Maniek - Łukasz miał rację. po co wymieniać, skoro nic sie nie dzieje?? ja jak coś zrobię, żeby było lepiej, albo zgodnie z książką, to od razu się coś posypie...
dochodzę powoli do wniosku, że jak ktoś za bardzo ździwia przy aucie, to w nim ciągle coś się dzieje.
a jak ktoś leje na wszystko na całej rozciągłości, to ma auto bezawaryjne, i nie ma z nim żadnych problemów.
nie mogę tylko doszukać się zależności między tymi dwoma sposobami na jeżdżenie... ktoś pomoże??
pzdr