Autor Wątek: Zabezpieczenie antykorozyjne - doświadczenia (F)  (Przeczytany 22417 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lenam

  • Gość
Zabezpieczenie antykorozyjne - doświadczenia (F)
« dnia: 04 Listopada 2004, 11:53:00 »
Witam, przeszukałem forum gruntownie (to do Moderatora :bangel ) i nie znalazłem wyczerpujących informacji/spostrzeżeń na temat dodatkowego, nie fabrycznego zabezpieczenia antykorozyjnego. Niebawem wybieram sięzakonserwować moją carinkę(9 lat) i zastanawiam się, jaką metodękonserwacji wybrać. Na forum był polecany warsztat w Krakowie przy ul. Powstańców (zapisy z miesięcznym wyprzedzeniem!), tylko że tam stosują środek na bazie benzyny lakowej. I tu pytania:
1. Jakie środki konserwujące byście polecali? Valvolin, Rust Check, inne? Chodzi oczywiście głównie o trwałość, skuteczność.
2. Jak długo utrzymuje się"woń" tego konserwanta na bazie beznzyny (to chyba jakaś substancja bitumiczna...)? Ktoś pisał, że śmierdzi okrutnie, ale jak długo? I czy w ogóle przechodzi?
3. Czy Krakusy mają jeszcze jakieś inne godne polecenia punkty autkonserwacji w Krakowie i okolicach?
4. Ewentualne doświadczenia w zakresie cen. :shock:
Temat chyba na czasie.
« Ostatnia zmiana: 16 Marca 2008, 00:28:19 wysłana przez Janmor »

BabciaEwa

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Listopada 2004, 12:18:23 »
Już przestało śmierdzieć. No może czasem troszkę... Nie jest źle.
Pozdrawiam

Rafik

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Listopada 2004, 16:16:59 »
Po co oddawać do warsztatu? Nie ma to jak zrobić coś samemu przy autku. Kup sobie BOLL w sprayu. Bezbarwny do konserwacji profili zamkniętych i czarny do konserwacji podwozia. Bezbarwny jest z wężykiem, psiknij do progów i drzwi, a czarnym podwozie, najlepiej z dwie warstwy, drugą nakładaj po uprzednim wyschnięciu pierwszej.

Powodzenia

lenam

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Listopada 2004, 11:27:32 »
Masz dużo racji, Rafik, miło cos grzebnąć, ale - pomijając kwestięskuteczności "domowych" zabezpieczeń - dla takich jak ja, a tych jest przecież sporo, którzy mieszkają na osiedlach w dużych miastach, bez garażu, przykrą sprawą jest po prostu brak miejsca, gdzie można by popracować przy aucie. Na parkingu? Ciężko coś zrobić od spodu :wink: no i zaraz kręcą siękolesie, co by zwędzić z przodu, kiedy jesteś z tyłu.  :bnono Nawet nie wiem czy i ewentualnie gdzie jest w Krakowie (na przykład) ogólnie dostępny kanał...
To może były ciekawy odrębny wątek: więcej kanałów dla samochodowych majsterkowiczów! Może przy stacjach benzynowych?
PZDR

Yacek

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Listopada 2004, 20:22:22 »
Heyka,

ja jestem własnie 3-ci tydzień po pełnym zabezpieczeniu anykorozyjnym, profile + podwozie, gwarancja na 3 lata ... co rok przeglad polaczony z uzupelnieniem ubytkow. Koszt - 600,- PLN ... wg mnie to niedrogo (robione w Lodzi).

IMHO .. samemu bez doświadczenia i garazu byloby trudno zabezpieczyc
w ten sposob autko. Co do smierdzenia to jeszcze czuje zapach ...
ale juz powoli sie ulatnia. Z tymze pierwszy tydzien po .. tragedia,
po pokonaniu trasy 200 km wymieklem.

