czy to nie jest przypadkiem to słynne podtrzymywanie obrotów w zakresie 3-4 tys. ? Po za tym pomiedzy 3 a 4 tys są predkości coś ok. 120-140 km gdzie silnik najgłosniej warczy ( w tym samochodzie oczywiscie).
PS. Ja też mam sedana i nic nie słyszę ;D
Jak dla mnie to jest po prostu jakas wada. Siedzialem w innych Corollach i nie ma takie buczenia. U mnie to buczenie jest po prostu nie do wytrzymania szczegolnie przy predkosciach 120-140 keidy sie jedzie tak 2h po nowej autostradzie, niemozliwe zeby jakikolwiek producent aut swiadomie wypuscil takie cos na rynek. Gdy sie slucha silnika na zewnatrz samochodu to nie slychac zadnych dziwnych buczen, natomiast siedzac w zamknietej kabinie cala kabina normalnie rezonuje jak tuba. Tradycyjnie w serwisie nie wiedza co to jest i nic dziwnego nie slyszą - ale to jest normalne w Polsce, bez pomiaru halasu chyba sie nie obejdzie

Swoja droga jak mechanik moze uslyszec cos takiego jezeli jest po 8h pracy w podobnym warsztatowym hałasie.
napisze co to bylo bo jutro jestem umowiony w serwisie na jazde z komputerem i zobaczymy co wyjdzie.
pozdrawiam
KS