Autor Wątek: rozbity yarek  (Przeczytany 18137 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Smok

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Grudnia 2004, 08:58:05 »
moje kondolencje
z tego co ja słyszałem to jak już walić to najlepiej tak, żeby nic już nie dało sięzrobić (oczywiście z samochodem)- naprawianie to już nie jest to samo- zawsze jakby nie patrzeć to masz już walone auto- zapytaj Yagi - Ona zrobiłą to tak jak powinno sięrobić- zapytaj czy teraz żałuje czy wolała by naprawiać- jak oczywiście by siędało.

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #16 dnia: 09 Grudnia 2004, 09:05:55 »
i moze najlepiej jak jeszce ja bym sie zabil :aduh w kazdym razie zycze Tobie powodzenia przy takich sprawach i dobrego walenia :-DD

wiadomo ze to nei dobre jest ale nei zawsze czlowiek za takie zdarzenia odpowiada i to przewiduje....

a czy ktos kiedys wystepowal do PZU o zwrot za utracona wartosc samochodu po wypadku :?:  :chmmm

Smok

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Grudnia 2004, 09:26:08 »
Adi-źle mnie zrozumiałeś
nie życzęCi, żeby cokolwiek złego Ci sięstało- wręcz przeciwnie i ciesze się, że nis Ci sięnie stało
Chodzi mi tylko o to, że może nie warto upierać sięprzy naprawie a lepiej prowadzić sprawęw kierunku szkody całkowitej- ale oczywiście to Toje auto i to będzie Twoja decyzja

beep

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #18 dnia: 09 Grudnia 2004, 09:34:26 »
Mnie rownież przykro, ale mam nadzieje że jeszcze nim pojezdzisz :)

Pozdro,
Beep

tomek_paseo

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #19 dnia: 09 Grudnia 2004, 09:53:37 »
Generalnie, to nie wydaje mi się, żeby Smok miał złe intencje  :wink:  Natomiast muszęzdecydowanie przynać, że ma rację. To samo, co napisałem wcześniej. Jak najwyżej wyliczasz swoją szkodęi sprzedajesz Yarka w obecnym stanie. Powinno starczyć na nowego (tzn drugiego, "niebitego"  :-DD ). Pamiętaj, że autem po dość poważnym wypadku (a jeśli dostało zawieszenie, i byc moze mocowanie skrzyni biegów, to pewnie też oberwał kielich i podłużnica) NIGDY JUŻ NIE JEZDZI SIE TAK SAMO. Po drugie, będziesz miał znacznie większe kłopoty z późniejszą ewentualna sprzedażą wypadkowego samochodu.
Pozdrawiam.

Hicks

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #20 dnia: 09 Grudnia 2004, 11:27:48 »
Witam,
Stary, b. mi przykro  :?  
ale cieszęsię, że jesteś cały i możesz nam o tym opowiedzieć.
Przychylam siędo zdania Tomka - auto dostało po skosie - jest duża szansa, że już nigdy nie będzie takie jak przedtem w prowadzeniu, hamowaniu, itd.
Może zastanów sięjednak nad sprzedażą rozbitka i pewnych poświęceniach na rzecz nowego autka. Życie masz jedno, a nowy Yarisek wynagrodzi Ci każde przejścia i zagwarantuje brak stresu kiedy coś ew. zaszwankuje.

BTW: napinacze pasów odpaliły ? (jeśli miałeś).

Yaga

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #21 dnia: 09 Grudnia 2004, 11:28:11 »
Mój Yaris był bardzo walnięty i ja po prostu nie chciałabym jeździć samochodem po takim dzwonie. Ktoś ode mnie kupił zwłoki Yarka, odklepał i sprzedał dalej (chyba). Ponieważ auto nie miało roku, dostałam sporo z ubezpieczenia i ze sprzedaży wraku, więc do nowego Yarisa dołożyłam niewiele. Spłacam sobie kredycik i śmigam nowym autkiem. 8)
Zanim, Adi, podejmiesz decyzję, poczekaj na wycenę. Popytaj ludzi, którzy sięlepiej od Ciebie znają na sprawach związanych z likwidacjami szkód, naprawami i tego typu historami.
(W tym miejscu składam ukłon i podziękowania dla kolegów z TKP Wrocław.  :modlitwa Bardzo mi pomogli. Od początku do końca byli ze mną, za co jestem bardzo wdzięczna. Sama bym pewnie sobie nie poradziła.  :) )
Wiem, że jak "boli" rozwalony samochód. Ale bądź dobrej myśli. Trzymam kciuki.  :-DD

Bisua

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #22 dnia: 09 Grudnia 2004, 12:40:34 »
Współczuje Adi  :(  
Drzyj z ubezpieczalni ile sie da w razie jakis pytań to zapraszam na podforum o ubezpieczeniach albo wal do mnie na priva

Pedro

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #23 dnia: 09 Grudnia 2004, 13:02:00 »
Stary wielkie wspólczucie. Bisua mądrze mówi uważaj na tych z ubepieczalni !!!!

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #24 dnia: 09 Grudnia 2004, 14:14:57 »
dzieki za mile slowa :D

wiecej bede wiedzial po wizycie rzeczoznawcy 8)

Offline Janooop

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 728
  • Płeć: Mężczyzna
rozbity yarek
« Odpowiedź #25 dnia: 10 Grudnia 2004, 17:17:42 »
Smutna sprawa adi. ale nie martaw sie będzie dobrze
Janooop vel. Quinnolite to powiedział

Jackal

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Grudnia 2004, 17:34:53 »
Cytat: adi
... wstepnie do wymiany jest:prawy bok,pokrywa silnika, 2 zderzaki przednie ...


Jakie 2 zderzaki przednie ????  :shock:

Co to za wersja Yarisa?? Siakaś nowa?

adi

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Grudnia 2004, 18:22:44 »
Cytat: Jackal
Cytat: adi
... wstepnie do wymiany jest:prawy bok,pokrywa silnika, 2 zderzaki przednie ...


Jakie 2 zderzaki przednie ????  :shock:

Co to za wersja Yarisa?? Siakaś nowa?


w mojej wersji czyli mowa o yarkach sprzed FL zderzaki sa z 2 czesci :lol: gorna z plastiku i dolna tech ale malowana :adiabelek

Jackal

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #28 dnia: 10 Grudnia 2004, 18:43:19 »
No to teraz OK, bo już sięprzeraziłem  :adiabelek

 :athunbsup

michael

  • Gość
rozbity yarek
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Grudnia 2004, 23:33:00 »
Bardzo bardzo przykro!

Powiem Ci jeszcze ze nie dalej jak w ostatni czwartek odbierałem Jarka mojego ojca po podobnej sytuacji smutnej.
Podziele sięz Tobą moimi wrażeniami:
1\Samochód robiony był w Toyota Marki
2\Autko jest zdobione na prawdędobrze!
3\Po naprawie w tym ASO nadal obowiązuje pełna gwarancja Toyoty na karoserię(to chyba ważne) nie wiem jak jest gdy reperuje sięautko gdzie indziej.
4\Pokazano nam zaplecze warsztatu i metody pracy i zabezpieczeń - to ma sens!

Jak chcesz więcej info odezwij się

Glowa do góry!
Ważene że ty jesteś cały!
(a w rzeczonej Toyota Marki oglądałem na placu takie wraki gdzie nie wszystkim sięudało...)
Tak czy siak jesteś górą>


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl