Pokrętełko o ile dobrze kojarzę reguluje położenie całego reflektora, ale tak jak napisał ts_Alpin zacznij od niego. Najlepiej już wieczorem stań bryczką jakieś 5 metrów przed ścianą (oczywiście na płaskim podłożu). I teraz jest trochę pseudomatematyki

Snop światła powinien opadać o 1,2% (EP91 - pieczątka na obudowie lampy), ale od razu powiem, że będzie za krótko, więc lepiej przyjąć 1% czyli na 5m spadek o 5cm. Jeżeli masz problem z lewym zaczynasz od prawego - przesłoń czymś lewy reflektor i stań zaraz przy prawym tak, żeby oświetlał Ci nogę. Powinieneś mieć w miarę ostrą tzw linię cienia, czyli odcięcie snopa światła - w punkcie gdzie linia cienia łamie się przykładasz palec do nogi i maszerujesz pod ścianę (oczywiście z palcem na nodze

). Stajesz tak, żeby snop światła znowu padał na nogę, szukasz załamania linii cienia i bierzesz odległość od palca do załamania (odległość powinna być w pionie

). Jeżeli jest OK, to powtarzasz procedurę na lewym reflektorze (z przesłoniętym prawym), jeżeli nie to regulujesz do bólu. Jak ktoś jest ambitny to może to robić z miarką

. Jak brakuje regulacji... cóż po coś człowiek ma dwie ręce

. Na koniec patrzysz na rozkład światła na ścianie, powinien wygląd w dużym uproszczeniu tak: _/_/
Jeszcze jedna uwaga - ponieważ piesi uwielbiają chodzić poboczami w ciemnych ubraniach po regulacji całości polecam odrobinę (!) podnieść prawy reflektor, pomimo tego że snop światła jest już profilowany na prawą stronę. Wciąż nie będzie oślepiał, ale będzie dawał trochę dalej po poboczu.