Od końca.
Teściową faktycznie mogłabym być, ale na szczęście nie jestem. :abadgrin Nie musisz sięwięc kajać.
Co do blacharza. Robiłam u niego transplantacjęróżnych elementów nadwozia u mojej, tzn. wymianęstarych nadgryzionych na też używane, ale w dobrym stanie, do tego malowanie z burego na białe. Na razie jest ok. Wszystko siętrzyma, lakier nie odłazi. Wziął po 200zł za element. Chyba nie tak dużo, bo w innych miejscach wołali nawet 350. Robota była zrobiona tak, jak było umówione, nic z auta nie zginęło, nic co nie powinno nie było ubabrane białym lakierem, auto ładnie umyte.
To była najpoważniejsza robota. Reszta to drobiazgi typu: pomalowanie obudowy lusterka w roverze (lakier dobrał idealnie), czy zamalowanie jakichś ubytków ("wypadki przy pracy"). Na razie nic mu nie mogęzłego zarzucić.
Firma sięnazywa BUM-SERVIS :adiabelek i mieści sięna ul. Na Dołach. Jeżli nic Ci ta nazwa (ulicy) nie mówi, to wyjaśniam: albo z Dekerta (za skrzyżowaniem, jadąc od strony Dąbia) pierwsza w lewo, kawałek prosto i w prawo na teren jakiejś dawnej firmy i potem prosto przez "podwórko". BUM jest w sąsiedztwie stacji diagnostycznej.
Jakby Ci nie pasowało od tej strony, to łatwo można dojechać z Nowohuckiej. Za skrzyżowaniem w/w z Klimeckiego i Płaszowską, po prawej stronie, jadąc od Huty, są dwie stacji Statoil i Arge. Trzeba przejechać przez którąkolwiek z nich i dalej - jak wyżej.
Telefon mam na pieczątce taki: 423-54-68, ale gość posługuje sięgłównie komórką (sam też pracuje), więc może zwykłego po prostu nie usłyszeć.
Powodzenia