Ja wolę zapłacić 10gr więcej na litrze, a zatankować sprawdzony gaz. Co z tego że wleje tańszy, jeśli auto będzie muł i w dodatku zap. się instalka. W TOYOCIE może nie czuć tak różnicy bo jest komputer, ale kiedy jeździłe, Golfem na gaźniku, to po zatankowaniu tańszego gazu nie mogłem dać rady-ciągle silnik gasł na skrzyżowaniach lub po odpaleniu, no i w jeździe też była różnica.