Autor Wątek: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk  (Przeczytany 14332 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

rmoteka

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Sierpnia 2006, 12:00:10 »
etz257
Cytuj (zaznaczone)
A jest możliwa diagnoza bez wymiany na nowy? Może analizatorem?
W sumie tak ale mało wiarygodna, bo jak będzie złe spalanie (z wady wtrysku) to analizator spalin też pokaże szajs. Jest jedna skuteczna metoda diagnozowania, 100kkm wymiana i tyle, można na strumienicę ale to nie do końca legalne.

owca
Cytuj (zaznaczone)
ale czy spalanie zwiekszy sie tez na lpg ??
Gazy ze spalania lpg i pb są podobne i oba są kierowane na katalizator.

Co do kopcenia na biało i wodzie na bagnecie, to uszczelka po głowicą do wymianki jak mniemam - klasyczne objawy, pewnie jeszcze z rana słabiej pali, a jak odpali to jakby na 3 cylindry przez chwilę...

Cytuj (zaznaczone)
Teraz tylko podglasniam radio i jade do przodu.
I pewnego dnia się zdziwię, jak stanę na trasie albo mi sie koło urwie....

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Sierpnia 2006, 13:17:27 »
etz257
Cytuj (zaznaczone)
A jest możliwa diagnoza bez wymiany na nowy? Może analizatorem?
W sumie tak ale mało wiarygodna, bo jak będzie złe spalanie (z wady wtrysku) to analizator spalin też pokaże szajs. Jest jedna skuteczna metoda diagnozowania, 100kkm wymiana i tyle, można na strumienicę ale to nie do końca legalne.

owca
Cytuj (zaznaczone)
ale czy spalanie zwiekszy sie tez na lpg ??
Gazy ze spalania lpg i pb są podobne i oba są kierowane na katalizator.

Co do kopcenia na biało i wodzie na bagnecie, to uszczelka po głowicą do wymianki jak mniemam - klasyczne objawy, pewnie jeszcze z rana słabiej pali, a jak odpali to jakby na 3 cylindry przez chwilę...

Cytuj (zaznaczone)
Teraz tylko podglasniam radio i jade do przodu.
I pewnego dnia się zdziwię, jak stanę na trasie albo mi sie koło urwie....

chyba że jeżdżę po mieście, to zostawię i pojadę dalej trajwajem :D

swoją drogą ciężko żeby Camry stanęła, widziałem już egzemplarze w stanie agonalnym a wciąż jadące, i to jest właśnie ta niezawodność Toyoty :D

pzdr
3VZ.pl



Premier

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Sierpnia 2006, 14:53:25 »
Owca sprzedaj to w pizdu

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #18 dnia: 30 Sierpnia 2006, 14:56:40 »
Owca sprzedaj to w pizdu

taa, tylko co dalej ??

pzdr
3VZ.pl



owca

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #19 dnia: 30 Sierpnia 2006, 15:09:09 »
Owca sprzedaj to w pizdu

nieeeeeeeeeeeee

juz ja zdazylem polubic i szkoda mi, zreszta teraz juz bym nie odzyskal kasy ktora w nia wsadzilem i kompletnie bym stracil

zobaczycie, co noc mam sen, ktory uda mi sie zrealizowac, ta camry to bedzie chodzila jak zyleta i nie bedzie miala ani jednej wady

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #20 dnia: 30 Sierpnia 2006, 16:21:14 »
no to się zdecyduj - albo podgłośniasz radio, albo dbasz o auto i robisz przy nim...

widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...

pzdr
3VZ.pl



Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #21 dnia: 30 Sierpnia 2006, 16:48:34 »
bo wg prowadzonego przeze mnie excela od chwili zakupu moja bejbe v6 pali srednio 12.4 l lpg,
polecam : http://www.spritmonitor.de/en/ zamiast excela
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Sierpnia 2006, 17:04:21 »
widziałem, czytalem, itp, itd, ale daj spokój - nie dla mnie, będę dostawał milion maili że niemożliwe żeby 2.2 tyle paliła  ;D

a jak jeżdże to wiesz, mimo 4km na siedzeniu pasażera :D

pzdr
3VZ.pl



owca

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #23 dnia: 31 Sierpnia 2006, 09:23:00 »

widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...


niekonsekwencje ta powoduje poprostu brak gotowki, niechce co miesiac wydawac wszystkiego na naprawy, wole za to tankowac i jezdzic i dlatego np przeraza mnie mysl o wymianie uszczelek pod glowicami (nawet niechce jechac i spytac sie ile to kosztuje)

etz257

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #24 dnia: 31 Sierpnia 2006, 12:22:45 »

widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...


