Autor Wątek: Stuki-Avensis ' 98 1.8  (Przeczytany 2819 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Feluś

  • Gość
Stuki-Avensis ' 98 1.8
« dnia: 15 Listopada 2008, 22:41:40 »
Witam,

W mojej Toyocie po przejechaniu nawet 10 km, po zaparkowaniu słychać metaliczne stukanie(niezbyt głośne ale słychać :-)). Na moje ucho to źródło dźwięku nie znajduje się pod maską....macie Panie i Panowie jakiś pomysł na to?

Nie znam czasu po jakim owe zjawisko ustaje ale rano już takich historii nie ma(po zaparkowaniu w nocy).

pozdrawiam

JuJinn

  • Gość
Odp: Stuki-Avensis ' 98 1.8
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Listopada 2008, 00:47:00 »
Dźwięk jest na wyłączonym silniku ??  :-o ...po zatrzymaniu ?

Może Ci się kot wkrecił w pasek klinowy czy coś. Ja kiedy przewiozłem kota, skubany przegryzł kabel od wtryskiwacza gazowego i autko na 3 garach chodzilo...

Pzdr

Feluś

  • Gość
Odp: Stuki-Avensis ' 98 1.8
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Listopada 2008, 02:20:30 »
Właśnie na wyłączonym :roll:

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Stuki-Avensis ' 98 1.8
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Listopada 2008, 23:37:23 »
[...]Może Ci się kot wkrecił w pasek klinowy czy coś. Ja kiedy przewiozłem kota, skubany przegryzł kabel od wtryskiwacza gazowego i autko na 3 garach chodzilo...

A ile nasrał pod maską ze strachu ??  :-D


Feluś, wydech stygnie i trzeszczy. Odgłos jakby ktoś stukał w kawałek blachy ?
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

JuJinn

  • Gość
Odp: Stuki-Avensis ' 98 1.8
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Listopada 2008, 11:00:44 »
[...]Może Ci się kot wkrecił w pasek klinowy czy coś. Ja kiedy przewiozłem kota, skubany przegryzł kabel od wtryskiwacza gazowego i autko na 3 garach chodzilo...

A ile nasrał pod maską ze strachu ??  :-D


Feluś, wydech stygnie i trzeszczy. Odgłos jakby ktoś stukał w kawałek blachy ?
Pozdro.


Na szczęście się nie zkupciał, widocznie już doświadczony był w tego typu atrakcjach. Tylko kłaków sporo zostawił...Chciał się ogrzać to ma  :laugh:

A z tym stukaniem, to wydech jest chyba jedynym wytłumaczeniem....


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl