Wiatm mam Toyotę Corollę liftback z roku 1999,autko super,silnik chodzi jak burza....tylko mam ostatnio mały problem,a więc:otwieram auto pilotem i wchodzę i jak chcę zapalić to robi taki 'pstryk' i włancza się alarm i nie można go pilotem wyłączyć,jak otworzę drzwi i zamknę alarm się robi głośniejszy wskazówki zegara wychylają się do połowy i muszę 4 razy kliknąć na pilota to wtedy się alarm wyłączy,potem mogłem odpalić auto kluczykiem,tylko od dwóch dni powtarza się mi to częściej i nie za każdym razem to pomaga (zamknąć drzwi i kliknąc na pilota 4 razy....)muszę niekiedy 2 lub kilka razy powtarzać procec.Moje pytanko brzmi co jest przyczyną takiego zachowania alarmu,za odpowiedzi z góry dziękuję i pozdrawiam.