Witajcie !
Nie będę oceniał decyzji o założeniu gazu w tym zacnym aucie, wedle góralskiej zasady: jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz.
Problem wynika z tego, iż w trakcie pracy na gazie komputer Avensis adaptuje się pod parametry odpowiednie dla spalania gazu.
Ustawienia parametrów pracy silnika przy zasilaniu benzyną nie są przy tej adaptacji właściwe. W praktyce wygląda to tak, że
komputer (sterownik pracy silnika) pamięta ustawienia parametrów jakie wymusiło na nim spalanie LPG. W momencie kiedy przychodzi odpalić zimny silnik na benzynie, okazuje się, że tej benzyny dostaje po prostu za dużo, świece są zalewane, auto się "dusi". Stąd pojawia się efekt w postaci trudności z rozruchem zimnego silnika na benzynie, jego dławienia się, itd.
Zrób sobie próbę polegającą na wyłączeniu zasilania LPG. Uruchom rano zimny silnik na benzynie. Rozgrzej go jadąc i delikatnie operując pedałem przyśpieszenia. Po kilkunastu kilometrach zaobserwujesz, że auto na benzynie zaczęło normalnie jechać. Kiedy tego dnia będziesz jeździł tylko na benzynie odstawisz auto na noc do garażu i na drugi dzień znowu odpalisz zimny silnik (też na benzynie) to zobaczysz, że tym razem wszystko jest OK. Oczywiście jak znowu przejdziesz na gaz to problemy powrócą.
Przyczyną pierwotną jest przede wszystkim nieprofesjonalne podłączenie elektroniki przy montażu gazu. Albo użyto przestarzałej lub nieodpowiedniej instalacji albo pracownik zakładu nie miał pojęcia co i jak zrobić.
Pierwszym skutkiem tego stanu jest w tej chwili wypalony katalizator, który w środku po prostu się wytopił. Auto na badaniach technicznych nie zmieści się w normie spalin ani na gazie ani na benzynie.
pozdrawiam
bbiek007
PS
Jeśli zastosujesz się do moich uwag (jazda 1 dzień tylko na benzynie) to proszę opisz na forum uzyskane efekty.