Pozdrawiam
Yaco

BabciaEwa

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Listopada 2004, 10:33:41 »
Ale tanio zapłaciłeś !
Ja dałam 1000 zł za swoją. :aduh  Kraków jest jednak strasznie drogi. A może w Łodzi jest większa konkurecja ???
Pozdrawiam

fakers

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Listopada 2004, 00:24:51 »
HI. TAK SOBIE CZYTAM I NIE MOGÊ UWIERZYC W TO CO CZYTAM.JAK JA BYM MIAŁ ZAPLACIC 1000 ZŁ ZA JAKĄŚ TAM OCHRONÊ ANTYKOROZYJNĄ TO BYM SIE CHYBA 20 RAZY ZASTANOWIŁ.NIE MÓWIE ŻE TO NIE POTRZEBNE JEST ALE ZA 1000 NAWET 600 ZŁ TO BYM TEGO NAPEWNO NIE ZROBIŁ.BO JAKI W TYM SENS I TAK CZAS ZROBI SWOJE .....EWENTUALNIE TO CO JEST DO PRZYJÊCIA TO SWOJSKIE SPOSOBY O KTÓRYCH PISALI KOLEDZY WŻYEJ - PRZYNAJMNIEJ WIADOMO CO  I GDZIE SIE ROBIŁO .WIEM ZE TO CO NAPISAŁEM MOZE SIE KOMUS NIE PODOBAC ALE NIE MOGŁEM SIE POWSTRZYMAÆ.....

BabciaEwa

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Listopada 2004, 10:53:33 »
Dlaczego od razu: "może siękomuś nie podobać" ? Takie masz zdanie na ten temat i już ...
Czas na pewno zrobi swoje, ale może mu trochędłużej zejdzie. :-DD
Poza tym, jeżeli ma sięograniczone środki finansowe i nie można sobie pozwolić na wymianęauta np. co trzy lata, to niestety trzeba zdbać o to, co sięma. A Toyota potrafi sięodwdzięczyć za dbałość o nią.
Pozdrawiam

fakers

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Listopada 2004, 15:31:31 »
HI.MASZ RACJE DBAC TRZEBA!!!!ALE NIE WIEDZIAŁEM ZE TAKA USŁUGA JEST TAKA DROGA - DLATEGO MOJE ZDZIWIENIE. SAM MYSLAŁEM O KONSERWACJI PODWOZIA ALE CHCE NA TO PRZEZNACZYÆ DUZO MNIEJ KASY .CHCIAŁEM POROSIC KUMPLA ZEBY MI MALNĄŁ DĂƒÂ“Ł TZW.BARANKIEM I SAM BYM SOBIE "NAPSIKAŁ" W PROFILE JAKIEGOŚ DZIADOSTWA.WIDZÊ ZE W TYM KRAJU WSZYSTKO KOSZTUJE JAK W UNII EUROPEJSKIEJ - NAWET KONSERWACJA SAMOCHODU.TEZ MAM ZAMIAR TROCHE SIE TELEPAC MOJA CARI I CHCIAŁBYM JEJ PRZEDŁUŻYÆ ZYWOT ZOBACZÊ JAK TO BEDZIE.NARAZIE TO JAKOŚ MI SIÊ NIE CHCE ZABRAC DO TEGO MYŚLÊ ZE PRZED PIERWSZYM ŚNIEGIEM ZDĄŻE.HIHIHIHI

Bisua

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Listopada 2004, 17:48:16 »
fakers prosze bez CAPS LOCKA

Yacek

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Listopada 2004, 22:17:04 »
Cytat: BabciaEwa
Ale tanio zapłaciłeś !
Ja dałam 1000 zł za swoją. :aduh  Kraków jest jednak strasznie drogi. A może w Łodzi jest większa konkurecja ???
Pozdrawiam


Z konkurencja chyba nie jest az tak dobrze, rozmawialem z wlascicielem zakladu .. ktory powiedzial mi ze czasy przyszly ciezkie .. ludzie kasy nie maja na tego typu zabezpieczenia a i fabrycznie autka lepiej sa zabezpieczane .. stad oprocz zabezpieczen rozszerzyl swoja dzialalnosc o inne uslugi. Mysle ze ok. 1 tys to 'standardzik' .. w 2 innych warsztatach cena oscylowala w tych okolicach ale fart ze moj sasiad pracuje w podobnym fachu i mi doradzil gdzie jechac .. dodam ze nie byl to zaklad w ktorym pracowal :))

