testowali je w Auto Świecie.
Zjechali je równo. Generalnie to wynika z nich tyle: Są gorsze od magnetyzerów - bo o ile te drugie nic nie zmieniaja, oprócz paru złotych w portfelu, tak te kapsułki wpływają nawet negatywnie na silnik (nie pamietam, chyba chodziło o jakiś osad - zawierały ołów z tego co jestem w stanie odtworzyć w pamięci).
NIE WARTO.