jestem nowym posiadaczem samochodu ale temat jak wszystkich mnie również dotyczy, szczegolnie ze AC w moim wypadku (brak znizek - pierwsze auto) jest strasznie wysokie. Czytajac opowiesci o skradzionych samochodach z alarmami i tego typu zabezpieczeniech montowanych przez serwisy straciłem do nich calkowite zaufanie. Jestem zwolennikiem nawet nejprostrzego rozwiazania, ale indywidualnego. Przełacznik na pompe paliwa zlokalizowany w dziwnym miejscu, który ma dwie pozycje jest chyba najlepszym rozwiazaniem. Jak potrzebujesz oddac do serwisu to pozycja ON i po bólu nikt nawet nie wie ze cos jest w samochodzie, a jak gdzies zostawiasz autko to na OFF i wszystko. Samochód przy probie odpalenia nie zapala, a kręci. Nie da sie nim przejechac nawet kawałka, co jest dobre i złe.
Plusy stoi np. tam gdzie zostawiłes i tam trzeba kombinowac, jak to jest pod blokiem to moze ktos z sasiadów sie zainteresuje i zadzwoni na 997 niech przyjada i sprawdza (ja kiedys dzwoniłem jak sasiad po 22 wciagał samochód na lawete, wylegitymowali wszystko sprawdzili i pojechali)
Minusy to to ze złodzieje nieraz nie lubia nie odjechac i wtedy robią mała inwentaryzacje w środku i na zewnątrz ze złości.
Kwestia przy takim rozwiązaniu jest zamontowania w odpowiednim miejscu przełacznika, tak zeby dało sie łatwo i szybko, bez spotrzeżenia ludzi z boku go przełączyc, i zeby nie był gdzies na widoku - ale to juz jest sprawa indywidualna do dogrania. Moge tylko dodac ze braciak kiedys tak zamonotwał przełacznik ze jak pożyczyłem pierwszy raz od niego samochód to nie mogłem go wymacać wiedząc gdzie powinien być, z czasem nabrałem praktyki i nawet ludzie ze mna jeżdzacy nie wiedzieli ze jest cos takiego

No ale sie rozpisałem, mam nadzieje ze nie przyjdzie mi rachunek za ilość literek
