Co do podkładek, to na tych "nowych" siłownikach, były takie tekturowe, ale tylko z jednej strony, z tej co się przykręca siłownik do karoserii. Od strony klapy nie było, ale w obydwu przypadkach widać, że przy starych były, tylko że się wykruszyły. Ale nie czyściłem tego przy karoserii, ani klapie dokładnie, tylko po prostu dałem dla świętego spokoju silikon pod te całe metalowe części, co się przykręca. Te podkładki to po to, by woda się tam nie dostawała, czy jak?
Żeby woda nie penetrowała otworów pod śruby, to od tego raczej klej na w gwint. A te tekturowe podkładki od strony karoserii maja za zadanie elastycznej podkładki żeby podstawa/stopka uchwytu nie gniotła lakieru. Niby to przegub ale pracuje cały czas a jak podetnie lakier/podkład to korozja szybko może się rozwinąć.
Fajnie że działa. Zresztą nie spodziewałem się innej opcji. Różnica jest kolosalna. Masz porównanie jak dziś a jak kiedyś wykonywana była Toyota. TO jest idealny przykład. Dzisiejszej tandety i japońskiej jakości- kiedyś.
Pozdrawiam