No i czegoś podobnego szukałem do mojego GS300 '94, którego kupiłem bez zmieniarki.

Ale zamówionko to pod koniec miesiąca, jak będzie kasa.
W zasadzie to interesuje mnie tylko USB (czyli wariant to USB/SD, jak rozumiem).
A odnośnie dyskusji o radiach za 500 zł., to w Carinie żony mam JVC KDG311 i daje radę (choć bez USB'a i pilota), ale to żadne rozwiązanie do auta z fabrycznym zestawem. Dopasowanie konsoli, żeby nie wyglądała, jak po wyklepaniu przez kowala to, jak wspomniał jeden z kolegów, wydatek drugich 500 zł. I dotyczy to jak widać po moim Lesiu także niektórych samochodów nieco starszych, z lat, gdy więcej aut miało patent "na kieszeń".
A tak swoją drogą "męczę" się teraz z patentem na kasetę i tanie mp3, bo wolałem wyłożyć kasę na mechaniczne dopieszczanie fury (zaniedbania poprzedniego właściciela). A na przyzwoitą wachę też trzeba kasę wykładać po parę ładnych paczek miesięcznie. A zmieniarki samochodwe są dalej drogie (napędy odporniejsze na wstrząsy niż zwykłe CD/DVD), i nawet jeśli mają obsługę mp3, mniej praktyczne (dopasowywanie jakiś SONY BUS lub innych patentów do firmowych złącz, brak dostępnej dokumentacji itp. itd..).
Tak więc rozwiązania typu xcarlink to więc chyba jedyne sensowne patenty na dłuższą metę w samochodach z firmowym audio, oczywiście poza totalną przeróbką car audio dla osób z fantazją, kasą i do tego zawziętych melomanów.
Pozdrawiam