Autor Wątek: Naprawa sondy...  (Przeczytany 2921 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Carinka1.6

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 977
  • Płeć: Mężczyzna
Naprawa sondy...
« dnia: 10 Listopada 2008, 21:23:32 »
Dzis przypadkowo odkrylem "mala" usterke jaka jest urwana sonda... dyndala tak sobie tylko na kabelku... przepalila sie w niej taka jakby pierwsza oslona...
starletka palila dosc sporo ale dosc ostro jezdze wiec az tak tego nie odczulem... osiagi do 5 tysiecy byly takie same a od 5 do 7 autko stracilo to charakterystyczne lekkie kopniecie... winilem za to przelotowke ktora zostala wstawiona w miejsce pierwszego tlumika... sondy nie obstawialem bo naczytalem sie ze auto spala przy uszkodzonej sondzie kosmiczne ilosci paliwa i nie ma mocy a u mnie wcale tak nie było...
sprawdzilem kody i wskazalo na kod 25 czyli "niewłaściwy skład mieszanki paliwowo-powietrznej"...
tak to wyglada:




sprawdzilem z ciekawosci czy po przytknieciu/wsadzeniu sondy na wlasciwe miejsce wszystko wroci do normy i zlapalem ją i to co zostalo z jej mocowaniu taką metalową obejmą... zresetowalem komputer i blad zniknal... troche pojezdzilem i nadal niby jest wporzadku...
mam tylko takie pytanie czy mozna to jakos pospawac, zalutowac, skleic poxylina i czy myslicie ze dlugo tak wytrzyma... zaszkodzi jej to jakos ??
Carina1.6 LB z kolektorem 4-2-1 ... ??
Starlet Power


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl