmiało używać, tak też było na umowie, że samochód nie wymaga "okresu próbnego".
w czym problem? w liczbach...
na 100km, pod kobiecą nogą, pali 9.5l i spalanie nie spada...
na 6 biegu, 100 km/h i spalanie średnie 8.4 l/100 km...
nie ma mocy ani siły, powyżej 3000 rpm...
Nauczony i przyzwyczajony do japońskich jednostek, ochoczo reagujących na gaz - pojazd ten ledwo nabiera powietrza!

Zmierzenie osiągów od 0 - 100 km/h jakimś programem na Androida - 13.5 s, przy fabrycznym 11,5 to jest różnica :/
jeśli ktoś z forumowiczów posiada ten model i taką wersją, proszę o odpowiedź, co coraz mocniej zastanawiamy sie nad zgłoszeniem reklamacji...
pozdrawiam