Witaj
Ten sam rocznik, pojemność i kraj produkcji i mam LUKASA. Wymieniałem kawałek czasu temu, ale tylko szczęki, bębnów nie ruszałem, bo nie było po co.
Z wierzchu co prawda rude, ale w środku nie ma żadnego "rowu mariańskiego"

. No, chyba, że się jeździ na "prześwitujących" alusach, to wtedy do wymiany ze względów estetyczncyh.
A upewnić się o tym, czy masz LUKASA, z tego, co wiem (zmieniał to mechanik), można dopiero po zdjęciu bębna, chyba, że gdzieś jest jakiś znaczek lub napis, o którym do tej pory nic nie wiem.
Swoją drogą, ja wtedy też dostałem tym pytaniem w nos, jak chciałem części w sklepie przez telefon zamówić :azn:
I tak zupełnie na koniec - kiedyś miałem inne zdanie, ale teraz skłaniam się do opinii (na bazie doświadczeń z różnymi zestawami klocki-tarcze/szczęki-bębny), że jak coś nie piszczy przy gwałtowniejszym, ostrym hamowaniu przynajmniej to i 'de facto' nie hamuje porządnie. Podobnie z np. oponami zimowymi - jak mają na krawędzi barku tzw "kolcki", to czego by tam do tej gumy nie dawali (np. jakieś silikony w niektórych Yokohamach), to na zakrętach na gołym asfalcie będą burczeć, choćbyś jechał super wyciszoną limuzyną.
Pozdrawiam