Jest taki problem. W almerze '01 mojego ojca padł katalizator. Cena oryginału 2500 zl, wiec wstawiony został nieoryginalny. Kod błedu skasowany i pare kkm był spokoj. Niedawno check engine znowu sie pojawił. Staruszek nie bardzo chce wyrzucac te 2500 plus koszt kata ktory juz załozył. Spalanie sie nie zmieniło, a druga sonda nie widzi katalizatora. Pytanie jest takie. Czy emulator taki jak daja na LPG załozony na lambde oszuka kompa na Pb? Chodzi tylko o to zeby zgasła ta nieszczesna lampka.