A ja w zasadzie nie mam,co zaznaczyć...jedynie drobne odpryski od kamyków na lakierze,ale to nie wada samochodu,a raczej polskiej rzeczywistości (pozostawianie żwirku po robieniu dróg, wylatujące kamyki spod kół TIRów,itp..i brak chlapaczy). Nie zepsuło mi się dosłownie nic! Kiedys tam raz zasięg się nei wyzerował,ale samo sie "naprawiło" po kolejnym tankowaniu. Nawet żarówka mi się nie przepliła. W środku nic nie trzeszczy,wszystko oki spasowane-choć na francuzy słyszę narzekania. Ale myślę,że to też kwestia użytkowania samochodu. Ja nawet przez tory 10-20km/h przejeżdżam,nie mówiąc o jeździe po dziurach z minimalna prędkością, nie piłuje silnika,ani tez nie mule na wolnych obrotach.Myję regularnie sam(łącznie z podwoziem po zimie). Serwisuje w ASO.I to daje efekty...Poza tym w Seicento z '99 którym też jeżdżę przez jego 85000km w zawieszenieu nic nie trzeba było wymieniać poza amortyzatorami z przodu,a i to profilaktycznie po uderzeniu w koło podczas stłuczki drobnej.Klocki w Seicento wymieniałem raz i tłumik po 4latach, 2 żarówki.Kompletnie nic więcej!Więc pewnie Yaris pojeździ w moich rękach długo....długo....