niekonsekwencje ta powoduje poprostu brak gotowki, niechce co miesiac wydawac wszystkiego na naprawy, wole za to tankowac i jezdzic i dlatego np przeraza mnie mysl o wymianie uszczelek pod glowicami (nawet niechce jechac i spytac sie ile to kosztuje)

Myślę że z 400 zł za uszczelki zapłacisz (nie wiem czy tylko jedną się da wymienić jeżeli by tylko jedna była padnieta ale chyba też by było trdno zdiagnoować która to). Ale jak nie wymienisz to o wiele wiecej za głowice a jeżeli jest woda w oleju to prędzej czy później czeka Cię szrot niestety.


etz257

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #25 dnia: 31 Sierpnia 2006, 12:33:13 »

Cytuj (zaznaczone)
wymień na wszelki wypadek kopułkę i palec. kosztuja w JC razem niecałe 80zł, bo w ASO już ponad 450...

A jak ci sie sprawuje ta kopułka i ten palec? Ile juz zrobiłes km od wymiany? Bo między podróbką a oryginałem straszna różnica w cenie, teraz pytanie o jakość. Chociaż z tym różnie też bywa nawet u Toyoty bo kupiłem u nich prowadnice klocka hamulcowego i była za mała, dzwoniłem czy nie pokickali numeru czasem, ale wszystko sie zgadza no ale nie opłaca mi się jechać już do nich, podgiałem trochu i narazie jeżdze.
A cha i ty też masz LPG? Bo może być też tak jak z przewodami na PB dają rade a na LPG już nie.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #26 dnia: 31 Sierpnia 2006, 12:38:49 »

widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...


niekonsekwencje ta powoduje poprostu brak gotowki, niechce co miesiac wydawac wszystkiego na naprawy, wole za to tankowac i jezdzic i dlatego np przeraza mnie mysl o wymianie uszczelek pod glowicami (nawet niechce jechac i spytac sie ile to kosztuje)

widzisz... ja wydaję na Camry praktycznie wszystko, co zarobię, nie zmienia to jednak faktu że jak coś mi zaczyna padać, to najpierw jadę do ASO i pytam ile to kosztuje

potem biorę kartkę, spisuję wszystko i wychodzi kosmiczna suma, którą staram się zmniejszyć metodą priorytetów

następnie dzwonię do JC i innych handlarzy, szukam po Allegro, bo czasem się coś fajnego trafi, i tą metodą można doprowadzić Camry do ludzkiego stanu bez pójścia w niewolę za długi :D

uszczelki pod głowicami robiłbym jako priorytet, niestety tylko te z ASO mają sens...

bo jak stanie to kaplica


@ETZ : na kopułce mam dopiero 13kkm, palec będę zmieniał dla porządku, bo nowy wygląda tak samo jak tamten co mam w aucie...

kopułka oprócz napisu Denso nie różni się niczym, zobaczymy jak będzie dalej, ale daję głowę że jedna z ASO nie wytrzyma tyle co 5 z JC, i tego się trzymam...

jasne że mam LPG i to chyba najbardziej pechowe na forum... 
przewody mam jeszcze fabryczne, na razie nie widzę potrzeby ich zmiany...

pzdr

3VZ.pl



etz257

  • Gość
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #27 dnia: 02 Października 2006, 09:23:37 »
Witam ponownie!
Co do tego tematu to po przejechaniu 400km na Pb silnik na Pb zaczął parcować równo więc wtryski się chyba przeczyściły :) Mułowata jest bo może mi koło znów blokuje bo odkręcałem to chyba znów mi się zatarł jeden tłoczek.
A propo hamulców to są jakieś osłony z JC na cylinderki? bo oryginał to chyba ze 100 pewnie bedzie kosztował. No nic jak pojade do serwisu to się dowiem czy są pojedyńcze sztuki w razie czego.
Pzdr

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #28 dnia: 02 Października 2006, 12:15:54 »
z tego co wiem, to komplety naprawcze tylko w ASO... coś koło 250zł... może warto, bo to wydatek raz na 10-15 lat...

pzdr
3VZ.pl



Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Mułowata Camry 2.2 z 95 roku i zapieczony wtrysk
« Odpowiedź #29 dnia: 05 Października 2006, 07:51:43 »
Warto z ASO - jest 100% gumek , sprężynek i uszczelniaczy wszystko pięknie pasuje i jak napisał Marcin - posłuży z 10 kolejnych lat ;-)
BTW czy podoba Wam się czarny interface forum ? Dla mnie za ponuro :( (oczywiście nie próbujcie zmieniać na różowy :D)
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl