Autor Wątek: Czy naprawde nikt nie wie jak wyłączyć ten p... beeper pasów w nowej Corolli?  (Przeczytany 6845 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

gsmserv

  • Gość
Szukałem, pytałem, w serwisie " nie możemy", patenty od Avencisa nie działają... Generalnie nikt nic nie wie... Jak tak dalej pójdzie to go fizycznie wyrwe... Może ktoś wie gdzie precyzyjnie jest on zamontowany..? ( Corolla combi koniec 2005 r. )

p.s. Jak ktoś chce odpowiadać w stylu "chcesz jeździć bez pasów?" to od razu niech sobie da luz. Pasy zapinam zawsze, ale równie często woże coś na siedzeniu pasażera, a to gówno wtedy właśnie też piszczy. A mostkować czujnika w siedzeniu nie chce.

Pozdr.
Sławas

MaLy_RaDeK

  • Gość
...często woże coś na siedzeniu pasażera, a to gówno wtedy właśnie też piszczy...

Moja mama ma na to patent   :furious3:
Cały czas ma zapięty pas na fotelu pasażera...  :wink:

crab79

  • Gość
Cały czas ma zapięty pas na fotelu pasażera...  :wink:
identycznie postępują w salonach  :wink:

moze wizyta na szrocie i zakup samej koncowki od pasa cos da  :grin:

Lord D4

  • Gość
moze wizyta na szrocie i zakup samej koncowki od pasa cos da  :grin:

Na Allegro nazywali to "antypasy" --> musi działać na 100% :wink:

pankuba

  • Gość

moze wizyta na szrocie i zakup samej koncowki od pasa cos da  :grin:

wystarczy wyciąć kawałek grubszego plastiku w kształt końcówki pasa - zapinasz i cisza  :wink:

gsmserv

  • Gość
Nie rozwiązuje to sprawy, bo piszczy też przy otwarciu drzwi i pozostawionym kluczyku w stacyjce, co również jest dla mnie nie do przyjęcia...

Offline mechu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5251
  • Płeć: Mężczyzna
    • Meszyński Car Audio
Piszczek masz pod deska obok "integrated .. cośtam"
Rozbierz - wyrwij - i po sprawie.

darku

  • Gość
Pod deska??? a mi sie zdawało ze jest w liczniku:)

falsifier

  • Gość
Szukałem, pytałem, w serwisie " nie możemy", patenty od Avencisa nie działają... Generalnie nikt nic nie wie...

Ja wiem ;-)

- usiądź sam albo posadź kogoś/połóż coś na siedzeniu pasażera
- włącz zapłon i ustaw wyświetlacz licznika na licznik główny (ODO)
- wyłącz i włącz zapłon, po 2, a przed upływem 5 sekund od włączenia wciśnij i trzymaj wciśnięty guzik od przestawiania/zerowania licznika
- po ok. 15-20 sekundach zapnij pas kierowcy (albo pasażera - zależnie od tego, który sygnał chcesz wyłączyć)
- na wyświetlaczu licznika powinien pojawić się napis "b-on"; jeśli się nie pojawia, to albo za wcześnie, albo za późno wcisnąłeś guzik, albo za krótko trzymałeś wciśnięty
- puść guzik i naciśnij go na krótko - napis powinien zmienić się na "b-off"

Sprawdziłem, działa, w mojej rolce błoga cisza, tylko lampki mrugają przy niezapiętych pasach, co dla mnie akurat jest rozwiązaniem idealnym... 

Bartek72

  • Gość
Nie czepiajcie sie. Za ten brzeczyk podobno dodaja jedna gwiazdke w testach Euro NCAP.
Wiec musi byc.  :grin:

Jasiu

  • Gość
Szukałem, pytałem, w serwisie " nie możemy", patenty od Avencisa nie działają... Generalnie nikt nic nie wie...

Ja wiem ;-)

- usiądź sam albo posadź kogoś/połóż coś na siedzeniu pasażera
- włącz zapłon i ustaw wyświetlacz licznika na licznik główny (ODO)
- wyłącz i włącz zapłon, po 2, a przed upływem 5 sekund od włączenia wciśnij i trzymaj wciśnięty guzik od przestawiania/zerowania licznika
- po ok. 15-20 sekundach zapnij pas kierowcy (albo pasażera - zależnie od tego, który sygnał chcesz wyłączyć)
- na wyświetlaczu licznika powinien pojawić się napis "b-on"; jeśli się nie pojawia, to albo za wcześnie, albo za późno wcisnąłeś guzik, albo za krótko trzymałeś wciśnięty
- puść guzik i naciśnij go na krótko - napis powinien zmienić się na "b-off"

Sprawdziłem, działa, w mojej rolce błoga cisza, tylko lampki mrugają przy niezapiętych pasach, co dla mnie akurat jest rozwiązaniem idealnym... 


Ciekawe, chyba też wypróbuje :wink:

STAMP

  • Gość
Ciekawe, chyba też wypróbuje :wink:

Mam nadzieję że o efektach tej próby nas poinformujesz :wink:
Swoją drogą ciekawy jestem skąd falsifier nabył tą wiedzę, czy są to jakieś procedury serwisowe i czy gdzieś są opisane :?

falsifier

  • Gość
Swoją drogą ciekawy jestem skąd falsifier nabył tą wiedzę, czy są to jakieś procedury serwisowe i czy gdzieś są opisane :?

Wiedzę nabyłem na forum brytyjskiego klubu właścicieli Toyot, a procedura pochodzi podobno z oryginalnej dokumentacji serwisowej.  W tamtejszych serwisach ją znają i stosują, jeśli klient sobie życzy...  U nas widać albo nie doczytali, albo rżną głupów. 


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl