w rzeczy samej Kolego - jak przesiadam się z Mondeo do Camry to stresuję się przed każdym wirażem

nie wiem jak wygląda trwałość zawieszenia w Camry (swoją zbyt mało jeżdżę a i nie ma potrzeby żadnej ingerencji) ale MK III mnie zadziwia trwałością (ostatnio wymienione wszystkie amorki ale to właściwie na wyrost przy okazji grubszej roboty na następne X kkm) - obecnie nalot ponad 160 kkm i nic nie stuka, nic nie puka, od nowości żaden z elementów zawieszenia nie był wymieniany - przy naszych drogach twierdzę, że to dobry wynik jak słyszę, że w innych autach nagminnie co kilkadziesiąt kkm różne graty z zawieszenia do wymiany
a opony jak buty - niby jeżdżą/chodzą ale jakość produktu przekłada się na trakcję