Pozdro
Yaco

Yacek

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Listopada 2004, 22:24:28 »
Cytuj (zaznaczone)
HI. TAK SOBIE CZYTAM I NIE MOGÊ UWIERZYC W TO CO CZYTAM.JAK JA BYM MIAŁ ZAPLACIC 1000 ZŁ ZA JAKĄŚ TAM OCHRONÊ ANTYKOROZYJNĄ TO BYM SIE CHYBA 20 RAZY ZASTANOWIŁ


Zgadzam sie, cena nie jest niska ... zastanowilem sie przed ta decyzja 3 razy. :)
Generalnie wolalbym miast zabezpieczac .. kupic nowe (sze) autko .. no ale mnie na to nie stac a doswiadczenie z mojego poprzedniego car'a nauczylo mnie ze lepiej zapobiegac niz leczyc.

Yacek

Ps. Generalnie jeslu myslisz o porzadnym zabezpieczeniu to nie polecam metody domowej, chyba ze masz mozliwosc podcisnieniowego umycia zabepieczanych elementow i garaz ... pamietaj ze autko musi schnąć przynajmniej 24 h.

fakers

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Listopada 2004, 00:05:39 »
Hi.Sorki za Caps Lock...... :modlitwa
Powiem szczerze że nie wiem sam co z tym fantem zrobić nigdy nie zastanawiałem sie nad taką profesjonalną robotą....Nie wiem czy warto siętym przejmować za mocno auto mam z 97 roku i jeszcze nie miało do czynienia z polską solą może choćby z tego powodu że nigdy nie było solone mógłbym je troszkęposmalcowac czymś....
Jak myslicie warto coś z tym robić...

Z góry dziękujęza podpowiedź....

lenam

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #13 dnia: 01 Grudnia 2004, 13:06:23 »
Cześć! No, to jesteśmy (cari i ja ;) po operacji... Co do wcześniejszych głosów, żeby zabezpieczać samemu: no way! Oni praktycznie rozbierają połowęauta, żeby wszystko zabezpieczyć. Wygląda to naprawdęsolidnie, tylko...
Nie byliby to nasi "fachowcy", gdyby czegoś jednak nie sp...lili. Przy odbiorze ze skruchą wyznają, że immoblilizer sięzawiesił. Irytująco pika ("tryb serwisowy"). OK, bywa. W Sowierze rozkładają ręce: nie wiadomo, co to. Może sięcałkiem popsuł? Jeżdżętak dzień. Nazajutrz rano - immbolizer sięodwiesił. Fajnie. Żona pojechała na zakupy... dzwoni: auto sięrozkraczyło, pipiskuje, ale nawet nie kręci rozrusznikiem. Denat. No i wezwane "pogotowie immobilizerowe" stwierdza - UWAGA! - niedokręconą klemę! 120 zł za taką usługę.
Narazie "autokoserwatorzy" z Powstańców (K-w) obiecują, że tękwotęzwrócą. Zobaczymy jutro.
A smród istotnie zabójczy, nic tylko wozić teściową :adiabelek
lenam

BabciaEwa

  • Gość
zabezpieczenie antykorozyjne - do¶wiadczenia (F)
« Odpowiedź #14 dnia: 01 Grudnia 2004, 14:39:07 »
W mojej oddłubali kawałek lakieru. Chłopcy przykręcali z tyłu nadkole (pięknota ich nie posiadała) i omsknął im sięśrubokręt ... :cehhh Nie chcieli sięprzyznać, że to ich robota. Machnęłam ręką, pojechałam do znajomego blacharzo-lakiernika i poprosiłam o zamalowanie. Nic nie wziął.
Moja już nie śmierdzi. Czasem tylko coś "pociągnie" spod maski.
Pozdrawiam.

PS
Czemu tak nie lubisz teściowej ???? :)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl