Witam.
W kilka dni po wymianie uszczelki pod głowicą coś zaczęło dziwnie piszczeć przy zimnym silniku. Po dodaniu gazu pisk ustępuje. Wygląda na to że to napinacz albo coś w okolicach rozrządu. Sam dźwięk to jeszcze nic strasznego ale dodatkowo przy małych obrotach silnika czuć delikatne poszarpywanie zarówno przy wchodzeniu i zchodzeniu z obrotów. Gdy dokładnie przyjrzę się obrotomierzowi na wolnych obrotach widać że delikatnie faluja. Silnik to 2.0 TD. Po dłuższej jeździe pisk ustępuje ale rano znowu się pojawia. Niepokoi mnie najbardziej to falowanie obrotów, może pasek rozrządu ma za ciężko przez jakiś opór czy coś. Ktos coś wie na ten temat???