To ja trochę z innej beczki.Od kilku dni nie mogę odpalić auta. Zaczęło się od tego,że wymieniając tuleję w wahaczu uszkodziłem pierścień absu wyciskając sworzeń. Nie wiedząc o tym ruszyłem autem i po kilku metrach słysząc chrobotanie pojawił się błąd ABSu. Auto jechało normalnie. Wróciłem do domu i kolejnego dnia chcąc uruchomić silnik, zapalił po chwili zgasł i koniec. Do dnia dzisiejszego nie wiem o co chodzi. Między czasie zapaliła się jeszcze kontrolka check engine. Robiąc diagnostykę nie widzi żadnych błędów ale nie wykrywa też układu ABS. Czy uszkodzony czujnik lub sterownik abs może mieć wpływ na brak możliwości uruchomienia silnika? Yaris 1,3 z 2000r.