No więc sie troche wyjaśniło... Winowajcą była skrzynia.
Wczoraj byłem na wymianie oleju w skrzyni, po czym wyjechalem "prawie nowym" samochodem. Problem w wiekszosci ustąpił. Jeszcze czuje leciutkie drgania w krótkim przedziale obrotów ale myślę, ze niedlugo i to przejdzie. Stary olej (nie wiem kiedy byl zmieniany) ale mial kolor ciemno brązowy. :-o
Jedyne zo jeszcze mam to lekkie "stuknięcie/szarpnięci" przy zapięciu dwójki jak przyspieszam z gazem w podlodze. Cos jakby w manualu przy zmianie biegow gwałtownie sprzęgło puścic. W normalnej jezdzie nic nie czuc. Moze jakas poducha? Jedna z poduszek (ta przy prawym nadkolu) wyglada na zuzyta, moze to to?