Mam pytanie -
muszę wymienić tarcze hamulcowe (klocki zapewne też, choć te były wymieniane 2 lata temu, czyli ok 20 000 km). Tarcze mogłyby już posłużyć za talerze do zupy...
W pobliskim sklepie mogę nabyć tarcze Sakura i klocki ATE do nich.
Tarcze miałbym za 90 zł / sztuka, klocki 80 zł komplet na 2 koła. Do tego szczęki ty za 50 zł.
I teraz pytanie - czy to zestaw godny polecenia? Z wiadomości z forum wynika, że całkiem zacny.
I pytanie 2 - czy jest gdzieś na forum instrukcja, najlepiej obrazkowa :P, jak wymienić klocki, tarcze i szczęki? Klocki to pewnie nie problem, choć nigdy tego nie robiłem, ale tarcze? (tyłu sam raczej nie zmienię, bo tam trzeba mieć chyba jakiś przyrząd, si?) Robić samemu czy podjechać do mechanika?
PS: co do wymienionego zestawu - przynajmniej rad do roku odwiedzam tereny górskie. W zeszłym roku na zjazdach "skończyły" mi się hamulce, tzn przegrzały i hamowanie było doprawione potem i niezłą adrenalinką. Może warto dopłacić do jakiegoś zestawu, który lepiej radziłby sobie z podobnymi warunkami? (90% przebiegu robię jednak na Mazowszu, więc bez szaleństw)