Autor Wątek: wymiana paska rozrządu.  (Przeczytany 12535 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

grzechuuu

  • Gość
wymiana paska rozrządu.
« dnia: 21 Września 2006, 20:26:38 »
wiatm. pekła mi rolka i auto staneło... i trzeba teraz robic a ze mam czas to sam sie za to wziałem ... zdjałem juz dwa paski klinowe, wszystkie obudowy ale utknałem na odkręceniu koła klinowego co jest na wale korbowym... jak to cholerstwo odkrecić... ;/ walczyłem juz z tym zwykłym kluczem ale nie da rady... hmmm....  moze ktos cos wie..  aha silnik to 3VZ-FE na automacie.
« Ostatnia zmiana: 21 Września 2006, 20:58:16 wysłana przez ayrsen »

rmoteka

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Września 2006, 19:50:51 »
Nie potrzebnie zdjąłeś paski, trzeba jakoś zablokować wał bo jak zakręcisz to pogniesz resztę zaworów w pozostałych głowicach (raczej głowicy bo w jednej już masz pogięte pewnie). Nie wiem jak w tym silniku ale zobacz w serwisówce (adres gdzieś na forum), generanie wał się nie może obrócić bo dramat, a poza tym nie odkręcisz. W każdym aucie jest inny patent, ale na bank będą potrzebne paski na kołach zębatych, chyba że od strony koła zamachowego się dostaniesz i zablokuje je myślę ..... może na bieg, ręczny, kliny pod koła ... i wtedy. Ale nie ryzykuj spójrz w manual.
« Ostatnia zmiana: 23 Września 2006, 21:19:27 wysłana przez ayrsen »

Offline Łukasz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Września 2006, 22:06:25 »
Z tego co przeczytalem na forum to 3vz-fe i 1mz-fe to silniki bezkolizyjne wiec tragedii ni ma :)

rmoteka

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Września 2006, 10:11:29 »
A z tego co ja słyszałem to 5S-FE (2,2) jest bezkolizyjny hmm muszę to posprawdzać żeby nie wciskać ciemnoty. Z tego co piszą w Chilton-ie, "UWAGA! Przy zakładniu głowicy zwróć uwagę na ustawienie zaworów, złe ustawienie może spowodowac uszkodzenie" tak w wolnym tłumaczeniu.

grzechuuu

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Września 2006, 15:36:54 »
????  jak by 3VZ-FE było kolizyjne - to wtedy jak jechałem i mi ta rolka pekła to by było trzasków, zgrzytów itd... a to zgasło poprostu i staneło...  zajzyj sobie na forum Camry (www.toyotanation.com) - to ci powiedzą jak jest...  (ii jak by był kolizyjny ten silnik to raczej w repair manualu nie pisali by , ze jak sie ustawai zawory wzgledem wału korbowego to prosze kręcic samym wałem itd...) ::)

grzechuuu

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Października 2006, 15:03:50 »
wiatm... zaczołem robic troche mój rozrząd...  klika fotek poniżej.. (i małe pytanie: na fotce na której sa czerwone kółka zaznaczone pokazuje pompe wody. wykręciłem te śruby co są zaznaczone, i niewiem czy jeszcze jakiesśruby to trzymają :(.  - PS. w silniku 1MZ-FE były montowane inne pompy niz w 3VZ-FE? poniewaz w repair manual jest opisamy silnik 1MZ i jest tam napisane ze trzeba zdejmowac osłone która jest za tymi kołami od zaworów.)  wie ktos jak ta pompe dokładnie zdjąc?


kilka fotek!
tak wyglądało przed naparwą:



silnik zablokowałem zdejmując rozrusznik i blokując tam zębatke (trzyma jak cholera :P)


rozebrane rolki i pasek i napinacz


i teraz: to jest pompa wody (zatarła sie wpiz... u ... nie kręci sie ani milimetr)
w kółkach są zanzcone miesca śrub, które odkręciłem... gdzie jeszcze są jakies śruby?)

rmoteka

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Października 2006, 23:15:03 »
Jak była oryginalnie montowana to jest na papierowej uszczelce pokrytej preparatem klejącym więc cięzko może odchodzić.

A wrócę z uporem maniaka do tematu kolizyjności:
Cytuj (zaznaczone)
(ii jak by był kolizyjny ten silnik to raczej w repair manualu nie pisali by , ze jak sie ustawai zawory wzgledem wału korbowego to prosze kręcic samym wałem itd...)
To święta prawda bo opór stawia wał a nie wałki rozrządu. Zawsze należy kręcić tylko wałem a szczególnie gdzy nastąpić może kolizja tłoków z zaworami. Kręcąc wałkami rozrządu przy ustawieniu któregoś tłoka w GMP (górny martwy punkt) naciągnie sie pasek zębaty i pchniemy zawór prosto na tłok, a pogiąć albo ukruszyć gada jest bajecznie prosto. Piszę to tylko dlatego żeby ktoś się nie naciął, bo nadal nie ma ostatecznego werdyktu który z silników jest kolizyjny a który nie.

Supper fotki

grzechuuu

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Października 2006, 02:45:45 »
dzisiaj siedziałe jakies 10 godzin sobie i zdemontowałem pompe, wymieniłem uszczelki, termostat i inne duperele... zamontowałem rolki itp.. i założyłem poasek (te zaznaczenia, na których sie opieram trafiłem z dokładnoscią do 1-2mm) lepiej sie nie da, bo sam jeden ząbek ma jakies 5mm.... nielugo koniec/..

aha... a moge odpalic auto bez alternatora? tak zeby sparedzic czy dział :P

rmoteka

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Października 2006, 15:34:22 »
Ja bym radził nie ale słynę z przesadania. W sumie to po podnięciu diod też się da jeździć więc pewnie powinno być OK.

Zazdroszczę ci tego dostępu do paska, w 2.2 ciężko osłonę rozrządu zdjąć, a dostęp do kółka na wale to tylko z kanału.

grzechuuu

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Października 2006, 00:11:23 »
Chce coś oficjalnie i na 100% (a nawet 200%) powiedzieć dla użytkowników silnika 3VZ-FE...!!!!!     silnik ten JEST bezkolizyjny ... po tych wszystkich szkodach i przestawieniu zaworów naparwilem silnik... ustawiłem zawory itp, itd.. i go odpaliłem!!! i chodzi normalnie..!!!     

3VZ-FE jest BEZKOLIZYJNE  (1MZ-FE tez)!!!

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Października 2006, 08:02:38 »
Super robota !!!
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

grzechuuu

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Października 2006, 14:20:04 »
dzieki ;)   moze jutro zapodam pare fotek i dokładniej opisze...  8)

Admin

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Października 2006, 14:26:23 »
Koniecznie foty i opis. Umieści sie na stronie głównej

forys

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Października 2006, 16:14:08 »
To może Kolega jeszcze pochwali się cennikiem części zakupionych do naprawy. O robociznę nie pytam bo ta w tym akurat przypadku jest bezcenna :)

grzechuuu

  • Gość
Odp: wymiana paska rozrządu.
« Odpowiedź #14 dnia: 06 Października 2006, 00:35:07 »
Witam! umieściłem opis mojej roboty, aby pomóc innym użytkownikom Camraków ;)) - mam nadzieje, że mi to wyjdzie :)

Zacznę od tego, iż silnik 3VZ-FE a takżę 1MZ-FE są BEZKOLIZYJNE - czyli nic się nie dzieje gdzy pęknie pasek, rolka czy tez pompa wody się zatrze!!!

Dodam też, że obydwa te silniki mają różnice w budowie (inna jest obudowa paska rozrządu, górne mocowanie silnika oraz pompa wody, a także termostat w silniku 3VZ-FE jest umieszczony w obudowie pompy (po lewej stronie silnika, a w 1MZ-FE jest po prawiej stronie!)

Cennik części: (ja tyle dałem za te części)
rolka górna firmy NGK Japan - 100zł
rolka dolna firmy NGK Japan - 100zł
pasek rozrządu firmy DAYKO - 130zł (firmy Bosch - 240zł)
pasek do alternatora i klimy - 35zł (Bosch)
pasek do wspomagania - 20zł (Bosch)
pompa wody - 170zł (NGK Japan)
jeszcze mozna wymienić napinacz (nie znam ceny ponieważ mój jest jeszcze OK)

I tak to się robi:

1) zdjemujemy zbiorniki od spryskiwaczy (3 śruby) oraz zbiornik od płynu chłodniczego (na zatrzask)
2)odkręcamy osłonkę paska alternatora oraz mocowanie górne silnika ( na zdjęciu zaznaczyłem śruby , które nalezy odkręcić)


3) następnie wszystko zdjąć (TIP: śruby najlepiej zostawać w częściach wyjmowanych, bo potem jest problem gdzie którą przykręcić)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl