już było prawie dobrze... :/
mam taki problem : jak wsadzę 1 bieg, ruszę i puszczę auto, żeby jechało na wolnych obrotach, to traci obroty, tzn na prostej drodze spada na ok 500, i tak jedzie, a pod lekkie wzniesienie to potrafi i na 250 spaść, ale nie zgaśnie...
ma ktoś pomysł dlaczego nie jest w stanie utrzymać obrotów? czasem jadę w korku, tak że akurat mogłaby sama na jedynce jechać, a ona nie chce utrzymać tych wolnych, tylko spadają... tak, jakby nie byla w stanie sobie ich sama podnieść...
jakby ktoś miał jakiś trick, czy inny sposób na zrobienie tego, to będę wdzięczny...
do tej pory nie wadziło mi to, ale ostatnio jechałem PG 206 1.1, zrobiłem ten sam manewr, i on spokojnie jechał na prostej trzymając 750 obrotów, i w momencie podjazdu pod górkę podniósł też trzymał 750... i zacząłem się zastanawiać...
z góry dzięki za wszelkie sugestie...
pzdr