Autor Wątek: podkładki drążka reakcyjnego i wachacza  (Przeczytany 1749 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ivangel

  • Gość
podkładki drążka reakcyjnego i wachacza
« dnia: 02 Maja 2007, 10:08:04 »
Witam. Mam stara toyote camry, model z roku 86, 2,0 automat. Ponieważ jeżdzi sie nią ciągle bardzo dobrze, postanowiłem zmienić zużyte "gumy" w zawieszeniu z orzodu i z tyłu. Dopasowanie odpowiednich elementów to jedna sprawa którą z trudem przebrnąłem, ale problem innego rodzaju spotkał mnie przy drążku reakcyjnym (czy też stabilizatorze) przednim. Jest on mocowany do karoserii dwoma siletblock-ami (i tu niema problemu), oraz przechodzi przez wachacz dolny (jedyny zresztą...). Gumowe elementy wciskane z obu stron w otwór wachacza są ściskane z obu stron podkładkami, a przez to wszystko przechodzi drążek i na końcu, od tyłu nakrętka. Poprzedni właściciel coś pomieszał właśnie z tymi podkładkami: są ich dwa rodzaje, jedne to zwykłe "talerze" lekko wypukłe, drugie to jakby odlew, dużo grubsze od tych pierwszych. I to jest właśnie problem: jak dokładnie one powinny być założone, w jakiej kolejności, która gdzie?? Może ma ktoś możliwość podejrzeć u siebie, może ktoś ma jakąś dokumentacje, gdzie będzie widać kolejność składania??
Z góry dziękuję za jakiekolwiek sugestie
PS: nadwozie to model SV21
« Ostatnia zmiana: 02 Maja 2007, 10:11:05 wysłana przez ivangel »

Premier

  • Gość
Odp: podkładki drążka reakcyjnego i wachacza
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Maja 2007, 23:51:52 »
Powiem tyle że podczas wymiany tychże elementów też zrobiłem zdziwko. Po prawej stronie (czy na odwrót) jest komplet "talerzy" a po drugiej stronie komplet "odlewów". Wnioskuje że u Ciebie jest tak samo i stąd założyłeś tego posta.  Ja przy wymianie poskładałem tak jak to zrobiła fabryka i tyle. Swoją drogą wymiana tych tulei to niezła szopka. Wybić je, to tylko przecinakiem i młotkiem. Nabić nowe to koszmar jeśli się nie wie jak. Są dopasowane do wahacza na części milimetra. Ja żeby je wymienić musiałem dorobić specjalną tuleję z 4 wypustami, tylko dzięki temu można równo wbić te elementy w wahacz. Jak rozbierzesz to zobaczysz sam. Za to po wymianie samochód jest o wiele sztywniejszy w prowadzeniu. Zawieszenie w tej camry jest jak dla mnie niezniszczalne. Sworznie wahacza mam od nowości 320tys. km. Dobra , wystarczy bo się rozgadałem, powodzenia przy wymianie.

ivangel

  • Gość
Odp: podkładki drążka reakcyjnego i wachacza
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Maja 2007, 18:41:07 »
Dzięki, wygląda na to że właśnie tak musi byc....


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl