Witajcie,
Nadchodzą cieplejsze dni i zacznie się ukrop w samochodzie, samochodzie bez klimy oczywiście. Niestety moja Cari nie posiada takiego luksusu :(. Wczoraj było ciepło i ciepła noc, mówiąc szczerze miałem wściekle gorąco w autku aż nie było czym oddychać, oczywiście ogrzewanie wyłączone. Ale ostatnio wymieniałem filtr kabinowy i odkryłem, że obok nóg kierowcy strasznie mocno się wszystko nagrzewa, nagrzany jest jakiś plastkik, nagrzane są przewody chyba do nagrzewnicy, a może sie mylę.
Więc teraz pytanie, bo tak się zastanawiam, czy odcięcie nagrzewnicy by w czymś pomogło? tzn zastanawiam się co by się działo, gdyby jakoś odciąć dopływ płynu na lato? czy czymś to grozi? czy w czyms to pomoże? Czy dzięki temu może być troszeczkę chłodniej? No i najważniejsze jak to zrobić technicznie? w sumie mimo, że lato może czasami jednak przydać się ogrzewanie ?jest jakaś możliwość wstawienia jakiegoś zaworku pod maską co by odcinał zasilanie nagrzewnicy a wrazie potrzeby włączyć ?
Pozdrawiam
Maciek