Hmmmm... oglądam raz jeszcze - wprawdzie made in china, oczywiście membrana papierowa i grały do luftu, ale Pioneer jak wół. A co do szybkozłączek - nie ma śladu oznaczenia biegunów, serio, zwłaszcza zdziwił mnie nawet brak typowej czerwonej kropki (nie napisałem 'punktu' ;P) na głośniku. Cóż, poradziłem i już po sprawie.