Autor Wątek: Carina E - zawieszenie (F)  (Przeczytany 15169 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - zawieszenie (F)
« Odpowiedź #15 dnia: 25 Marca 2008, 09:33:15 »
Te najwieksze oczywiscie:)  mniejsze by wypadly
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Offline Zigi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - zawieszenie (F)
« Odpowiedź #16 dnia: 25 Marca 2008, 12:40:22 »
musisz sie jednal liczyc z tym ze takie rozwiazanie nie jest dobre i raczej nie polecalbym tego na dluzsza mete, wsadzenie takiej gumy w sprezyne zaburze liniowa struktire jej pracy, poprostu w jednym miejscu, miejscu umieszczenie gumy usztywniajacej poddawana jest ona wiekszym naprezenia co moze latwo doprowadzic do jej pekniecia.......jakos nie wiem czemu ale daje mi sie ze kupiles te fele 16.....i cos ci trze.......i teraz probujesz jakos to polatac zeby bylo ok  ......czy tak wlasnie jest? <taniec> <taniec> <taniec>
« Ostatnia zmiana: 25 Marca 2008, 12:42:02 wysłana przez Zigi »
!!!!WROCEK!!!!

Offline cholo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - zawieszenie (F)
« Odpowiedź #17 dnia: 25 Marca 2008, 12:46:24 »
No nie wiem... albo ja miałem pecha, albo tak katujęauto, albo w Kraku mamy tak dziurawe drogi, że jeden z tyłu padł mi po ok. 40-50kkm

tez jezdze po strasznych, krakowskich (i malopolskich) dziurach juz od 200kkm i zastanawialem sie wlasnie ostatnio czy nie wymienic amorkow (oryginalnych). na przegladzie wszystkie wychodza mi w okolicy 68% wiec wedlug maszyny nie tragicznie, ale jak wiadomo te wynika slabo sie maja  do rzeczywistej sprawnosci.
Perzan, kiedy Ty wymieniles po raz pierwszy - jaki miales przebieg i jakie byly objawy zuzycia ?

pozdro,
cholo

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - zawieszenie (F)
« Odpowiedź #18 dnia: 25 Marca 2008, 13:05:53 »
musisz sie jednal liczyc z tym ze takie rozwiazanie nie jest dobre i raczej nie polecalbym tego na dluzsza mete, wsadzenie takiej gumy w sprezyne zaburze liniowa struktire jej pracy, poprostu w jednym miejscu, miejscu umieszczenie gumy usztywniajacej poddawana jest ona wiekszym naprezenia co moze latwo doprowadzic do jej pekniecia.......jakos nie wiem czemu ale daje mi sie ze kupiles te fele 16.....i cos ci trze.......i teraz probujesz jakos to polatac zeby bylo ok  ......czy tak wlasnie jest? <taniec> <taniec> <taniec>

ja wsadziłem takie jesienia, 10 kkm za nimi i nic sie nie dzieje. Jedyny efekt jest taki ze jak z tyłu siedza 2 osoby to nie ciagne du py po asfalcie jak stary poldek
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

karo

  • Gość
Odp: Carina E - zawieszenie (F)
« Odpowiedź #19 dnia: 25 Marca 2008, 20:03:49 »
musisz sie jednal liczyc z tym ze takie rozwiazanie nie jest dobre i raczej nie polecalbym tego na dluzsza mete, wsadzenie takiej gumy w sprezyne zaburze liniowa struktire jej pracy, poprostu w jednym miejscu, miejscu umieszczenie gumy usztywniajacej poddawana jest ona wiekszym naprezenia co moze latwo doprowadzic do jej pekniecia.......jakos nie wiem czemu ale daje mi sie ze kupiles te fele 16.....i cos ci trze.......i teraz probujesz jakos to polatac zeby bylo ok  ......czy tak wlasnie jest? <taniec> <taniec> <taniec>

Mi nic nie obciera tylko jest tylu zamieko

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Carina E - zawieszenie (F)
« Odpowiedź #20 dnia: 25 Marca 2008, 21:18:15 »
[...]Perzan, kiedy Ty wymieniles po raz pierwszy - jaki miales przebieg i jakie byly objawy zuzycia ?

Za pierwszym razem miała oficjalnie na budziku 147000. Szacunkowo trzeba dodać tak na oko ze 100000. Objaw był oczywisty - jeden amorek zamarznięty z tyłu :(
Wymieniłem na KYB i w okolicy 40tys. zaczęło mi rzucać autem po dziurach nawet na prostej. Na badaniu prawy tył wyszedł słabiej. Chłopaki w serwisie stwierdzili, że jeszcze przód do wymiany, bo amorki pracują po przekątnej. Wymieniłem wkłady z przodu i polepszyło się deczko. Nie rzucało już całym autem tylko samym dupskiem na dziurach :( Po kolejnych 10 tys. km zrobiłem badanie na trzepaczce i wyszło 35% w prawym tyle :( Okazało się, że gaz sobie gdzieś uciekł :( Wymienili na gwarancji i póki co, od 50 tys. km jest spokój.
Fajny test, to wyjechać sobie spokojnie tak z 70-80 na 3 góry - wylot na Wawę. Na tych dziurach pięknie było czuć jak auto skacze sobie prawo-lewo.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl