Yaris II 1.0 34kkm , Jak do tej pory jedyna ustareka w nim to immobilizer od grudnia , a dokładniej jak się okazało Transponder w kluczyku. Auto po gwarancji więc koszt naprawy po znajomosci w ASO 160zł. Pozatym narazie nic , slychac tak jakby przy dodawaniu gazu pasek alternatora popiskiwał , faktycznie luzny jest , no i siedzenie pasażera ma problem z oparciem. A dokładniej ma luz i stuki wydaje na nierównościach. Pozatym jeszcze jak narazie gąbka w siedzeniach jest ok , i w/g ksiązki gwarancyjnej nie była wymieniana. Jak narazie przy tym przebiegu , przy tym aucie w/g ksiązki gwarancyjnej były tylko przednie reflektory wymieniane , pedał gazu , a własciwie caly zespól pedałów i prócz wymian oleju /filtrów nic więcej. Auto serwisowane we Francji było. Czy to prawda co było robione a co nie to nie mam pojecia poniewaz nie mam go od nowości.
No i alarm , ale to juz jest dokładany. Sygnalizuje ze są któreś drzwi nie domkniete. Utsrekę juz znalazłem , czujnik krańcowy pod maską jest na cienkiej blaszcze dołozony i zamykając maskę on się odgina z tym czujnikiem powodując ze jest cały czas na zwarciu tak jakby maska była otwarta. Po włączeniu alarmu sygnalizuje trzy raz syreną ze coś jest niedomknięte i po chwili jeszcze przypomina dwa razy o tym tez piskami syreny.
EDIT:
Nie gra jeszcze jeden głośnik w drzwiach pasazera. W ASO stwierdzili ze wszystko ok , w radiu ustawione wszystko jest dobrze , głosnik nie gra. Przekładając głosnik do drugich drzwi gra normalnie czyli jest sprawny.