Autor Wątek: spadek mocy - tylko zwezka w dolocie?  (Przeczytany 10704 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

FAWORYT

  • Gość
Odp: spadek mocy - tylko zwezka w dolocie?
« Odpowiedź #15 dnia: 25 Sierpnia 2006, 14:46:48 »
No bede musiał tak zrobic. Pozatym zaczynają mnie wkurzac problemy z wolnymi obrotami na benzynie po odpaleniu i z wolnymi na gazie jak jade na luzie lekko z górki i nie tylko,to mimo dolotu skierowanego w tył ,to 3 sekundy obroty są a potem faluje między 400,a 600....niech to paliwo tanieje,to wyrzucam to.

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: spadek mocy - tylko zwezka w dolocie?
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Sierpnia 2006, 15:00:14 »
Zamiast wyrzucać to daj troche wiecej gazu i przestanie falowac.Przyjedz kiedyś do mnie i przestaniesz narzekac.

FAWORYT

  • Gość
Odp: spadek mocy - tylko zwezka w dolocie?
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Sierpnia 2006, 16:46:52 »
To nie ten problem carinus.Kiedys tez se na wolnych obrotach zwiększyłem dawke i probelm nieustapił.Obroty wzrosły do około 1000obr ,ale w zakręcie ,albo podczasa szybkiego wjazdu na parking auto gasło i tez niezawsze trzyamł te obroty ,często spada nizej i potem jeszcse nizej,tą śrubką na reduktorze to se moge kręcic.... Na poniedziałek jestem w serwisie umówiony ,bo auto jest niebezpeiczne i tyle.

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: spadek mocy - tylko zwezka w dolocie?
« Odpowiedź #18 dnia: 01 Września 2006, 16:06:12 »
Po zwiekszeniu dawki gazu obroty nie maja prawa wzrosnac bo jezeli tak sie dzieje to oznaka zbyt ubogiej mieszanki na wolnych.Powinny predzej spasc i wtedy wystarczy nieco je podniesc mechanicznie i problem ustepuje.Rozne reduktory moga miec nieco inne reakcje i trzeba sie troche nakombinowac,ale warto.

FAWORYT

  • Gość
Odp: spadek mocy - tylko zwezka w dolocie?
« Odpowiedź #19 dnia: 20 Września 2006, 09:44:14 »
Odetnąłem. Dalej jest do bani. Czekam az się gwarancja minie ,albo wczesniej dozbieram na sekwencje. Sam niewiem ,ale niewidzi mi sie teraz wymiana kompa za kilka setek. Moze ktos ma w Carinie AL-700 i nienarzeka , u mnie chodzi w kratke.
Teraz mam Carinus bogatą miesznake na wolnych obrotach spowodowaną usztywnieniem membrany w reduktorze.Da się "jakos ruszac " z miejsca i niegaśnie na zakrętach. II generacja to niezły badziew ,no ale ja musiałem wtedy dopłacic 1600zł do sekwencji.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl